Widziałem już „Nie czas umierać”, czyli nowego Bonda. Recenzja motoryzacyjna
Właśnie wróciłem z pierwszego w kraju pokazu „Nie czas umierać”, czyli długo wyczekiwanej, najnowszej części przygód Jamesa Bonda. Opowiem wam, jakie samochody się tam pojawiły.
Kolekcja samochodów perkusisty Rush jest na sprzedaż. Nie kupicie jej, i nie chodzi o pieniądze
Nie chodzi o kwestię kosztów, a o niechęć wielu osób do koloru srebrnego. Tak, prawie wszystkie auta z tej kolekcji są srebrne. I nic w tym dziwnego, skoro Neil Peart nadał kolekcji nazwę „Silver Surfers”.
Może nie być więcej okazji, by sprawić sobie taką kolekcję Astonów Martinów DB5
Wymarzoną kolekcję klasyków zwykle tworzy się całymi latami, szukając na rynku odpowiednich egzemplarzy. Czasem zdarzają się jednak okazje do kupna kolekcji w całości – i o ile zwykle ich atrakcyjność jest ograniczona, to w tym przypadku jest zgoła odwrotnie. Warunek: Aston Martin DB5 Vantage musi być twoim ulubionym autem.
Oto replika, co nie ma silnika. James Bond pyta, co włożyć pod maskę
Aston Martin DB5, a właściwie jego replika pozbawiona układu napędowego, sprzedała się za 201 tys. dolarów. Co oczywiście każe zapytać: jaki silnik tam włożyć?
Aston Martin DB5 na licytacji. Nie kupić go to poważny Bond
Praca w charakterze najlepszego agenta do zadań specjalnych może kojarzyć się z niemałymi zarobkami. Takie zapewne są, ale jeśli ktoś tylko chce poudawać agenta 007, to musi zapłacić. Dużo zapłacić, bo Aston Martin DB5 do aut tanich nie należy – nawet jeśli tym egzemplarzem nie jeździł sam Bond.
James Bond w full-capie czyli Honda S2000 z nadwoziem Astona Martina DB5. Świetny tuning czy herezja?
Ktoś zbudował Astona Martina DB5 z napędem i wnętrzem S2000. To trochę tak jakby zrobić remake filmu Goldfinger, w którym James Bond pali e-papierosa i nosi czapkę marki Supreme. Już tłumaczę dlaczego.
Aston Martin wyprodukuje repliki DB5. Będziesz mógł jeździć jak Bond. James Bond
Fani gadżetów związanych z filmami o agencie 007 mogą zacząć odkładać do skarbonki. I nie chodzi o kolejny model Lego czy figurkę ich ulubionej postaci. Chodzi o coś o niebo lepszego. I przy okazji dużo droższego. Otóż Aston Martin zapowiedział, że powstaną repliki modelu DB5, znanego z filmu „Goldfinger”.
Aston Martin Jamesa Bonda na sprzedaż: to jest prawdziwy „jedyny taki, zobacz”
Na aukcjach klasyków raz na jakiś czas pojawiają się smakowite kąski. Do nich na pewno należy ten Aston Martin Jamesa Bonda. Zostanie on wystawiony na sprzedaż 13 lipca podczas aukcji Bonhams na Goodwood Festival of Speed.