Nowe BMW serii 5 bez kamuflażu. Trójka to przy nim fujka
Przez pomyłkę BMW możecie zobaczyć, jak prezentuje się odświeżona seria 5 bez czekania na jej oficjalną premierę. Ktoś tu chyba zapomniał o stylistyce Neue Klasse.

Ósma generacja BMW serii 5 zadebiutowała w 2023 roku. Jej stylistyka od początku budziła kontrowersje, dlatego pewnie tylko nieliczni stwierdzą, że mogłaby wytrzymać na rynku jeszcze trochę, nim producent w ogóle zacznie myśleć o jej liftingu.
Wygląda na to, że niemiecka marka poszła za głosem pierwszej grupy, bo odświeżona piątka zjeżdża już z linii montażowej, o czym nie mieliście wiedzieć.
2028 BMW 5 Series LCI being assembled on the left-hand assembly line at the Dingolfing plant
by u/Appropriate_Set_215 in BMWi5
Nowe BMW serii 5 LCI bez kamuflażu
Ostatnie miesiące przyzwyczaiły nas do oglądania odświeżonej serii 5 tylko jako zakamuflowanych prototypów, ale właśnie nastąpił przełom. Podczas wertowania internetu natrafiłem na ciekawy wpis przedstawiający zdjęcie, gdzie taka właśnie piątka stoi sobie bez grama kamuflażu.
Według użytkownika serwisu Reddit zdjęcie to w rzeczywistości zrzut ekranu przedstawiający fragment filmu opublikowanego przez BMW, który był poświęcony premierze nowej serii 3. Producent dopiero po czasie zauważył, że w jednej ze scen nagrywanej w zakładzie w niemieckim Dingolfing w tle przypadkowo uchwycono odświeżoną serię 5, bo oba samochody opuszczają tę samą fabrykę.
Nagranie BMW zostało usunięte, ale w internecie nic nie ginie. Tak oto możecie zerknąć, jak prezentuje się odświeżone BMW serii 5 bez grama kamuflażu, choć nieco rozmazane i oczywiście z dawką przezorności, że to, na co patrzymy, może być zwykłą reżyserką, która ma po prostu wywołać szum medialny.
Porównując jednak kształty ze zrzutu ekranu z tym, co widzieliśmy na zakamuflowanych mułach testowych, szczerze mówiąc wydają się do siebie całkiem zbliżone. Zwróćcie uwagę na boczne zakończenia reflektorów oraz to, że nerki powinny być tylko trochę wyższe od lamp i rozdzielone od siebie.
W tym wszystkim brakuje stylistyki Neue Klasse tak mocno się przebijającej, co w przypadków nowej trójki, X5 czy iX3. Seria 7 pokazała już, że nowy język designu wcale nie musi krzyczeć i wydaje się, że odświeżona piątka pójdzie w tym samym kierunku.

Wnętrze będzie przypominać inne modele Neue Klasse
W środku Neue Klasse będzie jednak dużo bardziej widoczne, bo już wcześniejsze zdjęcia wnętrza zrobione z ukrycia dobrze to pokazywały. To oznacza centralny ekran, dziwną kierownicę z niecodziennie ustawionymi ramionami i Panoramic Vision ciągnący się przez całą szerokość deski rozdzielczej.
Trudno stwierdzić, czy BMW zdecyduje się na jakieś zmiany w przypadku gamy napędowej. Aktualna seria 5, czyli ta przed liftingiem, jest dostępna z dwulitrową benzyną MHEV, dwu- i trzylitrowym dieslem MHEV, jako PHEV z dwu- i trzylitrową benzyną oraz jako sportowe M5 z 4,4-litrowym V8 i wtyczką.
Do tego dochodzi jeszcze elektryczna odmiana i5, ale z zewnątrz samochody niezbyt wiele się od siebie różnią. Wszystkie trzy dostępne warianty korzystają z akumulatora o pojemności 81,2 kWh, a ich maksymalna moc ładowania DC wynosi 205 kW.

Będzie drożej, ale pewnie przeżyjecie
Dokładna data premiery odświeżonego BMW serii 5 i i5 na ten moment pozostaje tajemnicą, ale najwięcej plotek wskazuje na połowę 2027 roku. Miejmy nadzieję, że to, co widzimy, to prawdziwa piątka, bo wygląda dużo lepiej niż obecna.
Niestety wszystko ma swoją cenę, dlatego piątka pewnie trochę podrożeje. Aktualnie jako podstawowe 520i w sedanie kosztuje 267 500 zł, a jako Touring 278 000 zł. Za podstawowe elektryczne i5 eDrive40 musicie szykować 335 000 zł, a za kombi 345 500 zł. Piekielnie ostre M5 to natomiast 687 500 zł lub 698 000 zł jako Touring. Tanio nie jest, ale to w końcu segment premium.
Więcej o BMW przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.