REKLAMA

Kosztuje 119 900 zł, ma diesla i chrapkę na premium. Chińczycy sprowadzili ich na ziemię

DS 4 widocznie za mało razy powtórzył sobie, że jest dużo bardziej prestiżowy od Peugeota 308 i Opla Astry. Na szczęście wy możecie wykorzystać tę okazję i oszczędzić na nim ponad 42 000 zł.

Kosztuje 119 900 zł, ma diesla i chrapkę na premium. Chińczycy sprowadzili ich na ziemię

Wiara w siebie to podstawa, ale modelowi DS 4 widocznie trochę jej zabrakło. To dlatego, że bez najmniejszego problemu udało nam się znaleźć nowy egzemplarz francuskiego hatchbacka premium z dieslem pod maską, który kosztuje dużo mniej niż 308 oraz Astra. Oto on, tylko nie potratujcie się w drodze do salonu.

Źródło: Otomoto.pl, autor: DS STORE Kraków

Nowy DS 4 z dieslem 42 300 zł taniej

Czy ja w ogóle muszę pisać, że koncern Stellantis sam gubi się w swoich markach? Zmiany planów, kłopoty finansowe czy ratowanie producentów, to wszystko jest zwykłym dniem dla motoryzacyjnego giganta, a efektem zamieszania są później takie absurdy jak ten. Bo nie wiem jak inaczej nazwać fakt, że za nowe auto pozycjonowane jako premium zapłacicie mniej niż za równie nowe 308 lub Astrę.

DS 4 drugiej generacji został zaprezentowany w 2021 roku, a w zeszłym roku przeszedł lifting, podczas którego producent zmienił mu nazwę na Nº4, więc nie zdziwcie się, że w internecie spotykacie dwie nazwy. Hatchback bazuje na platformie EMP2, tej samej, na której został oparty Peugeot 308 czy Opel Astra, ale producent celuje nim w A3, serię 1 i klasę A, czyli w modele premium.

Wygląda na to, że coś tu jednak nie poszło, bo krakowski dealer marki DS wystawił nowy egzemplarz DS 4 z 2025 roku za 119 900 zł zamiast katalogowych 162 200 zł, co pozwala oszczędzić na nim aż 42 300 zł.

Źródło: Otomoto.pl, autor: DS STORE Kraków

Coś tu nie gra, ale jednocześnie wyposażenie kusi

Teoretycznie to kusząca oferta, ale skoro mówimy o aucie pozycjonowanym powyżej 308 i Astry, to trochę dziwne, że te kosztują od niego więcej, nawet jeśli spojrzymy na ich wersje z 2025 roku sprzed liftingu, żeby porównanie było jak najbardziej sprawiedliwie.

W sieci znalazłem cenniki tej dwójki, z których wynika, że w 2025 roku Opel Astra z takim samym 130-konnym 1,5-litrowym dieslem i 8-biegową skrzynią automatyczną kosztował katalogowo 135 500 zł, a identyczny Peugeot 308 był wyceniony na 132 100 zł.

Wiadomo, czas leci nie tylko w przypadku DS 4, dlatego ceny Astry i 308 z poprzedniego rocznika też poszybowały w dół w 2026 roku. Ciekawsze jest jednak to, jak duży rabat trzeba zastosować, by przekonać klientów do zakupu auta, które teoretycznie miało być postrzegane jako premium.

No dobra, ale tak naprawdę, co takiego ma do zaoferowania taki DS 4? Ten konkretny egzemplarz to wersja wyposażenia Pallas, która szczerze mówiąc wygląda naprawdę interesująco.

Za 119 900 zł dostaniecie bowiem elektryczne lusterka, funkcję clean cabin z systemem jakości powietrza, kierownicę z łopatkami, dwustrefową automatyczną klimatyzację, 6 głośników, 10-calowy ekran dotykowy, 7-calowe wskaźniki, światła LED czy bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto.

Źródło: Otomoto.pl, autor: DS STORE Kraków

W Pallas większość to standard

Do tego dochodzą jeszcze adaptacyjny tempomat z funkcją Stop & Go, przednie i tylne czujniki parkowania z kamerą cofania, system hamowania awaryjnego z kamerą i radarem, rozpoznawanie znaków drogowych, system utrzymywania w pasie ruchu, automatyczne wycieraczki, 19-calowe felgi, zlicowane klamki czy bezkluczykowe uruchamianie silnika.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że powyższa lista to wyposażenie standardowe, więc pod tym względem dostajecie całkiem przyjemne opcje, których nie uświadczycie w przypadku podstawowego 308 czy Astry. Z wyposażenia dodatkowego są tu tak naprawdę szyby z izolacją akustyczną, przyciemnione tylne szyby i automatyczną klapę bagażnika.

Jest na bogato i chyba nie ma co ukrywać, że samą stylistyką DS 4 na ulicy wyróżnicie się dużo bardziej niż w przypadku z założenia tańszych odpowiedników. Kto wie, może znajdzie się ktoś, kto nie będzie chciał podążać za oklepanym schematem i uratuje ten egzemplarz przed kurzeniem się w salonie.

Dowiedz się więcej o marce DS:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.