REKLAMA

Francuska duma będzie klepana we Włoszech. Pod spodem Chiny

Swoim najnowszym projektem, koncern Stellantis ukazuje swoją międzynarodowość. Najnowsze, małe samochody o napędzie elektrycznym, z których najważniejszym zdaje się być nowy, francuski Citroen 2CV, będą produkowane we Włoszech. Za ich bazę ma zaś posłużyć technologia chińskiego Leapmotora.

Francuska duma będzie klepana we Włoszech. Pod spodem Chiny
REKLAMA

Wieża Babel XXI w., czasem błędnie nazywana motoryzacyjnym koncernem Stellantis, opracowuje nowe modele wykorzystując wszystko, co ma najlepsze, biorąc to z różnych stron świata. Ale po kolei.

REKLAMA

Prace już trwają

Dyrektor ds. technologii w Stellantis Ned Curic powiedział w poniedziałek agencji Reuters na salonie samochodowym w Paryżu, że program firmy dotyczący samochodów elektrycznych już ruszył, a inżynierowie Stellantis pracują wspólnie z kolegami z Leapmotor w kompleksie Mirafiori w Turynie.

Jak przyznaje Curic, Stellantis posiada wspólne lokalizacje w Mirafiori, gdzie inżynierowie Stellantis i inżynierowie Leapmotora pracują wspólnie, a ucząc się nawzajem - Chińczycy uczą się, jak budować platformę europejskiego samochodu miejskiego, a Europejczycy uczą się, jak szybko budować - powiedział Curic. "Stellantis ma duże doświadczenie w produkcji małych samochodów, ale uczy się od Leapmotor, jak je rozwijać w ciągu zaledwie dwóch lat" - dodał Curic.

REKLAMA

Tworzy się małe pomieszanie

Stellantis opracowuje samochody dla rozwijającej się w Europie kategorii samochodów elektrycznych M1E, planując ich cenę na poziomie około 15 tys. euro (ok. 65,5 tys. zł). Planowane są co najmniej dwa modele samochodów elektrycznych, których premiera rynkowa planowana jest na 2028 rok. Oczekuje się, że jeden z planowanych modeli będzie bazował na koncepcyjnym Citroenie 2CV, zaprezentowanym na salonie w Paryżu.

Citroen 2 CV Concept
Citroen 2 CV Concept

Produkcja będzie odbywać się w zakładzie w Pomigliano we Włoszech należącym niegdyś do Fiata. Dochodzimy tutaj do pięknego miksu, który chce nam zaoferować międzynarodowy koncern. Mamy legendę francuskiej motoryzacji, która powstanie z wykorzystaniem technologii chińskiego Leapmotora - być może będzie coś ze znanego modelu T03.

REKLAMA

Kto wie, może w tym szaleństwie jest metoda - włoskie zakłady mają dużo wolnych mocy produkcyjnych, Chińczycy ekspresowo projektują nowe modele, a marki jak Fiat i Citroen mają piękne tradycje w budowie małych aut. Oby tylko nie skończyło się jak w biblijnej wieży Babel.

Więcej o koncernie Stellantis przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA