REKLAMA

Oto nowy Range Rover Sport. 580 000 zł za 2,8 t

Ma 550 KM, waży 2770 kg i osiąga setkę w 4,5 sekundy. Zupełnie nowy Range Rover Sport to chyba najszybszy lekki czołg, ale nie to wyróżnia go od reszty.

Oto nowy Range Rover Sport. 580 000 zł za 2,8 t
REKLAMA

Range Rover ponownie poszedł w kierunku, z którym nigdy wcześniej się nie kojarzył, ale patrząc na ruchy konkurencji, coś mi mówi, że to mu się opłaci. Model Sport przeszedł na drugą stronę mocy, ale gdybym wam o tym nie powiedział, pewnie nawet byście tego nie zauważyli i o to właśnie chodzi. Za 580 000 zł dostaniecie już całkiem przyzwoite parametry.

REKLAMA

Zupełnie nowy Range Rover Sport Electric oficjalnie

Miesiąc po oficjalnym debiucie Range Rovera Electric, czyli kolosa mierzącego 5052 mm długości, dołączył do niego krótszy o 10,6 cm Range Rover Sport Electric. To nadal kawał SUV-a, ale zamiast komfortu i brytyjskiego spokoju liczy się w nim bardziej prowadzenie i drapieżny charakter.

Klienci raczej nie mieli na co narzekać, bo gama Range Rovera Sport składa się z jednostek benzynowych i wysokoprężnych, w których można znaleźć układy MHEV i PHEV. Producent postanowił jednak uszczknąć kawałek tortu o smaku elektrycznych SUV-ów, bo wie, że w tym segmencie drzemie niewykorzystany potencjał.

Nie wszyscy klienci lubią bowiem, kiedy to stylistyka ich auta zdradza zastosowany rodzaj napędu zanim zdąży się rzucić okiem na kolor tablic rejestracyjnych. Nie chcą za głośno krzyczeć „Jestem elektryczny”, chcą podróżować w ciszy i czuć, że siedzą na katapulcie z momentem obrotowym jak w małej ciężarówce. I to wszystko może dać im Range Rover Sport Electric.

REKLAMA

Range Rover Sport Electric wizualnie różni się od spalinowego odpowiednika jedynie drobnymi detalami takimi jak bardziej aerodynamiczna osłona chłodnicy, kapselkami z napisem EV i brakiem końcówek układu wydechowego. W środku poznacie go natomiast dopiero po tym, gdy zamiast obrotomierza ujrzycie część ekranu poświęconą zasięgowi i zużyciu energii.

Galeria: 5 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

To przedstawiciel wagi ciężkiej

Z zewnątrz Range Rover Sport Electric to prawdziwy aktor, ale pod spodem zadziała się magia. Producent upakował do niego zaawansowaną technologię i potężny akumulator o pojemności 118,5 kWh, który zapewnia zasięg do 609 km według WLTP.

REKLAMA

Architektura 800 V pozwala nie tylko daleko zajechać, ale i szybko się ładować, bo maksymalna moc ładowania DC wynosi 325 kW, co pozwala na uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. w 22 minuty. Auto obsługuje też ładowarki AC 11 i 22 kW, dla których czas ładowania wynosi kolejno 13 i 7 godzin.

Do wyboru będą dwie wersje, ale w obu moc jest przenoszona na cztery koła. Słabsza oferuje 450 KM i 850 Nm, co pozwala na osiągnięcie setki w 5,6 sekundy. Mocniejszy Range Rover Sport Electric generuje 550 KM i 850 Nm, co skraca sprint do 100 km/h do 4,5 sekundy, jednak prędkość maksymalna pozostaje na poziomie 200 km/h.

Wiadomo, dużego elektrycznego SUV-a nie kupuje się do szybkiej jazdy po autostradzie, bo zasięg będzie ubywał w oczach, ale krótkimi intensywnymi przyspieszeniami z pewnością zaimponujecie wszystkim, którzy się z wami przejadą. Coś czuje, że bezpośrednie odczucia zza kierownicy będą jeszcze bardziej intensywne, bo nie zapominajmy, ile ten kolos waży.

REKLAMA

Według konfiguratora masa własna Range Rovera Sport Electric w wersji EV550 wynosi 2770 kg. Dla porównania odmiana D250 MHEV z dieslem waży 2390 kg, więc różnica jest widoczna gołym okiem. Dopuszczalna masa całkowita 550-konnej bestii to natomiast 3480 kg, czyli na pasażerów i bagaż pozostaje 710 kg, co brzmi przyzwoicie i może zachęci niektórych do nieco dłuższych wycieczek.

Bo polska cena raczej tego nie zrobi

Cóż, taki Range Rover Sport Electric to drogi interes. Jeśli rozważalibyście podstawową odmianę wysokoprężną D250 MHEV, SUV kosztowałby przynajmniej 484 900 zł, ale w odmianie na prąd jest dużo drożej.

To dlatego, że musicie spojrzeć przynajmniej na wersję Sport Dynamic SE, w której występuje odmiana elektryczna EV450. Jej cena to 580 000 zł, a kolejne warianty są jeszcze droższe:

  • Dynamic HSE EV450 – 619 500 zł,
  • Dynamic HSE EV550 – 676 500 zł,
  • Autobiography EV450 – 664 600 zł,
  • Autobiography EV550 – 722 600 zł,
  • First Edition EV550 – 737 300 zł.

Rachunek za Range Rovera Sport Electric dopchanego po sufit bez trudu przekroczy 900 000 zł. Kilkoma kliknięciami udało mi się dobić do 920 000 zł, ale pomyślcie, że elektryczny duży Range może wynieść was nawet w okolice 1,6 mln zł, ale kto bogatemu zabroni.

REKLAMA

Więcej o Range Roverach przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA