Chciałem opisać lifting Volkswagena Caddy. Ale zasnąłem przed ekranem
Z końcem marca 2026 r. Volkswagen Samochody Dostawcze przedstawił wszystkie szczegóły odświeżenia kombivana Caddy'ego. No poza jedną, istotną kwestią - wnętrzem. Dopiero teraz niemiecki producent się zreflektował i przedstawił nam wygląd środka małego dostawczaka.

Produkowany w poznańskiej fabryce Volkswagen Caddy występuje w niemal nieskończonej liczbie wariantów: w wersjach osobowych, dostawczych, z normalnym i długim rozstawem osi, aż po minikampera California. Podczas niedawnego liftingu odświeżono całą gamę - jednak na razie Volkswagen chwalił się tylko odmienionym nadwoziem.
Ale w końcu poznaliśmy wnętrze
Zmiany w nadwoziu nie były diametralne, przez co trudno było się spodziewać czegoś więcej we wnętrzu. Jednak w tej kwestii Volkswagen - co do niego nie podobne - postanowił nas wszystkich zaskoczyć. To również tłumaczy czemu tak bardzo zwlekano z publikacją zdjęć.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po otwarciu drzwi Caddy'ego, jest nowy wyświetlacz centralny wystający z deski rozdzielczej - lepiej oddaje to modę w roku pańskim 2026. Jest on również większy niż poprzednio, gdyż ma przekątną 12,9 cala zamiast 10. Obsługuje się go za pomocą indywidualnie konfigurowalnych przycisków dotykowych, a regulatory temperatury, zamontowane pod wyświetlaczem centralnym, wyposażono teraz w podświetlane suwaki dotykowe.

Digital Cockpit Pro jest teraz dostępny już w standardzie we wszystkich liniach wyposażenia. Znalazło się także miejsce dla indukcyjnej ładowarka o mocy 25 W, oraz podwójnego złącza USB-C z przodu o mocy ładowania do 60 W na gniazdo. Standardowe gniazdo USB-C o mocy do 45 W zastępuje dotychczas opcjonalne gniazdo 12 V w desce rozdzielczej.
Zniknął również panel obsługujący m.in. światła przeciwmgielne czy podgrzewanie szyb, dotychczas umieszczony po lewej stronie od panelu wskaźników.
Poza samym kokpitem, przeprojektowano również pokrowce na siedzenia i listwy ozdobne, które są dostępne w kilku wariantach, w zależności od wersji wyposażenia. W wersjach osobowej i Flexible pojawiły się ponadto uchwyty na słupkach B ułatwiające wsiadanie, oraz wieszaki na kurtki umieszczone nad owymi uchwytami.
A dla porównania: tak wyglądało wnętrze przed liftingiem

Czy nowe wnętrze jest ładniejsze? Wiadomo - kwestia gustu. Ja jestem raczej na nie, gdyż nie przepadam za wystającymi ekranami, wokół których dorysowuje się resztę deski rozdzielczej. W starszej odmianie z ekranem wtłoczonym w deskę wygląda to, jakby designerom po prostu bardziej się chciało.
Jeżeli jednak komuś bardziej podoba się nowy Caddy, to musi na niego chwilę poczekać. Ceny, oraz bardziej szczegółowe informacje co do wyposażenia (nie mówiąc o dostawach do salonów i klientów) rozpoczną się dopiero niebawem. Ale i tak nie będzie tak fajny, jaki mógłby być Caddy Bosto.
Zdjęcie główne przedstawia logo Volkswagena na modelu T-roc
Więcej o Volkswagenach przeczytasz tutaj:



















