REKLAMA

612 KM w BMW X5 wycenione. Pół bańki wyłożysz na miękko

W polskim cenniku BMW X5 piątej generacji pojawiły się trzy nowe wersje napędowe. Czuję, że 612-konny plug-in z trzylitrowym silnikiem do was przemówi.

612 KM w BMW X5 wycenione. Pół bańki wyłożysz na miękko
REKLAMA

Fani BMW obecnie żyją raczej premierą elektrycznego iX4, ale dla niektórych rodzin SUV coupe mierzący 4,7 metra długości może okazać się za mało praktyczny. W takim wypadku warto spojrzeć na niemal pięciometrowe X5, a tak się składa, że w polskim cenniku pojawiły się właśnie trzy nowe wersje napędowe tego modelu.

REKLAMA

BMW X5 w trzech nowych wersjach wycenione

Od debiutu najnowszej, piątej generacji BMW X5, minęły już ponad dwa miesiące. Polski cennik tego modelu poznaliśmy dość szybko, jednak wtedy ograniczał się on do trzylitrowego diesla i trzylitrowej benzyny, oba z układami miękkiej hybrydy.

Nie zdziwię się, jeśli zdaniem wielu z was gama silników niemieckiego SUV-a segmentu E mogłaby na tym się kończyć, ale producent z Monachium postanowił zaszaleć.

REKLAMA

Wodorowe BMW iX5 Hydrogen dołączy do oferty dopiero w 2028 roku, teraz zaś przyszedł czas na trzy równie ciekawe odmiany. Pierwszą z nich jest elektryczne iX5 60 xDrive, a dwie pozostałe to hybrydy plug-in, X5 50e xDrive i piekielnie mocne X5 M60e xDrive.

Myślę, że polubicie elektryczne iX5 za 435 000 zł

Na wieść o elektrycznym iX5 niektórym mogło zrobić się niedobrze, ale widocznie nie wiecie, jakie parametry oferuje. Mamy tu do czynienia z architekturą 800 V, a akumulator ma pojemność wynoszącą, uwaga, 141,2 kWh.

REKLAMA

To kawał auta, bo razem z kierowcą waży 2900 kg, ale mimo to jego zasięg to aż 850 km według WLTP. Umówmy się, takich dystansów „na strzała” raczej nie pokonuje się często.

A nawet jak już będziecie musieli skorzystać z ładowarki, maksymalna moc ładowania DC wynosi 460 kW, dlatego uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmie tylko 23 minuty. Ba, nawet 10-minutowe sesje powinny wystarczyć na bezstresowe krążenie po mieście przez następne dwa, trzy dni. Co więcej, maksymalna moc ładowania AC to równie imponujące 22 kW.

REKLAMA

Najlepsze jest to, że iX5 60 xDrive nie przestaje na tym szokować, bo SUV generuje aż 578 KM, dzięki czemu osiąga setkę w 4,6 sekundy i pomknie maksymalnie 210 km/h.

To tylko luźna myśl, ale wyobraźcie sobie, co by było, gdyby za jakiś czas BMW wprowadziło słabszą odmianę iX5, która zasięgiem mogłaby przekroczyć 900 km. To byłby kosmos.

REKLAMA
Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Plug-iny startują od 477 500 zł

Pewnie znajdą się tacy, którzy chcieliby czasem pojeździć na prądzie, ale nie wyobrażają sobie też braku silnika spalinowego pod maską. Takim kierowcom mogą spodobać się dwie odmiany plug-in, tym bardziej że jedna z nich jest naprawdę szybka.

REKLAMA

Bazą obu z nich jest trzylitrowy silnik benzynowy i akumulator o pojemności 25,7 kWh, który zapewnia do 106 km w 50e xDrive i do 99 km w M60e xDrive. Wersje te różnią się też swoją mocą.

„Słabsze” 50e xDrive ma 489 KM i osiąga 100 km/h w 4,8 sekundy, a najmocniejsze M60e xDrive generuje 612 KM, co skraca czas przyspieszenia do setki do 4,2 sekundy. Oba plug-iny pomkną maksymalnie 250 km/h. Dobra, pora odpowiedzieć na pytanie, ile kosztują trzy nowe odmiany niemieckiego SUV-a segmentu E.

REKLAMA

Elektryczne:

  • iX5 60 xDrive (578 KM) – 435 000 zł.
REKLAMA

Plug-in:

  • X5 50e xDrive (489 KM) – 477 500 zł,
  • X5 M60e xDrive (612 KM) – 550 000 zł.
REKLAMA

Benzyna:

  • X5 40 xDrive (400 KM) – 440 000 zł.
REKLAMA

Diesel:

  • X5 40d xDrive (313 KM) – 425 000 zł.
REKLAMA

BMW wie jak was skusić

Elektryczny rodzaj napędu trzeba jakoś promować. Spójrzcie zatem, jak sprytnie BMW wyceniło nowe X5. Wersja z silnikiem wysokoprężnym jest najtańsza, ale elektryczne iX5 kosztuje 5000 zł mniej od wariantu benzynowego, co w połączeniu z dużą mocą i potężnym zasięgiem jest ciekawym wabikiem na klientów, którzy wahają się nad zakupem swojego pierwszego auta na prąd.

Z drugiej strony, różnica rzędu kilku tysięcy złotych przy tak dużych cenach samochodu jest raczej groszową sprawą, więc pewnie nie wszyscy dadzą się na to złapać. Grunt, że BMW niczego nie narzuca i każdy znajdzie odmianę napędową dobrą dla siebie.

REKLAMA

Więcej o marce BMW przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA