REKLAMA

Nowy, duży sedan Toyoty za 134 900 zł. Poczujesz się wyjątkowy

Ta duża i wygodna Toyota jest niszowym projektem, w którym na polskich ulicach bez wątpienia poczujecie się wyjątkowo. Teraz jako zupełnie nową możecie mieć ją za 134 900 zł, czyli prawie o 200 000 zł taniej.

Nowy, duży sedan Toyoty za 134 900 zł. Poczujesz się wyjątkowy

Kierowcy dzielą się na dwie grupy. Pierwsza kupuje modele samochodów, które nie wyróżniają się na drodze, by zachować pewien poziom anonimowości. Druga lubi czuć się wyjątkowo, gdy wszyscy na nich patrzą i myślą sobie, co skłoniło ich do zakupu takiego auta.

To właśnie im w pierwszej kolejności zaświecą się oczy na widok nowej Toyoty Mirai za 134 900 zł.

Źródło: Otomoto.pl, autor: Toyota Dobrygowski Rybnik

Nowa Toyota Mirai Executive VIP White za 134 900 zł

Wiem, dobrze wiem. Niektórym z was już po przeczytaniu nazwy tego modelu zakręciło się w głowie, ale może znajdą się tacy, do których przemówi Toyota Mirai, zwłaszcza w tak doposażonej wersji i za pieniądze, za które zazwyczaj kupuje się mniejsze i dużo gorzej wyposażone auta.

Japoński producent od początku traktował Mirai jako poligon doświadczalny dla technologii wodorowej i nie liczył, że model ten będzie deptał po piętach Corolli czy RAV4. Marka wierzyła jednak, że rozwój infrastruktury nastąpi dużo szybciej, co obniży koszty tankowania i przyciągnie klientów – jak się później okazało – jakichkolwiek.

Wyszło jak wyszło, wodór nie podbił rynku aut osobowych, dlatego trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby Toyota mogła cofnąć czas, historia Mirai potoczyłaby się zupełnie inaczej.

Dzisiaj jednak nie o tym, tylko o okazji, którą w tym całym zamieszaniu dostrzeże część klientów, bo jednak hasło tania luksusowa Toyota może obronić się samo. Zresztą, może po prostu zobaczcie, co oferuje Mirai za 134 900 zł.

Źródło: Otomoto.pl, autor: Toyota Dobrygowski Rybnik

Lista nie ma końca

Ten konkretny egzemplarz Toyoty Mirai został wyprodukowany w 2024 roku i ma zaledwie 2 km przebiegu. Auto jest dłuższe od Camry o 5,5 cm długości, a pod względem rozstawu osi o aż 9,5 cm, co docenią pasażerowie siedzący z tyłu.

Lakier Precious Silver w połączeniu z 20-calową felgą daje klimat limuzyny i muszę przyznać, że wizualnie Mirai jest chyba jeszcze lepiej narysowany niż Camry, choć te centralne czerwone światło z tyłu chyba bym czymś zakleił.

Toyota Mirai korzysta z silnika elektrycznego generującego 182 KM i 300 Nm, a prąd jest produkowany na bieżąco w ogniwach paliwowych z reakcji chemicznej, w której biorą udział wodór i tlen. Auto ma jednostopniową skrzynię automatyczną i potrzebuje 9 sekund na osiągnięcie stówki. Zasięg to nawet 650 km.

Wyposażenie to nie jakieś tam podstawowe Prestige, tylko Executive i to jeszcze z pakietem VIP White. To oznacza listę pełną gadżetów takich jak automatyczne lusterko wsteczne, dwustrefowa klimatyzacja, kamera 360, nawiewy w drugim rzędzie, system oczyszczający powietrze, elektryczne szyby, podgrzewane kierownica i wycieraczki, oświetlenie wnętrza LED, elektryczna klapa bagażnika, bezprzewodowa ładowarka telefonu czy światła LED.

Do tego dochodzi jeszcze trójramienna wielofunkcyjna kierownica, welurowe dywaniki, podgrzewane i elektryczne fotele przednie, Apple CarPlay bezprzewodowo i Android Auto przewodowe, 12,3-calowy ekran, kolorowy wyświetlacz wskaźników, inteligentny asystent głosowy, systemy bezpieczeństwa i piękne jasno-brązowe tapicerki, które są jednym z wielu elementów pakietu VIP White.

200 000 zł zostaje w kieszeni

Dealer w Rybniku chce za ten egzemplarz 134 900 zł zamiast katalogowych 318 900 zł za Mirai Executive, co już samo w sobie daje 184 000 zł oszczędności, ale biorąc pod uwagę, że sam pakiet VIP White podniósł cenę o 35 000 zł, w kieszeni zostanie wam nawet jeszcze trochę więcej.

Co ważne, według wpisu na stronie Pepper.pl ten sam dealer ma jeszcze czerwoną Toyotę Mirai z czarnym wnętrzem (Executive) za 122 900 zł oraz niebieską z czarną skórą, też Executive, ale już z pakietem VIP Black za 134 900 zł.

Takie zatrzęsienie u dealera w Rybniku wcale nie powinno dziwić, bo to właśnie tam pod koniec października 2023 roku otwarto pierwszą stację wodorową na Śląsku i drugą komercyjną w Polsce. Widocznie salon liczył, że Toyotę Mirai kupią lokalni klienci, ale jak widać, idzie ciężko.

Ale kto wie, może znajdzie się ktoś, kogo przyciągnie wizja ładnej Toyoty na podjeździe, zwłaszcza jeśli jedna z niewielu dostępnych w Polsce stacji wodorowych akurat jest niedaleko. Myślę, że przy tak bogatej liście wyposażenia niejednym, którzy wcześniej śmiali się z Mirai, może zrobić się głupio.

Dowiedz się więcej o marce Toyota:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.