REKLAMA

Nowy SUV Stellantis wyceniony. 179 900 zł i sąsiad będzie w szoku

DS opublikował polski cennik zupełnie nowego Nº7. Żeby ludzie na ulicy zastanawiali się co to za SUV, musisz szykować 179 900 zł.

Nowy SUV Stellantis wyceniony. 179 900 zł i sąsiad będzie w szoku
REKLAMA

Od premiery pierwszej generacji DS 7 minęło już dziewięć lat, dlatego francuska marka należąca do koncernu Stellantis postanowiła stworzyć następcę, którego ujrzeliśmy w połowie marca. Drugie wcielenie SUV-a otrzymało inną nazwę, ale to dopiero początek nowości. Producent właśnie opublikował polski cennik Nº7, który który za wersję z silnikiem spalinowym zaczyna się od 179 900 zł.

Zupełnie nowy DS Nº7 w skrócie

Mogłoby się wydawać, że już DS 7 wyglądał futurystycznie, ale patrząc na drugą generację, szybko stwierdzicie, że w DS Nº7 poprzeczka została podniesiona jeszcze wyżej. Założę się, że gdy zaparkujecie auto przed domem, sąsiad zacznie skakać wokół niego i pytać, jakim cudem udało wam się ukraść samochód koncepcyjny. Dla rozwiania wszelkich wątpliwości - to oczywiście produkcyjny model, dlatego stylistyka jest jego mocną cechą.

DS Nº7 mierzy 4660 mm długości, a jego rozstaw osi wynosi 2790 mm, kolejno 6,7 cm i 5,2 cm więcej niż w DS 7. Pojemność bagażnika to 560 litrów, czyli zwiększyła się o 5 litrów. Dużą rewolucję przeszło też wnętrze, które wyróżnia się czteroramienną kierownicą, smukłym tunelem środkowym i ciekawie obszytymi fotelami. W Nº7 bardziej niż w poprzedniku czuć też nowoczesne akcenty, ale z drugiej strony granica między oryginalnością a przesadą dla niektórych będzie zbyt cienka.

Nowy Nº7 jest dostępny jako miękka hybryda z 1,2-litrową trzycylindrową turbodoładowaną jednostką generującą 136 KM i 28-konnym silnikiem elektrycznym zintegrowanym ze skrzynią eDCT6. Łącznie mamy tu 145 KM przenoszone tylko na przednią oś. W efekcie dostajemy przyspieszenie do setki w 10,4 sekundy oraz prędkość maksymalną wynoszącą 201 km/h. Jeśli uważacie, że wypada to trochę ślamazarnie, spokojnie, bo DS Nº7 może być nawet o połowę szybszy.

Jest też wersja na prąd

W takim przypadku trzeba skierować wzrok w stronę elektrycznego napędu, który kryje się pod oznaczeniem E-Tense. W podstawie (FWD) będzie to 230 KM i akumulator o pojemności 73,7 kWh zapewniający do 539 km według WLTP. Wersja FWD Long Range ma większy akumulator 97,2 kWh i silnik elektryczny generujący 245 KM, co przekłada się na zasięg wynoszący 734 km.

Najciekawiej robi się jednak w odmianie AWD Long Range, która oprócz akumulatora 97,2 kWh ma dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 350 KM (375 KM w trybie boost), co przekłada się na sprint do 100 km/h w 5,4 sekundy i całkiem przyzwoity zasięg – 674 km. W każdym z trzech wariantów mowa o architekturze 400 V i maksymalnej mocy ładowania DC do 160 kW, co pozwala na uzupełnienie energii od 20 do 80 proc. w 31 i 27 minut. Ładowarka pokładowa standardowo ma 11 kW, ale za dopłatą będzie to 22 kW. A ile to wszystko kosztuje?

Polski cennik DS Nº7

Hybrydowy

  • N°7 – 179 900 zł,
  • Pallas – 188 900 zł,
  • Etoile – 207 900 zł,
  • La Premiere – 228 900 zł.

Elektryczny FWD

  • Pallas – 229 900 zł,
  • Etoile – 251 900 zł,
  • La Premiere – 272 900 zł.

Elektryczny FWD Long Range

  • Pallas – 252 900 zł,
  • Etoile – 278 900 zł,
  • La Premiere – 299 900 zł.

Elektryczny AWD Long Range

  • Pallas – 270 900 zł,
  • Etoile – 293 900 zł,
  • La Premiere – 314 900 zł.

DS Nº7 jest oferowany w czterech wersjach wyposażenia – Nº7 (komuś chyba zabrakło kreatywności, bo nazwał ją tak samo jak model auta), Pallas, Etoile i La Premiere. Żeby w ogóle myśleć o zakupie tego SUV-a musicie przygotować 179 900 zł za wariant z miękką hybrydą. Jeżeli zaś zależy wam na napędzie elektrycznym, trzeba dopłacić równe 50 000 zł do podstawowego z nich.

Już podstawowa wersja wyposażenia zwana Nº7 wyróżnia się bezkluczykowym dostępem i uruchamianiem, czujnikami z tyłu, kamerą cofania, tempomatem adaptacyjnym, elektrochromatycznym bezramkowym lusterkiem wstecznym i przyciemnionymi tylnymi szybami. Odmiana Pallas doda do tego jeszcze przednie i boczne czujniki, system nawigacji z bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto, bezprzewodową ładowarkę, elektryczną klapę bagażnika i podgrzewane fotele przednie.

Etoile uzupełni listę wyposażenia o kamerę 360, cyfrowe lusterko wsteczne, zaawansowane systemy wsparcia kierowcy, podświetlaną osłonę chłodnicy i reflektory LED. Najdroższa wersja La Premiere to już prawdziwy luksus, bo dodaje do konfiguracji przednie wentylowane fotele w funkcją masażu i tylne podgrzewane, podgrzewaną przednią szybę i kierownicę, head-up i 14-głośnikowe audio Focal ze wzmacniaczem 690 W.

Trzeba przyznać, że klienci mają z czego wybierać, nie wspominając nawet o kolorach nadwozia, dodatkowo płatnych pakietach, szklanym dachu czy wzorach felg. Auta marki DS nie są najczęstszym widokiem na ulicy, dlatego zakup nowego Nº7 może okazać się ciekawym sposobem na wyróżnienie. O ile jego design to dla was nie za dużo.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
Jeszcze małe porównanie – tak wygląda DS Nº7.
A tak jego poprzednik, DS 7.

Więcej o marce DS przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.