Amerykański krążownik powraca. Ale tylko z nazwy
General Motors zaprezentowało nowy model Buicka na rynek chiński. Jest to sedan o historycznej dla marki nazwie GS, dołączający do gamy submarki Electra. Z napędem hybrydowym typu plug-in ma zagrozić tamtejszym gigantom w postaci Geely i BYD.

Już jakiś czas temu Buick przywrócił do życia swoją kultową nazwę Electra. Jednak nie noszą jej ogromne krążowniki szos, a raczej pospolite samochody elektryczne i hybrydowe typu plug-in. Choć trzeba przyznać, że brzmi idealnie - a nowy model prezentuje się nie najgorzej.
Oto najnowsza Electra
General Motors jest gotowy do wprowadzenia na rynek chiński sedana z napędem hybrydowym typu plug-in - nowego Buicka Electra GS. Zbudowany wspólnie z szanghajską grupą SAIC, będzie konkurował z popularnymi modelami BYD i Geely.





Nazwa GS, rozwijana jako Gran Sport, nawiązuje do kultowego za oceanem oznaczenia najmocniejszych modeli sprzed lat. Pierwszy model z tym przyrostkiem pojawił się w 1965 roku i był wzmocnioną odmianą modelu Skylark. Ostatnim był Regal GS z 2018 roku - amerykański bliźniak Opla Insigni OPC.
Teraz, nowego Buicka Electra GS można ujrzeć w dokumentacji chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT), przygotowanej w ramach tamtejszego procesu homologacji. Jest to duży sedan o długości 4979 mm i rozstawie osi 2865 mm. Tym samym jest o 149 mm dłuższy niż jego domyślny konkurent - BYD Seal 6. Masa własna wynosi od 1780 do 1890 kg.
Stylistyka zewnętrzna samochodu obejmuje zaokrąglony, opływowy przód z typowym dla Chin, trapezoidalnym wlotem powietrza, reflektorami w kształcie litery U, częściowo ukrytymi klamkami, smukłą linią dachu, połączonymi tylnymi lampami i subtelnym spojlerem. Całość prezentuje się co najmniej dobrze.
Samochód porusza się na 18- lub 19-calowych kołach. Na liście wyposażenia opcjonalnego znajdziemy zaś m.in. czujnik LiDAR montowany na dachu.

A pod nadwoziem - hybryda plug-in
Podstawowa wersja Buicka Electry GS jest standardowo wyposażona w 1,5-litrowy, wolnossący silnik benzynowy 15FMC o mocy 97 KM, produkowany przez grupę SAIC, znaną w Polsce z samochodów MG. Silnik ten jest połączony z jednostką elektryczną o mocy 221 KM. Prędkość maksymalna auta wynosi 190 km/h. Samochód korzysta z dwóch wariantów akumulatorów LFP od Zenergy i Rept Battero.
Mocniejsza wersja GS-a ma 1,5-litrowy turbodoładowany silnik LD3 o mocy 154 KM. Dokładnie ten motor jest montowany też m.in. w większych modelach Buicka. Współpracuje on z tym samym silnikiem elektrycznym o mocy 221 KM, co w słabszym wariancie. Pomimo mocniejszego benzyniaka, prędkość maksymalna pozostała bez zmian.
Auto przychodzi Buickowi w idealnym momencie - według danych China EV DataTracker, sprzedaż samochodów tej marki spadła w Chinach o 20,4 proc. rok do roku. Ceny mają startować od wartości powyżej 100 000 juanów (58,5 tys. zł), co plasuje go w okolicach średniej tego segmentu.
Jeżeli oprócz wyglądu zaoferuje też porządne właściwości jezdne, to może być porządnym powiewem świeżości dla firmy.
Więcej o General Motors przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.