REKLAMA

Toyota kończy ze swoim supertanim modelem. Tak umiera prosta motoryzacja

Jak podają japońskie media, Toyota planuje zakończenie produkcji modelu Probox w znanej dotychczas formie. Niestety, ten prosty model zostanie zastąpiony hybrydą - znacznie oszczędniejszą, ale i dużo droższą.

Toyota kończy ze swoim supertanim modelem. Tak umiera prosta motoryzacja

Toyota Probox zadebiutowała w 2002 r. jako niewielkie, użytkowe kombi. Przez lata służyła przede wszystkim z myślą o drobnych japońskich przedsiębiorcach i rzemieślnikach: kurierach, hydraulikach czy elektrykach. To bardzo specyficzny samochód, którego wielu będzie Japończykom zazdrościć.

Po prostu - jidosha

Czyli samochód po japońsku - Toyota Probox to nic innego, niż samochód, który ma służyć do przemieszczania się z punktu A do punktu B, bez zbędnych świecidełek, ozdobników, czy niepotrzebnych udogodnień.

toyota probox
Oryginalna wersja z lat 2002-2014

Probox wyróżnia się bardzo prostą konstrukcją, z bagażnikiem o dużej pojemności (ponad 400 l przy długości 4,2 m), foremnym kształcie i nisko umieszczonym progu załadunku. Z tego też powodu większość egzemplarzy to wersje dostawcze, choć przez pewien czas oferowano także bardziej osobową odmianę Wagon, zapewniającą minimum wyposażenia z zakresu komfortu.

A tak to wygląda po złożeniu kanapy

Sprzedawano także siostrzany model Succeed - ten od Proboxa nie różnił się w zasadzie niczym, oprócz tego, że oferowały go inne sieci dealerskie (ot, kolejne z toyotowych dziwactw w ojczyźnie). Kiedy w 2020 r. Toyota zunifikowała swoje sieci, Succeeda wycofano, a jego miejsce w katalogach zajął Probox.

Toyota Succeed

W środku znajdziemy mnóstwo schowków, siedzenia, które można złożyć do stworzenia prowizorycznego biurka i wykończenie z łatwych do umycia materiałów. Zyskał sobie reputację samochodu, który kupuje się nie dlatego, że jest ładny czy szybki, ale dlatego, że ma codziennie zarabiać pieniądze - jest wyjątkowo tani w eksploatacji i po japońsku trwały. Jest też dostępny dla każdego - auta w Japonii są tańsze niż u nas, ale Probox jest dosłownie najtańszym pełnowymiarowym autem (to znaczy, wyłączając malutkie kei-cary) - ceny startują od 1,918 mln jenów, co odpowiada równowartości 45 tys. zł.

Wnętrze wersji bazowej - jedynym luksusem są szyby i lusterka w prądzie, nie ma nawet obrotomierza

Pod maskę Proboxa mogą trafić dwa wolnossące silniki benzynowe - 1,3 i 1,5. Ten drugi występuje też w układzie hybrydowym, ale nie jest to szczególnie popularna opcja. Można również zamówić opcjonalny napęd 4x4. Pragnący odrobiny ostrości nie mogą liczyć na nic szybkiego - musi im wystarczyć pakiet stylistyczny oferowany przez TRD.

Jego historia dobiegnie końca

Podczas gdy standardem jest tzw. cykl 6-letni, to Probox przez ponad dwie dekady pozostawał niemal taki sam. Powód jest prosty: klienci nie chcieli zmian. Jedyny duży lifting miał miejsce w 2014 r. - wówczas przestylizowano nieco stylistykę przedniej części nadwozia i wprowadzono nową płytę podłogową. To znaczy nie nową - była rozwinięciem poprzedniej, z nową nazwą. Ale większość nadwozia, wnętrze, a nawet wymiary pozostały niemal nietknięte.

A jak komuś potrzeba więcej klasyki: bazująca na Proboxie konwersja Renoca Eurobox

To wszystko nie brzmi jak auto z 2026 r. Tak samo pomyśleli w Toyota City, gdyż - jak donosi japoński portal CarRepo - Toyota szykuje jego następcę, który powinien pojawić się w przyszłym roku. Jednak fani prostej motoryzacji nie mają powodów do otwierania szampanów, gdyż będzie to auto zbudowane według nieco innej filozofii.

Ma się opierać o architekturę TNGA - wytrzymalszą, nowocześniejszą, ale i droższą w produkcji. Do tego, jest ona dedykowana przede wszystkim napędowi hybrydowemu. CarRepo podaje, że przy przejściu na nową platformę Probox pozostanie jedynie z napędem hybrydowym. Możliwe, że pojawi się także odmiana plug-in.

W bieżącym roku wycofano już głównego rywala Proboxa - Nissana AD. Bo należy wspomnieć, że proste do bólu kombi tworzyły w Japonii kiedyś cały segment, który w XXI w. ograniczył się tylko do Toyoty, Nissana i ich bliźniaków - AD był sprzedawany także jako Mitsubishi Lancer Cargo, a Probox ma siostrzaną Mazdę Familię Van.

Tym samym kolejny rodzaj prostych aut trafił do historii. Nawet jeżeli następca Proboxa będzie kontynuował jego prostotę i praktyczność, to już nie będzie to samo.

Więcej o Toyotach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

Tagi: