Na tym samochodzie psycholog zarobiłby miliony. Przez lata nękał go kryzys tożsamości
Suzuki Swift, Opel Corsa, Chevrolety Aveo i Spark – to samochody które znamy bardzo dobrze z naszych ulic. Jest jednak coś co je łączy, a o czym nie każdy wie – na przestrzeni lat wszystkie były bazą dla tego samego samochodu.
Znasz ten samochód, ale nie pasuje ci znaczek. Chiński citroenopeugeot i spółka mielą szyszynkę
W dobie eksplozji popularności inżynierii znaczkowej już ciężko się połapać, która konstrukcja jest oryginalna dla danego producenta, a która tylko dzieckiem rebadgingu. Jednak dla przemysłu motoryzacyjnego to nie pierwszyzna, a na niektórych rynkach dochodziło do bardzo ciekawych samochodowych krzyżówek.
Inżynieria znaczkowa popularnych samochodów – czyli jak producenci robili fajne fikołki
„Badge engineering”, czyli Inżynieria znaczkowa to dość drażliwy temat w motoryzacji – producenci to robią dla pieniędzy, a fani ich samochodów kręcą nosem z niesmakiem. Szczególnie kiedy znaczek ich ulubionego producenta trafia nie tam, gdzie chcieliby go zobaczyć. Oto kilka przykładów inżynierii znaczkowej, gdzie znane i lubiane w Europie samochody dostały znaczki, których niekoniecznie byśmy się na nich spodziewali.
Yaris przebrany za Mazdę 2 gotowy – zadebiutuje w przyszłym roku. Mamy wizualizacje
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Gdy w jednym końcu świata Toyota przestaje sprzedawać swojego Yarisa i zamiast tego będzie naklejać swoje znaczki na Maruti Suzuki, w innym, a konkretnie u nas, pozwoli naklejać na swoim Yarisie znaczki Maździe. Plotka, która wypłynęła po publikacji ostatniego raportu dla inwestorów, staje się ciałem – w Europie przyłapano już pierwsze przebrane Mazdy 2.
Nissan zaprezentował dziś swojego nowego kombivana pod nazwą NV250. To zupełnie nowy model, który zadebiutował w 2008 r. Jak to możliwe? Wszystko dzięki magii inżynierii emblematowej.
Proton X70 to pierwszy SUV malezyjskiej marki. Niestety, to tylko badge-engineering
Proton to malezyjski producent, znany u nas głównie ze starszych modeli serii 300 i 400 – czyli de facto lekko tylko zmodyfikowanych Mitsubishi Coltów i Lancerów. Co bardziej zorientowani mogą także kojarzyć, że w swoim czasie Proton był właścicielem brytyjskiego Lotusa. W czasach, gdy praktycznie każda większa marka ma w ofercie co najmniej jednego SUVa, Malezyjczycy aż do tej pory takiego samochodu nie mieli. Proton X70 wraca jednak do „tradycji” – malezyjskiej myśli technicznej w nim nie uświadczymy.