REKLAMA

Zmierzyłem tempo Tesli Roadster. Start zajął jej 15 lat

Dziś Tesla pokazała drugą generację swojego pionierskiego modelu Roadster. Zanim doszliśmy do tego momentu, musiało jednak minąć bardzo dużo czasu - warto prześledzić kolejne etapy, daty i obietnice.

Zmierzyłem tempo Tesli Roadster. Start zajął jej 15 lat
REKLAMA

Pierwszym autem w historii Tesli był elektryczny roadster o nazwie... Roadster. Auto powstało w 2018 roku na bazie brytyjskiego Lotusa Elise - wtedy samochody elektryczne były jak dopiero co odkryty kontynent, przez co nikt nie za bardzo wiedział jak odbierać projekt nikomu nieznanego start-upu ze Stanów Zjednoczonych. Z tego powodu, Tesla była w coraz gorszej sytuacji, z której de facto uratował ją bogaty udziałowiec z RPA - niejaki Elon Musk.

REKLAMA

W 2011 roku, pod koniec produkcji pierwszej generacji Tesli Roadster, nowy prezes Tesli Elon Musk zasugerował, że kolejna wersja Roadstera (niebazująca już na Lotusie Elise) mogłaby wejść do produkcji w 2014 roku jako Model R. Następnie rok po pierwszej zapowiadanej dacie wprowadzenia do produkcji, ogłoszono kolejną - nowy model miał być wprowadzony w roku 2019. Wtedy zaczęła się telenowela.

2017 rok - pierwsza Tesla Roadster drugiej generacji

Pierwsza wielka zapowiedź Tesli miała miejsce 16 listopada 2017 roku. Tesla niespodziewanie zaprezentowała fizycznie drugą generację Roadstera podczas wydarzenia poświęconego elektrycznej ciężarówce Semi.

REKLAMA
Tesla Roadster (2017)

Mimo nazwy, nie był to prawdziwy roadster - miał to być czteroosobowy, elektryczny supersamochód z napędem na cztery koła. Według pierwotnych deklaracji, miał posiadać trzy silniki elektryczne, przyspieszenie od 0 do 60 mil/h (0-96 km/h) miało wynosić 1,9 s, a prędkość maksymalna nawet ponad 250 mil/h (402 km/h). Akumulator miał mieć pojemność ok. 200 kWh, co miało pozwalać na zasięg do 620 mil, czyli ok. 1000 km.

Tesla zaczęła promować ten samochód, zbierała pierwsze rezerwacje i podtrzymywała zainteresowanie projektem - choćby przez niesamowity pakiet "SpaceX" z silnikami odrzutowymi na zimny gaz. W czerwcu 2019 roku Musk już nieco studził nastroje - doprecyzował, że deklarowane 1,9 s do 60 mil/h nie musi dotyczyć podstawowej wersji. Podał za to 2,1 s dla bazowego auta, bez opcjonalnych silników rakietowych.

REKLAMA

Pierwsze dostawy planowano na 2020 roku, jednak jak już wiemy – tak się nie wydarzyło. W lipcu tegoż roku Musk mówił o produkcji w ciągu kolejnych 12-18 miesięcy. Oznaczałoby to debiut produkcyjny w latach 2021-2022, a więc już później, niż pierwotnie zakładano.

Chciałeś auto - mogłeś kupić resoraka

Nadeszła kolejna data – a z nią kolejne obsuwy. W styczniu 2021 roku produkcja została przesunięta na 2022 rok, a Musk zapowiedział dopracowanie konstrukcji i jeżdżący egzemplarz kandydujący do finalnego projektu. Po czym we wrześniu cel zmienił się na 2023 rok, a w październiku Musk podtrzymywał tę perspektywę podczas spotkania akcjonariuszy.

REKLAMA

Przy okazji, w 2021 roku w sprzedaży pojawił się też seryjnie produkowany model - był to... resorak Matchbox w skali 1:64.

Tesla Roadster od Matchbox/fot. Mattel

Na spotkaniu akcjonariuszy w 2023 roku Musk mówił, że liczy na zakończenie prac projektowych i inżynieryjnych do końca roku. Produkcja miała ruszyć w 2024 roku, choć sam zastrzegał, że nie było to wiążące zobowiązanie. W tym momencie Roadster miał już za sobą kilka lat opóźnień, a Gigafactory Texas ogłoszono jako miejsce jego produkcji, ale nadal nie było publicznie zaprezentowanej, ostatecznej wersji produkcyjnej.

REKLAMA

W lutym 2024 roku Musk zapowiedział prezentację wersji produkcyjnej pod koniec roku oraz dostawy na początku 2025 roku. Twierdził też górnolotnie, że samochód miał przyspieszać do 60 mil/h w czasie poniżej jednej sekundy. Ambitnie - ale nie do zrealizowania: w październiku termin ponownie się rozmył, gdyż na telekonferencji była już mowa o przesunięciu produkcji na lata 2025–2026.

Iście hollywoodzka premiera

W 2025 roku inżynierowie Tesli potwierdzili dalsze prace nad Roadsterem i systemem silników na zimny gaz. Musk zaczął mówić o wyjątkowym pokazie, a nie tylko o zwykłej premierze samochodu. W listopadzie wyznaczył datę prezentacji na 1 kwietnia 2026 roku i mówił, że produkcja rozpocznie się 12-18 miesięcy później.

REKLAMA
Tesla Roadster (2026)

Po kolejnych przesunięciach terminu - od kwietnia, przez późniejszą wiosnę i lato, aż do teraz - dokładnie 15 października Tesla pokazała nową wersję Roadstera. I widzimy tutaj zmianę koncepcji designu o 180 stopni - zamiast zgrabnego, raczej typowego auta sportowego, dostajemy coś bardziej kanciastego, przypominającego spłaszczonego Cybertrucka.

Oficjalna pokaz auta objął cuda niewidy pokroju jazdy po zakrzywionej rampie, poruszanie się do góry kołami oraz krótkie manewry w powietrzu przy wykorzystaniu układu opracowanego ze SpaceX. Normalnie kosmos (przepraszam).

REKLAMA

Produkcja jest obecnie planowana na 2028 roku, ale... pamiętajmy, że seryjnego samochodu nadal nie zaprezentowano. Grafiki i filmy wyglądają bardzo ambitnie, ale wciąż czekamy na auto w fizycznej formie. Bo tak naprawdę wciąż tworzymy kolejne odcinki "Mody na Roadstera", a obecnie jesteśmy na etapie trzeciego potencjalnego ojca małego Pablito.

Więcej o Tesli Roadster przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA