REKLAMA

5 metrów nowego chińskiego sedana. Wypatruj go w Polsce

Chery pokazało najnowszy model swojej submarki Fulwin, oferującej hybrydy typu plug-in z wyższej półki. Ich najnowszy model A9L wpisuje się w ten konstrukt idealnie - to niebrzydki sedan wyższej klasy, z bogatym wyposażeniem i mocnymi silnikami.

5 metrów nowego chińskiego sedana. Wypatruj go w Polsce

Chińscy producenci coraz chętniej próbują poruszać się po wyższych segmentach z autami serwowanymi pod swoimi markami dla szerszej klienteli. Przykładem może być nowy Chery A9L w nieco odświeżonej wersji - to coś innego niż kompaktowego SUV-y, którymi koncern z Wuhu częstuje polskich klientów.

Ten jest ładniejszy od Tiggo

Fulwin A9L na rok 2027 to duży sedan segmentu E o długości 5 m i jednego centymetra. Ma elegancką sylwetkę typu fastback, z designem, do którego grupa Chery zdążyła przyzwyczaić klientów także w Europie. Zresztą, wprowadzając nową wersję, stylistycznie praktycznie nic się nie zmieniło.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dużo zmian spotkało za to elektronikę, na czele czego znalazł się procesor Nvidia Orin-Y o mocy obliczeniowej 200 TOPS, zestaw 11 kamer, system rozpoznawania twarzy kierowcy, ulepszony asystent parkowania, a także zawieszenie elektromagnetyczne w topowych odmianach. Żeby jednak znaleźć miejsce dla nowego sprzętu (i nie podwyższać ceny), trzeba było usunąć kilka rzeczy: m.in. aktywną redukcję hałasu, a także maszynkę do karaoke.

Jeżeli zaś chodzi o design wnętrza, to jest on dość typowy - nowoczesny, z dużym ekranem i cyfrowymi zegarami. Na tle innych chińskich aut wygląda całkiem nieźle - nie ma tu przesadnego minimalizmu, który możemy zobaczyć np. w samochodach Leapmotor czy Xpeng.

fot. Autohome

"Setka" w 4,9 s

Pod maską Fulwina pracuje 1,5-litrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem, współpracujący z silnikiem elektrycznym, w ramach hybrydowego układu napędowego typu plug-in hybrid. Występuje on w dwóch odmianach: słabsza ma jeden silnik elektryczny i napęd na przód, która to odmiana rozwija 370 KM mocy i 530 Nm momentu obrotowego, co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,9 s. Mocniejsza wersja ma dwa silniki i napęd 4x4 oraz rozwija moc 631 KM i moment obrotowy 854 Nm. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 4,9 s.

Za takie osiągi trzeba nieco zapłacić - choć Chery ogłosiło promocję przy wprowadzeniu nowego modelu. Słabsza odmiana z jednym silnikiem elektrycznym będzie dostępna w trzech wersjach wyposażenia - Pro, Max i Ultra, z których najtańsza startuje z cenami od 139 900 juanów (77,4 tys. zł). Potężna odmiana z dwoma elektrycznymi motorami będzie oferowana tylko w wersji Ultra, przez co jej cena wyniesie aż 197 900 juanów (109,5 tys. zł).

To auto zostało opracowane przede wszystkim z myślą o Chinach, ale Chery od początku podkreślało, że jest to model o globalnych ambicjach. Chery już wcześniej sygnalizowało, że w niektórych krajach ma być oferowany pod marką Exeed - daje to furtkę do jego wprowadzenia do Europy, gdyż marka Exeed jest właśnie wprowadzana na Stary Kontynent, w tym do naszego kraju. Na razie jednak nie ma oficjalnej zapowiedzi sprzedaży w Europie.

Więcej o samochodach Chery przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.