Skonfigurowałem najdroższe auto elektryczne w Polsce. Kawalerki w Sopocie to taniocha
W nowym Range Roverze Electric zmieniło się wszystko, ale jednocześnie nic. Zdaniem producenta nowy SUV sam przekona was, by wydać na niego 1,6 mln zł.

Wczoraj brytyjska marka oficjalnie zaprezentowała pierwszy całkowicie elektryczny model w swojej ofercie, czyli Range Rovera Electric. Choć liczbę zmian z wierzchu można policzyć na palcach jednej ręki, pod spodem zadziała się istna rewolucja.
Czas skonfigurować tego eleganckiego potwora i sprawdzić, dlaczego niektórzy zechcą zapłacić za niego ponad 1,6 mln zł.

Polskie ceny zupełnie nowego Range Rovera Electric rozwalają głowę
Zanim przejdę do cen, warto na szybko przypomnieć, co się zmieniło. Producent kierował się zasadą „Range Rover first, Electric second”, dlatego z zewnątrz nie widać wielu różnic, co specjalnie ma przyciągnąć klientów, którzy w słowie „Electric” nie widzą automatycznie powodu do wyróżniania się względem spalinowych odmian.
Range Rover Electric ma bardziej aerodynamiczny grill (jego obecność zależy od rynku), koła i inaczej zaprojektowane podwozie. Na kapselkach felg pojawił się napis „EV”, a rzutniki potrafią wyświetlać go na podłożu.
W środku też po staremu. W miejscu cyfrowego obrotomierza pojawił się po prostu wskaźnik dotyczący zasięgu i zużycia energii.
Dużo więcej dzieje się pod spodem. Range Rovera Electric oparto na architekturze 800 V. Korzysta z akumulatora o pojemności 118,5 kWh i jeśli będziecie chcieli naładować ją od 10 do 80 proc. z maksymalną mocą DC wynoszącą 350 kW, zajmie wam to zaledwie 22 minuty.
Jest więc jak dawniej, ale i elektrycznie. Zresztą, co to zmienia, skoro głębokość brodzenia pozostała na poziomie wynoszącym 900 mm. Wszystko wiecie – pora na konfigurator.











1,6 mln zł to szczyt szczytów
Polscy klienci mają powody do radości, bo na naszym rynku Range Rovera Electric można mieć już w podstawowej wersji SE jako odmianę EV450. Tymczasem w Wielkiej Brytanii elektryczny wariant jest dostępny dopiero od Autobiography, ale będzie to EV550. Słabsza dostępność na własnym rynku producenta w momencie premiery jest trochę zabawna, ale dziś nie o tym.
W Polsce za Range Rovera Electric SE EV450 zapłacicie przynajmniej 784 900 zł. Oznacza to, że podstawowy elektryczny SUV jest droższy o 31 800 zł od najtańszego spalinowego D300 MHEV.
Do wyboru macie dziesiątki wersji, ale skoro zmian z wierzchu jest tak mało, a klienci marki nie szczędzą na dodatkowych opcjach, pójdźmy na całość. Aby to zrobić, trzeba wybrać Range Rovera Electric w przedłużonej wersji nadwozia, czyli LWB. Dalej patrzymy już na najdroższą możliwą odmianę SV Ultra. Tu znajdziemy już tylko 550-konną odmianę EV550 zdolną pokonać do 600 km według WLTP, za którą zapłacicie 1 595 740 zł.

Kawalerka w Sopocie już z zazdrością na was spogląda, ale da się jeszcze drożej
Wystarczy dobrać lakier ze specjalnej palety, który kosztuje skromne 11 940 zł. Szczerze mówiąc, za dużo tutaj nie poklikacie, bo decydując się na ten wariant producent wymusza na was wybór konkretnego wnętrza, ale wciąż da się dopłacić chociażby 7190 zł za skórzane fotele w bagażniku, przewód do ładowania za 2120 zł, dodatkowy port AC po lewej stronie za 3620 zł czy wysuwane progi za 30 633 zł.
Jeśli wybierzecie dosłownie wszystko, co się da, oprócz bagażnika dachowego, bo to już kwestia własnych potrzeb, za Range Rovera Electric zapłacicie 1 656 258 zł. Już w standardzie poprzeczka była zawieszona naprawdę wysoko, a za cenę SV Ultra EV550 LWB moglibyście kupić sobie dwa podstawowe SE EV450 i jeszcze by starczyło.
Elektryczny Range Rover za cenę kawalerki w Sopocie dla jednych będzie jeżdżącycm pięknym absurdem, ale o tym, czy zdoła się przyjąć zweryfikuje jego liczebność na ulicach. Jeśli zauważycie Range Rovera, patrzcie na tablice, bo całkiem możliwe, że inaczej nawet go nie poznacie.
Dla ciekawskich zamieszczam jeszcze cały polski cennik Range Rovera Electric:
- SE EV450 – 784 900 zł,
- HSE EV450 – 825 300 zł,
- HSE EV550 – 863 800 zł,
- Autobiography EV450 – 906 100 zł,
- Autobiography EV550 – 944 100 zł,
- First Edition EV550 – 965 500 zł,
- SV EV550 – 1 168 900 zł,
- SV Black EV550 – 1 252 100 zł,
- SV Ultra EV550 – 1 439 840 zł.
W odmianie LWB jest po prostu jeszcze drożej, ała.
Dowiedz się więcej o Range Roverach:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.