REKLAMA

Nowa Dacia wyciekła do sieci. Poczujesz się jak hipster

Do sieci wyciekły zdjęcia nowej Dacii, która ma być odpowiedzią na małe miejskie autka. Z taką stylistyką wyróżnicie się z tłumu nudnych samochodów.

Nowa Dacia wyciekła do sieci. Poczujesz się jak hipster

Od ciągłych wieści o SUV-ach i crossoverach może zakręcić się w głowie. Dacia o tym wie, dlatego ostatnio pokazała podwyższone kombi, ale wygląda na to, że to jeszcze nie koniec nowości tej marki, które ujrzą światło dzienne w najbliższym czasie. Zdjęcia produkcyjnego Hipstera krążą już po sieci.

Tak wygląda nowa Dacia Hipster

Aktualnie fani Dacii myślą chyba tylko o modelu Striker, ale jeszcze kilka miesięcy temu ich uwaga kręciła się wokół czegoś zupełnie innego. Mam tu na myśli Hipstera Concept z października ubiegłego roku, który był wizją miejskiego auta tworzonego z myślą o nowej kategorii M1E, czyli małych pojazdach elektrycznych do 4,2 metra długości.

Mierzący 3 metry długości koncept był o 0,5 metra dłuższy od Fiata Topolino, ale jednocześnie o 0,7 metra krótszy od Springa, a jego szerokość i wysokość to kolejno 1,55 i 1,53 metra. Pudełkowa stylistyka próbowała wydobyć z rozmiarów Hipstera jak najwięcej miejsca tylko się da, dlatego szyby przednia i tylna były mocno wysunięte, tworząc kwadratowego klocka, co miało swój urok.

Producent jasno komunikował, że jest to koncept, który mógł, ale nie musiał wejść do produkcji seryjnej. Okazuje się, że właśnie nastąpił przełom. Portal AutoWeek znalazł bowiem rysunki patentowe dostępne w bazie międzynarodowego urzędu patentowego, które przedstawiają Dacię Hipster, która różni się od Hipstera Concept kilkoma detalami, które sugerują, że może to być wersja produkcyjna.

Będziecie jak hipsterzy

Tajemnicza Dacia Hipster z rysunków patentowych ma niższe „rogi” na dachu, które rzeczywiście bardziej pasują do wersji produkcyjnej, bo podczas ewentualnego zderzenia z pieszym mogłyby wyrządzić mniejszą krzywdę. Inną istotną podpowiedzią jest wycieraczka przedniej szyby, której brakowało w koncepcie.

Nieco inaczej wyglądają też okna, które wcześniej były przedzielone pionowym łączeniem, a na zdjęciach patentowych jest ono poziome. Kolejną ważną podpowiedzią jest również bagażnik.

W Hipsterze Concept składał się on z dwóch oddzielnych części, szyba unosiła się do góry, a dół się pochylał, coś jak w serii 3. Na zdjęciach patentowych widać zawiasy sugerujące, że bagażnik to już jeden element otwierający się do lewej strony. Trudno nie zauważyć też czerwonego oświetlenia w dolnej części tylnego zderzaka.

Po sieci oprócz samych patentów krążą już pierwsze wizualizacje produkcyjnego Hipstera. Sami też stworzyliśmy jedną grafikę (zdjęcie otwierające) przy pomocy sztucznej inteligencji, żeby sprawdzić, jak mały elektryczny samochodzik prezentowałby się na zatłoczonych ulicach europejskich miast. Hipster, jak prawdziwy hipster, były zdecydowanie bardziej oryginalny i wyróżniałby się pośród oklepanych modeli.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
Dla przypomnienia, tak wyglądał Hipster Concept.
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

No dobra, a co z zasięgiem?

W przypadku konceptu producent było oszczędny w swoich deklaracjach i zdradził jedynie, że 94 proc. francuskich kierowców pokonuje dziennie mniej niż 40 km, co sugeruje, że jego zasięg mógłby wynosić mniej więcej tyle. Jednocześnie Hipster ma być o 20 proc. lżejszy od Dacii Spring, co dawałoby jakieś 790 kg, więc akumulator rzeczywiście byłby skromny.

Wszystko jednak zależy od potrzeb, jako dodatkowy gadżet do postawienia w garażu na dojazdy do miasta, na mniejsze zakupy lub do przedszkola Hipster sprawdziłby się idealnie. Gorzej jeśli dzieci pomylą go z zabawką, bo przecież to takie malutkie autko. Miejmy nadzieję, że Dacia w ciągu roku lub dwóch rzeczywiście zaskoczy nas premierą produkcyjnej wersji.

Więcej o marce Dacia przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.