Nowy Golf za 119 900 zł. Chińczycy duszą się ze śmiechu
Volkswagen pochwalił się wprowadzeniem do sprzedaży Golfa w nowej, korzystnej odmianie Pure. Zajrzałem do konfiguratora i nadal szukam tej okazji.

Jakiś czas temu koncern z Wolfsburga odkrył wyjątkowy sposób na przyciągnięcie klientów do salonów i poprawienie wyników sprzedaży. Jest to – uwaga, uwaga, lepiej dobrze usiądźcie – obniżenie cen. Świeże, nowatorskie, zasługujące na Nobla z ekonomii.
Jednak sama obniżka cen byłaby zbyt prosta. Zamiast tego w Volkswagenie wymyślili, że stworzą nową, bazową wersję o nazwie Pure, która może nie ma arcydługiej listy wyposażenia, ale przynajmniej kusi dobrą ceną. W przypadku Polo i Taigo to się sprawdziło, więc teraz przyszła kolej na Golfa.
Tym razem Volkswagen chyba przelicytował
Pomimo szczerych chęci jakoś nie może przejść mi przez klawiaturę pojawiające się w komunikacie prasowym słowo „korzystny”, gdy widzę w konfiguratorze kwotę 119 990 zł przy najtańszym możliwym wariancie Golfa.

W tej cenie dostajemy kompakt z zaledwie 116-konnym silnikiem 1.5 eTSI mHEV i mocno poszatkowaną listą wyposażenia, z której wykreślono m.in. kamerę cofania czy adaptacyjny tempomat (są w o oczko wyższej odmianie Life). Truskawką na torcie jest ten przepiękny, pełen życia kolor Szary Urano.

Może najtańszy Golf ma jednak jakieś pozytywy?
No dobrze, kilka się znajdzie. Przede wszystkim, Golf Pure ma pod maską wspomnianą jednostkę 1.5 eTSI mHEV, co oznacza, że w standardzie łączy się ona z 7-biegową skrzynią DSG. Odpada więc konieczność samodzielnego wachlowania biegami, taka namiastka prestiżu i luksusu można by powiedzieć.
Do tego wyposażenie w gruncie rzeczy nie jest takie złe, jeśli przymknie się oko (a najlepiej oba) na wymienione wcześniej braki. Seryjnie otrzymujemy bowiem m.in. 16-calowe felgi ze stopów lekkich, automatyczną klimę, przednie i tylne czujniki parkowania, światła LED, cyfrowe zegary Digital Cockpit, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay oraz multimedia z 10,3-calowym ekranem dotykowym. No i oczywiście kompletny zestaw aktywnych układów bezpieczeństwa.


Nie można było tak od razu?
Nie rozumiem tylko, dlaczego po przejściu z konfiguratora do cennika, cena Golfa w wersji Pure spada nagle o 17 tysięcy zł – do 102 990 zł. Doprawdy ciekawą politykę przyjęli w Volkswagenie, że w oficjalnym komunikacie wolą chwalić się ceną wyższą, a nie niższą.
Nie zmienia to jednak faktu, że nawet przy tych 102 990 zł Golf może mieć trudność z nawiązaniem rywalizacji z konkurentami z Chin. Zwłaszcza że chociażby takie Chery Tiggo 4 z w pełni hybrydowym napędem o mocy 163 KM i znacznie bogatszym wyposażeniem (np. tapicerka z ekoskóry czy kamery 360) można kupić w promocji za 99 900 zł.
W połączeniu z bardziej pożądanym przez nabywców podwyższonym nadwoziem może to poskutkować tym, że wielu klientów mimo wszystko skieruje swoje kroki do salonu tej czy innej chińskiej marki, a nie producenta z Wolfsburga.
Ale miło, że w Volkswagenie jeszcze się starają.



















