REKLAMA

Oto nowy chiński Rolls-Royce. 5,5 metra luksusu za ułamek ceny

Chińskie BYD mierzy wysoko, bo jako cel obrało sobie Rolls-Royce’a. Zupełnie nowy Yangwang Dingyao mierzy aż 5,5 metra długości.

Oto nowy chiński Rolls-Royce. 5,5 metra luksusu za ułamek ceny
REKLAMA

Jeśli znudziło wam się słuchanie o Maextro S800 jako o chińskim odpowiedniku Rolls-Royce’a, to dobrze się składa, bo BYD opublikowało właśnie zapowiedź premiery swojego konkurenta dużej luksusowej limuzyny. Yangwang Dingyao może namieszać, zwłaszcza z takimi wymiarami.

REKLAMA

Zupełnie nowy Yangwang Dingyao zapowiedziany

Wszyscy znają Rolls-Royce’a i Maybacha, ale prawdą jest, że coraz więcej bogatych klientów jest zwyczajnie ciekawych, co w podobnym segmencie oferują chińscy konkurenci. O piekielnie limitowanym Hongqi Guoli czy luksusowym Maextro S800 słyszał chyba każdy, ale już niedługo do zabawy dołączy BYD.

REKLAMA

Jedną z marek chińskiego koncernu jest Yangwang, który już teraz ma w swojej ofercie mierzącego 5265 lub 5360 mm długości w zależności od wersji U7, który generuje nawet 1360 KM, jednak jak widać, na tym się nie skończy.

W sieci już kilku miesięcy krążą bowiem zdjęcia tajemniczej zakamuflowanej limuzyny BYD, która zadebiutuje pod marką Yangwang i weźmie na celownik Rolls-Royce’a. Niedawno internet obiegły zdjęcia auta w pokrowcu zamiast kamuflażu, co zwiastowało nadchodzącą premierę, która według niektórych źródeł odbędzie się 5 listopada w Dubaju.

REKLAMA

Teraz okazuje się, że moment światowego debiutu rzeczywiście jest tuż za rogiem, bo Yangwang opublikował na Weibo oficjalną zapowiedź premiery modelu, który do tej pory określano jako „Project HU”. Teraz wiadomo oficjalnie, że w Chinach model ten będzie nazywać się Dingyao. Dyrektor generalny Yangwang, Hu Xiaoqing, ogłosił też, że jego zagraniczna nazwa to Altior.

Yangwangowi Dingyao (jeszcze jako prototyp).

Nawet Maextro S800 nie ma takich drzwi

Sylwetka samochodu już na pierwszy rzut oka przypomina Rolls-Royce, choć dobrze było to widać już przyglądając się zakamuflowanym prototypom testowym. Na materiałach zapowiadających dobrze widać jednak, że Yangwang Dingyao zyska reflektory podobne do tych z SUV-a U8 oraz będzie oferował możliwość wyboru dwukolorowego malowania.

REKLAMA

W przeciwieństwie do Maextro S800 jego tylne drzwi otwierają się w przeciwnym kierunku, dokładnie tak jak w Rolls-Royce’ach, przez co Yangwangowi Dingyao będzie minimalnie bliżej do brytyjskiego modelu, a nie do Maybacha.

LiDAR na dachu zwiastuje morze zaawansowanej technologii na pokładzie, ale trudno się dziwić, skoro chińskie auta pływają, skaczą, jeżdżą bokiem i biją rekordy prędkości, bo nie wiem czy pamiętacie, ale inny model Yangwanga, U9 Xtreme, dzierży tytuł najszybszego produkcyjnego samochodu na świecie z wynikiem wynoszącym 496 km/h.

REKLAMA
Przygotowywania do premiery. Fot. CarNewsChina

Będzie drogo, ale tanio

Oczekuje się, że Yangwang Dingyao, zwany też Altior, zaoferuje cztery silniki elektryczne i hydrauliczne zawieszenie, więc z pewnością będzie bardzo szybki, a 5500 mm długości i 3350 mm rozstawu osi zadbają o komfort pasażerów siedzących z tyłu.

Dokładne parametry i ceny Yangwanga Dingyao poznamy bliżej oficjalnej premiery, jednak już teraz można założyć, że limuzyna z pewnością będzie droższa od modelu U7 kosztującego minimum 658 000 juanów (389 700 zł), skoro konkurencyjny najdroższy Maextro S800 Grand Design to wydatek rzędu 1 388 000 juanów (821 900 zł), nowość BYD pójdzie raczej w drugim kierunku.

REKLAMA

Miejmy nadzieję, że o nowej limuzynie BYD nie będziemy słyszeć tylko jako ciekawostce z odległych zakątków świata, bo w Europie też znalazłoby się na nią wielu chętnych.

Więcej o BYD przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA