Oto następca Volkswagena ID.3. Dział wymyślania nazw zaszalał
Wszyscy myśleli, że nowy Volkswagen ID.3 będzie nazywał się ID. Golf, ale Volkswagen postawił na coś zupełnie innego. Wygląda na to, że niemiecki producent powtarza ruchy Apple’a.

Volkswagen zapowiedział, że w połowie kwietnia zaprezentuje ID.3 po liftingu. Miejska propozycja segmentu C jest obecna na rynku od 2019 roku, dlatego należy się jej kolejna porcja nowości, które trafiły już do odświeżonej Cupry Born. Wiele osób twierdziło, że przy okazji premiery producent zmieni nazwę modelu na ID. Golf, podobnie jak z ID.2all, które później przemianowano na ID. Polo, ale jak widać, poszło to w innym kierunku.

Następca ID.3 nazywa się ID.3 Neo
Nie jesteście jedynymi, którzy myśleli, że już niedługo na rynek trafi Volkswagen ID. Golf, czyli mocno odświeżony ID.3. Tymczasem producent z Wolfsburga poinformował właśnie, że świeższe wcielenie tego modelu będzie nazywało się po prostu ID.3 Neo. Dokładnie takie samo oznaczenie trafiło ostatnio do nowego laptopa Apple’a, ale to oczywiście czysty przypadek. Można więc zakładać, że nazwa ID. Golf pojawi się dopiero przy debiucie elektrycznego Golfa 9, który jest planowany na 2028 rok.
Niezależnie od tego, jaką robotę wykonał dział kreatywny, ID.3 Neo wniesie dużo istotnych nowości, które trafiły ostatnio do jego hiszpańskiego kuzyna, takich jak przemodelowane zderzaki i 10,25-calowe zegary. Volkswagen zdradził już część z nich, które od teraz są również dostępne w ID.4, ID.5 i ID.7.







Będzie drożej, ale i tak znośnie
Samochody dostaną ulepszony system Travel Assist, który potrafi wykrywać sygnalizację świetlną oraz One Pedal Driving, dzięki czemu będą mogły odzyskiwać energię do zatrzymania. Oprócz tego auta skorzystają z ulepszonego systemu informacyjno-rozrywkowego Innovision ze sklepem z aplikacjami i zaoferują funkcję V2L, co umożliwia ładowanie urządzeń zewnętrznych, takich jak kuchenki elektryczne czy ładowarki.
W ID.3 Neo i reszcie pojawi się też opcjonalny cyfrowy kluczyk, który pozwoli kierowcy na uruchamianie samochodu z poziomu telefonu lub smartwatcha. Klienci ucieszą się też z przywrócenia fizycznych przycisków na kierownicy, ponieważ dotykowe gładziki nie spotkały się z uznaniem ze strony użytkowników. Niewykluczone, że wnętrze ID.3 Neo będzie przypominać to z ID. Polo i zagoszczą w nim podobne zegary w stylu retro.
Ważną nowością w ID.4, ID.5, ID.7 – i już niedługo w ID.3 Neo – będzie też wydajniejszy silnik APP 350 generujący 190 KM, który będzie dostępny od odmiany Pure. Dla porównania poprzednia jednostka miała 170 KM i akumulator o pojemności 52 kWh. Nowa bateria LFP ma 58 kWh, przez co zasięg samochodów będzie wyższy o kilkadziesiąt kilometrów.
Przy okazji premiery ID.3 Neo należy przygotować się na delikatny wzrost cen. Dla porównania aktualnie podstawowy ID.3 kosztuje 137 690 zł. Wszystko wyjaśni się już za miesiąc.
Dowiedz się więcej o marce Volkswagen:



















