REKLAMA

Nowy Golf za 96 900 zł. Tak świeży, że nawet jeszcze nie powstał

Myślałem, że 100 000 zł za nowego Golfa to mało, ale w tym przypadku cena zeszła poniżej magicznej granicy. Teraz niemieckiego hatchbacka możecie mieć za 96 900 zł i to przy płatności gotówką.

Nowy Golf za 96 900 zł. Tak świeży, że nawet jeszcze nie powstał
REKLAMA

Zbliżający się koniec roku i chińscy konkurenci sprawiają, że znani producenci samochodów wytaczają swoje najcięższe działa, czyli kuszące promocje, by poprawić swoje wyniki sprzedażowe. Klientom na szczęście nic nie grozi, bo mogą jedynie nieźle na tym skorzystać. Na przykład jak w tym przypadku, gdzie na nowiutkim Golfie można zaoszczędzić 23 090 zł.

REKLAMA

Nowy Volkswagen Golf Pure za 96 900 zł

Jeśli w nadchodzący weekend pokłócicie się ze szwagrem przy rodzinnym stole, że nie da się kupić nowego Golfa za gotówkę poniżej stówki, pokażcie mu tę ofertę. Dealer Volkswagena z Poznania opublikował bowiem ogłoszenie dotyczące świeżutkiego egzemplarza, który dopiero co trafi do produkcji i kosztuje zauważalnie mniej niż 100 000 zł.

Według katalogu, taki Volkswagen Golf z 2026 roku w wersji wyposażenia Pure, z silnikiem 1.5 eTSI i automatem kosztuje 119 990 zł, ale cena promocyjna to 102 990 zł. W tym przypadku schodzimy jeszcze niżej. W ogłoszeniu widać już i tak przyzwoitą kwotę wynoszącą 99 900 zł, ale użytkownik portalu Pepper.pl zamieścił rozmowę z przedstawicielem salonu, który zgodził się na 96 900 zł, także przy zakupie gotówkowym. Czyli w waszej kieszeni zostanie aż 23 090 zł.

REKLAMA

Czy chińska konkurencja obecna w Polsce chociaż wzruszy ramionami? Pewnie nie. Czy za niższe pieniądze oferuje lepsze wyposażenie? W niektórych przypadkach tak, ale przynajmniej nikt nie powie, że takiego Golfa nie da się znaleźć, a większości kierowcom jego możliwości w zupełności wystarczą.

Lista opcji jest długa

Na listę wyposażenia podstawowej wersji Pure składa się bowiem ciekawy szary lakier, 17-calowe felgi, światła LED (z tyłu też), oświetlenie powitalne, oświetlenie klamek zewnętrznych, fotele przednie z regulacją wysokości, podłokietnik z przodu, automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne, lusterka boczne podgrzewane i składane, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, jednostrefowa klimatyzacja automatyczna, 8-calowe zegary, 10,3-calowe radio, tempomat z możliwością rozszerzenia do adaptacyjnego (na żądanie) i jeszcze kilka pomniejszych gadżetów.

REKLAMA

Do tego dochodzą systemy bezpieczeństwa, jak rozszerzona ochrona pieszych, system awaryjnego hamowania oraz rozpoznawania pieszych i rowerzystów, asystent utrzymania pasa ruchu, mocowania ISOFIX, monitorowanie uwagi kierowcy, asystent jazdy przez skrzyżowanie, asystent zmiany pasa ruchu, hamowanie przed nadjeżdżającym autem podczas skrętu czy rozpoznawanie znaków drogowych.

Prosty Golfik wybroni się sam

Jak się już pewnie domyślacie, taki Golf w wersji wyposażenia Pure nie będzie demonem prędkości, bo pod maską mieszka benzynowe 1.5 eTSI, czyli takie z układem miękkiej hybrydy. Auto generuje 116 KM i 220 Nm, a przyspieszenie do setki zajmuje mu 9,9 sekundy, pewnie też dlatego, że jest całkiem lekkie, bo waży tylko 1330 kg. Prędkość maksymalna to natomiast 203 km/h.

REKLAMA

Najważniejsze jednak jest to, że nie będziecie musieli majtać biegami na wszystkie strony, bo taki hatchback korzysta z siedmiostopniowej skrzyni DSG. W cyklu mieszanym powinniście osiągnąć jakieś 5 l/100 km, co przy 45-litrowym zbiorniku paliwa daje wam jakieś 900 km zasięgu między tankowaniami.

Kolejnym plusem jest też fakt, że auto trafi do produkcji dopiero, jak znajdzie się klient. Więc nie dość, że wydacie przyzwoite pieniądze, to jeszcze poczujecie, jak to jest wyjechać z salonu nówką sztuką. Pewnie tych, którzy zachłysnęli się chińską motoryzacją i obszernymi listami wyposażenia i tak nie przekonam, ale nawet nie zamierzam, bo wiem, że grupa kierowców, która chce prostego znanego samochodu i za dobre pieniądze, nadal jest bardzo liczna.

REKLAMA

Więcej o marce Volkswagen przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA