REKLAMA

Chiński SUV jechał na trzech kołach. Nie nastąpiło zwolnienie blokady

Pewien kierowca nie chciał czekać na przyjazd służb, które ściągną blokadę z koła jego chińskiego SUV-a, więc je uniósł i odjechał. Zobaczcie, jak się wychodzi z Matrixa.

Chiński SUV jechał na trzech kołach. Nie nastąpiło zwolnienie blokady
REKLAMA

Po ostatniej wpadce z Chery Omodą 5, z której nagle odpadła tylna oś, można było trochę zwątpić w chińską motoryzację, ale coś czuję, że zaraz sami zapragniecie rozwiązań z tej części świata. Spójrzcie tylko, jak pewien kierowca poradził sobie z blokadą na kole, jadąc BYD Fangchengbao 8.

REKLAMA

Blokada na kole dla BYD Fangchengbao 8 to pryszcz

Blokada założona na koło to częsty efekt zostawiania samochodu w niedozwolonych miejscach. Większość kierowców w Polsce w takiej sytuacji po prostu zadzwoni pod numer telefonu podany na kartce za wycieraczką i poczeka na przyjazd policji lub straży miejskiej, która ją zdejmie oraz nałoży mandat, ale jak widać, w Chinach radzą sobie jeszcze inaczej.

REKLAMA

Właścicielowi normalnego auto chyba nigdy do głowy by nie przyszło, żeby nie skontaktować się ze służbami i po prostu odjechać, bo w ten sposób można łatwo uszkodzić sobie auto i narobić jeszcze większych problemów niż za samo nieprawidłowe parkowanie, ale jak widać, da się odjechać bez powodowania uszkodzeń.

Internet obiegł bowiem szokujący filmik, na którym widać Fangchengbao 8, czyli SUV-a produkowanego przez chiński koncern BYD, z blokadą założoną na lewym przednim kole. Normalnie chyba nikt nie próbowałby ruszać nim z miejsca, bo już jeden obrót kół mógłby spowodować duże uszkodzenia, ale za okolice 420 000 juanów, czyli jakieś 245 000 zł, dostajecie prawdziwe cuda.

REKLAMA
Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Kreatywność nie zna granic

Kierowca auta widocznego na nagraniu po prostu uniósł lewe przednie koło, na którym była założona blokada i jak gdyby nigdy nic odjechał kolosem mierzącym prawie 5,2 metra długości. Najbardziej zaskakujące jest to, że całość ma miejsce w ruchu ulicznym w mieście Lianyungang, w prowincji
Jiangsu, a nie na torze, i nie wygląda na wyreżyserowaną scenkę, bo w tle widać zaskoczonych kierowców i innych uczestników ruchu.

REKLAMA

Chińskie samochody potrafią skakać, tańczyć i pływać, więc chyba nikogo nie powinno dziwić, że potrafią też unieść jedno z kół i poruszać się na trzech pozostałych, jednak chyba wszyscy zgodzimy się, że funkcje te służą głównie do zwykłej popisówki i raczej nikomu nigdy nie przyjdzie do głowy, by skorzystać z nich w ruchu ulicznym, a tu właśnie na przekór widać, że mają też praktyczne zastosowanie.

Fangchengbao 8 od BYD korzysta bowiem z hydraulicznego zawieszenia DiSus-P Ultra, które pozwala na regulację wysokości do 20 cm i podnoszenie każdego koła z osobna do 30 cm, co widać właśnie na viralowym nagraniu. Oczywiście nie oznacza to, że na trzech kołach możecie poruszać się z normalnymi prędkościami, bo samochód może w ten sposób jechać maksymalnie 15 km/h, więc widząca was policja bez problemu by was dogoniła i zatrzymała.

REKLAMA

Wątpię, by chińskie przepisy przewidywały jakieś kary za jazdę normalnym samochodem na trzech kołach zamiast czterech, ale już sam fakt odjechania z blokadą na kole powinien wystarczyć do pociągnięcia do odpowiedzialności. Spryt kierującego raczej też nie wystarczy do uniknięcia przez niego konsekwencji, ale przynajmniej braku kreatywności nie można mu zarzucić.

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA