REKLAMA

Nowy Volkswagen Tiguan za 119 900 zł. Tak tanio, że Chińczycy wypisują się z partii

Przestańcie śnić o chińskich SUV-ach, bo europejscy gracze też czasem oferują niezłe kąski. Jeśli nie wierzycie, spójrzcie na nowego Volkswagena Tiguana, którego można mieć o ponad 29 000 zł taniej.

Nowy Volkswagen Tiguan za 119 900 zł. Tak tanio, że Chińczycy wypisują się z partii
REKLAMA

ID. Tiguan mógł ostatnio trochę namieszać wam w głowach, ale na szczęście na rynku cały czas jest dostępny jego spalinowy odpowiednik. Zadebiutował on trzy lata temu i wciąż kusi klientów, którzy szukają SUV-a segmentu C, ale zdaniem niektórych, jego ceny są niewystarczające do walki z chińską konkurencją. Cóż, myślę, że w tym wypadku nie będziecie narzekać, tylko szybko pobiegniecie do salonu.

REKLAMA

Nowy Volkswagen Tiguan za 119 900 zł

Myślę, że po zobaczeniu takiej ceny Tiguana nawet Jaecoo 7 poczuje się zawstydzone. Jeśli przez ostatnie miesiące przyzwyczailiście się do i tak niezłych cen promocyjnych niemieckiego SUV-a, które względem katalogowych pozwalały oszczędzić 20 000 zł, dodam tylko, że w tym przypadku rabat jest jeszcze wyższy, ale lepiej się pospieszyć.

Chodzi bowiem o płockiego dealera Volkswagena, który przygotował niezły wabik na klientów. Jego oferta dotyczy Tiguana z 2026 roku w wersji wyposażenia Trend i z silnikiem 1.5 eTSI. Katalogowo taki SUV kosztuje 149 290 zł, a w promocji 129 290 zł. W tym przypadku salon życzy sobie jednak zaledwie 119 900 zł, czyli w kieszeni zostanie wam w sumie 29 390 zł.

REKLAMA

Volkswagen Tiguan jest dostępny w wielu ciekawych wersjach wyposażenia, jak chociażby Style, Edition 20 czy R-Line, więc fakt, że to podstawowy Trend tutaj nie pomaga, ale umówmy się – lista opcji i tak jest na tyle długa, że znajdzie się na niej wszystko, czego potrzeba na co dzień. Zresztą, spójrzcie sami.

Czego chcieć więcej?

Dostaniecie tu przednie i tylne reflektory LED, 12,9-calowy ekran multimedialny, cyfrowe zegary, 17-calowe felgi, adaptacyjny tempomat, automatyczną jednostrefową klimatyzację, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamerę cofania, fotele przednie z regulacją wysokości, podłokietnik, automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne, mocowanie ISOFIX, trójramienną skórzaną kierownicę i relingi.

REKLAMA

Do tego dochodzi oczywiście kilka systemów bezpieczeństwa, jak asystent zmiany i utrzymania pasa ruchu, asystent jazdy przez skrzyżowanie, system awaryjnego hamowania (z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów), system rozszerzonej ochrony pieszych, hamowanie przed nadjeżdżającym pojazdem podczas skrętu czy system monitorujący kierowcę.

Jeśli jesteście fanami starej szkoły, pewnie docenicie też, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z klasyczną hybrydą ani taką z wtyczką, choć bez układu miękkiej hybrydy akurat się nie obyło. Mowa bowiem o benzynowej jednostce 1.5 eTSI generującej 131 KM i 220 Nm oraz współpracującej z siedmiobiegowym automatem DSG.

REKLAMA

Przyspieszenie nie rozpieszcza

Bez przypominania sobie, że w ofercie są też dwulitrowe benzyny generujące 204 KM lub nawet 265 KM i z napędem na cztery koła, łatwiej byłoby zaakceptować moc tego egzemplarza. Niestety nie pocieszę was też tym, że mimo niedużej masy własnej wynoszącej 1598 kg taki Tiguan robi setkę w 10,2 sekundy. Ma być jednak oszczędny i jak najbardziej jest. Średnie spalanie w cyklu mieszanym to 5,8 l/100 km. Bak mieści 55 litrów, więc teoretycznie pokonacie nim prawie 950 km bez odwiedzania stacji paliw.

Jak na auto mierzące 4539 mm długości myślę, że 119 900 zł to bardzo dobra cena, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę, że konkurencyjne Jaecoo 7 (4500 mm, 1.6 T-GDI, 147 KM) według najnowszego cennika kosztuje katalogowo 157 900 zł i 142 900 zł w promocji, choć będzie lepiej wyposażone i ma napęd na cztery koła. Model ten można mieć jeszcze jako klasyczną hybrydę o mocy 224 KM, ale już z napędem na przód. W promocji to wydatek rzędu 129 900 zł, ale naprawdę to przemawia do was bardziej niż niemiecka myśl techniczna?

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Volkswagen:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA