Dyskryminacja Polaków. Nie mogą zamówić nieistniejącego samochodu
Tesla chyba serio chce nam dać nowego Roadstera: najpierw ogłosiła datę jego prezentacji, a teraz jeszcze otworzyła możliwość rezerwacji tego modelu. Choć nie wszędzie jest taka możliwość - m.in. w Polsce nie da się tego zrobić.

Z drugiej generacji Tesli Roadster zdążyła się zrobić telenowela z gatunku tragikomedii. Począwszy od 2017 r. ciągle dostajemy nowe wieści od samego Elona Muska, który ciągle obiecuje nam to auto.
W ubiegłym tygodniu dostaliśmy kolejny odcinek tej telenoweli - oficjalne profile Tesli na różnych platformach społecznościowych udostępniły datę 1 października jako rzekomą prezentację nowego Roadstera. Przy czym, tym razem to naprawdę może być nowy Roadster. A skąd taka pewność?
Można go nawet zamawiać
Tesla wznowiła przyjmowanie rezerwacji na długo wyczekiwany model nowej generacji Roadster, prosząc amerykańskich klientów o wpłatę 50 tys. dol. (191 tys. zł) na kilka tygodni przed premierą. Według portalu z rezerwacją, zabezpieczenie miejsca wymaga wpłaty początkowej, w pełni zwrotnej płatności kartą kredytową w wysokości 5 tys. dol (19 tys. zł). Następnie klienci muszą dokonać przelewu w wysokości pozostałych 45 tys. dol. w ciągu 10 dni, aby dokończyć rezerwację.

Ponowne rozpoczęcie rezerwacji nastąpiło prawie dziewięć lat po tym, jak prezes firmy Elon Musk po raz pierwszy zaprezentował prototyp Roadstera nowej generacji w 2017 r. Po latach opóźnień Tesla przygotowuje się do zaprezentowania przeprojektowanego pojazdu 1 października podczas specjalnego wydarzenia w Teksasie.
To znaczy, w Polsce nie można
Wchodząc na portal z rezerwacjami roadstera, można oczywiście wybrać kraj, gdzie chcemy owej rezerwacji dokonać. Oprócz Stanów Zjednoczonych są to także: Kanada, Meksyk, Belgia (tu portal w dwóch wersjach językowych), Czechy, Dania, Niemcy, Hiszpania, Francja, Irlandia, Islandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Austria, Portugalia, Szwajcaria (w trzech wersjach językowych), Szwecja, Finlandia, Wielka Brytania, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chiny (a także osobno Tajwan, Hongkong i Makau), Korea Południowa, Japonia, Australia i Nowa Zelandia.
Tak, zgadza się - Polska nie znalazła się na tej liście. Po wejściu na polską wersję strony Tesli Roadster pojawia się tylko odliczanie, kończące się 1 października o godzinie 2:30 w nocy naszego czasu. Zatem, jeżeli ktoś chce sobie koniecznie zamówić wciąż nieistniejącego Roadstera jak najbliżej, musi sobie zrobić rezerwację w Niemczech, lub Czechach. W Strefie Euro pełna rezerwacja kosztuje 43 tys. euro (187,7 tys. zł), zaś u naszych sąsiadów za Sudetami wychodzi nieco drożej, gdyż trzeba zapłacić 1,141 mln koron (204 tys. zł).
Czy jest na co czekać? Elon napewno szykuje nam jakieś show - według najnowszych doniesień, wydarzenie mogłoby obejmować demonstrację limitowanej edycji Roadstera wyposażonego w specjalne silniki opracowane we współpracy ze SpaceX. Zdjęcia zwiastujące Tesli zdają się skłaniać ku tej możliwości, przedstawiając pojazd na tle motywu startowego.
A czy warto czekać na sam samochód? W sumie to średnio mnie to obchodzi - i tak nie mogę go sobie zarezerwować.
Więcej o Tesli przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.