Na Węgrzech wszyscy obecnie zajmują się wyborami parlamentarnymi. Ale warto wiedzieć, że Madziarzy mają też swoje nietypowe wybory motoryzacyjne, dokonywane przy zakupie nowego auta. Chodzi o markę Suzuki, dla którego Węgry są zieloną wyspą sprzedaży w Europie.

Lengyel, magyar - két jó barát, együtt harcol, s issza borát, lub po polsku: Polak, Węgier - dwa bratanki, i do szabli i do szklanki - to powiedzenie słyszał każdy z nas, a i pewnie nie brakuje tych, którzy czują do narodu węgierskiego sympatię. Żeby nie poruszać tematów stricte politycznych - pozostańmy przy tym, jak pyszną potrawą jest leczo, albo jak chwytliwą piosenką jest "Dziewczyna o perłowych włosach".
Madziarzy mają też coś motoryzacyjnego, czym w Polsce nie możemy się pochwalić. U nas kupuje się Skody, Volkswageny i Toyoty - nuda. A Węgrzy są na tle Europy hipsterami - oni mają swoje Suzuki. Ale po kolei.
Z ziemi japońskiej na Węgry
W czasach słusznie minionych, Węgry przez większość czasu nie posiadały własnego producenta samochodów. Owszem, powstawały tam autobusy Ikarus używane w całym Bloku Wschodnim, czy też ciężarówki Csepel, ale pierwszy samochód osobowy powstał w 1986 r. - choć tu to określenie będzie nieco na wyrost. Pojazd nazywał się Puli i był mikrosamochodem napędzanym silniczkiem diesla o mocy 5,5 KM. Sami rozumiecie.
Dopiero po obradach Trójkątnego Stołu i upadku komunizmu w 1991 r. na Węgry zawitał powiew zachodu. To znaczy wschodu - tego dalekiego. W miejscowości Esztergom, 46 km na północny wschód od Budapesztu, swoją fabrykę wybudowało Suzuki. W następnym roku rozpoczęło tam produkcję drugiej generacji Swifta, który szybko podbił węgierskie serca, zostając najpopularniejszym samochodem w latach dziewięćdziesiątych w tym kraju, osiągając szczyt w 1999 r. - wówczas dosłownie 23,5 proc. rynku należało do samego Swifta. Sama marka musiała czekać na przebicie do pozycji lidera do 1997 r.
Swift był tam tak popularny, że nawet został w ofercie Suzuki o rok dłużej niż w reszcie państw Europy, po drodze dorabiając się dodatkowej modernizacji stylistyki. Do dziś jest popularnym modelem na węgierskich portalach:

Do Swifta z czasem dołączały także inne modele japońskiego producenta - Jimny, Wagon R+ (wraz z Oplem Agilą), Ignis (wraz z Subaru Justy), SX-4 (wraz z Fiatem Sedici), czy Splash (znowu z Oplem Agilą).
Potęga słabnie, ale wciąż trwa
Obecnie w Esztergomie produkowane są trzy modele Suzuki - obok Swifta są to SUV-y S-Cross i Vitara. Obecnie zakłady Magyar Suzuki po osiągnięciu szczytu popularności w 2008 r. cały czas tracą na znaczeniu, produkując coraz mniej aut. Ale mimo to, Węgrzy dalej kupują auta Suzuki. W latach 1997-2025 aż 22 razy na 29 Suzuki zostawało liderem rynku wśród marek, lub chociaż jeden z modeli bestsellerem. Innym wyjątkowym rokiem był 2007, gdzie Suzuki zajęło całe podium modeli - top 3 okupowały kolejno Swift, SX-4 i Ignis.

Jest to o tyle dziwne, że Suzuki jest daleko poza czołówką najpopularniejszych marek w Europie, nigdzie nie dogrzebując się takiej popularności - jedynym poza Węgrami krajem Europy z marką Suzuki w choćby top 5 producentów jest... San Marino, gdzie zdobyła ona drugie miejsce.
Obecnie Swifta próżno szukać w czołówce, ale za to robotę robią inne modele - to po prostu kwestia mody na SUV-y i wycofania tego modelu z węgierskiej fabryki. I tak, liderem węgierskiego rynku w 2025 było Suzuki z udziałem w rynku na poziomie 11 proc., a wśród modeli wygrał S-Cross, podobnie zresztą jak w 2023 i 2022. W 2024 r. Wyprzedziła go tylko Vitara, która wygrywała w rankingu także w latach 2016-2022.

Powód tej popularności jest jasny - fabryka w Esztergom, czyli trzecia największa fabryka Suzuki na świecie i jedyna w Europie. Bo nie jest to nawet kwestia samego znaczka, gdyż choćby modele bazujące na Toyotach jak Swace i Across nie są tam tak popularne. W Polsce też kiedyś kupowaliśmy samochody produkowane u nas - tylko że to było kiedyś, kiedy były to Opel Astra i Fiat Panda, a nie Alfa Romeo Junior i Jeep Avenger. A póki Węgrzy będą mieli swoje Vitary i S-Cross, tak długo Suzuki będzie królować w krainie papryki i salami.
Więcej o Suzuki przeczytasz tutaj:



















