Porsche 911 w trzech smakach. Polubisz kuchnię brytyjską
Niemiecki producent pokazał, co klienci mogą zrobić z modelem 911, gdy zdecydują się na personalizację w dziale Exclusive Manufaktur. Czegoś takiego jeszcze nie widzieliście.

Wierzcie lub nie, ale istnieją ciekawsze sposoby, by wyróżnić się w Porsche 911 na ulicy niż zakup jego najdroższego wariantu. Można chociażby odwiedzić dział Exclusive Manufaktur, który możliwościami konfiguracji wybiega dużo dalej, niż myślicie.
Producent z Zuffenhausen pokazał trzy specjalne wersje sportowego modelu, by udowodnić, że ograniczeniem jest tylko wyobraźnia.

















Porsche 911 dla Kuwejtu, Japonii i Wielkiej Brytanii
Założę się, że gdybyście mieli strzelić, ilu nabywców modelu 911 decyduje się na indywidualne opcje personalizacji od Porsche Exclusive Manufaktur, nie powiedzielibyście, że aż 98 proc. Fakty mówią jednak same za siebie – klienci mają pieniądze i chętnie chcą przeznaczać je na coś, co może uczynić ich sportowy samochód jeszcze bardziej unikatowym.
Nie wszyscy muszą jednak od razu wiedzieć, na jakie konkretnie opcje się zdecydować, dlatego Porsche postanowiło pokazać możliwości programu Exclusive Manufaktur, tworząc trzy edycje specjalnie odnoszące się do kultury Kuwejtu, Japonii i Wielkiej Brytanii. Dzieje się tu tyle, że nie wiadomo od czego zacząć, więc po prostu przejdźmy przez to po kolei.
Model stworzony z myślą o Kuwejcie to Porsche 911 Turbo S Sadu Edition. Stworzono go z okazji 70. rocznicy wejścia marki na ten rynek i motywem przewodnim była charakterystyczna sztuka tkania zwana Sadu. Wzory widać na drzwiach i dolnej części tylnego spojlera, ale jeszcze więcej można znaleźć ich w środku auta.
Czerwoną tapicerkę przełamano motywem tkaniny Sadu, która nieźle łączy się z przeszyciami na desce rozdzielczej i innych elementach wnętrza. Na zagłówkach wytłoczono jeszcze specjalne symbole. Dbałość o detale widać również na progach.
Całość z zewnątrz całkiem nieźle się prezentuje, dobrze, że dział Exclusive Manufaktur nie zdecydował się na czerwony lakier, bo zabrakłoby wtedy przyjemnego dla oka przełamania barw.













Oto GT3 Artisan Edition
Jeśli oczekujecie więcej akcji z zewnątrz, czuję, że zdecydowanie bardziej spodoba wam się Porsche 911 GT3 Artisan Edition, czyli projekt przygotowany z myślą o Japonii.
Biały lakier zdobią niebiesko-błękitne akcenty, które widać nawet na tylnych felgach. Jest to bowiem samochód wyposażony w torowy pakiet Manthey, dlatego obecność prawie zamkniętych obręczy nie powinna dziwić.
Oczywiście projektanci Porsche Exclusive Manufaktur nie zapomnieli o wnętrzu wyjątkowego GT3. Co prawda królują tu czarne materiały, ale biała klatka bezpieczeństwa oraz elementy drzwi, tunelu środkowego i drążek zmiany biegów dają fajny kontrast.
Do tego jeszcze płynnie przechodzące odcienie niebieskiego na fotelach z logo Artisan Edition przed fotelem pasażera. Ale Porsche 911 może być też dużo bardziej eleganckie.















Wystarczy spojrzeć na GT3 Earls Court 51 Edition
Wypadająca właśnie rocznica obecności Porsche w Kuwejcie nie była jedyna, bo marka świętuje też 75. rocznicę pojawienia się w Wielkiej Brytanii. To właśnie w 1951 roku na salonie samochodowym w Earls Court zaprezentowano model 356. Aby to uczcić, producent stworzył 911 GT3 Earls Court 51 Edition.
Auto pokryto specjalnie opracowanym kolorem Earlscourtgreenmetallic nawiązującym właśnie do 356. Do tego dochodzą jeszcze dwukolorowe felgi z akcentami w tym samym odcieniu i dodatkowym Brilliant Silver. Dział Exclusive Manufaktur zastosował też emblematy, a nawet zadbał o charakterystyczny łukowaty detal za logo na masce.
Wnętrze łączy beżową tapicerkę z zieloną kierownicą, rączkami drzwi i górnymi elementami. Świetnie wyglądają też listwy ozdobne z drewna Paldao, które można spotkać jeszcze na drążku zmiany biegów i z tyłu foteli. Dbałość o szczegóły pokazuje też sylwetka 356 widoczna po otwarciu drzwi.
Tego typu detale kosztują swoje i często wymagają dodatkowego czasu oczekiwania. Mimo to według Porsche wielu klientów się na nie decyduje, bo w ten sposób można mieć 911, którego nie da się spotkać na ulicy. Producent chwali się, że dział Exclusive Manufaktur daje dostęp do mniej więcej 1000 opcji dodatkowych, nie licząc nawet 230 kolorów nadwozia.
Gdybym miał wybrać jednego z tej trójki, postawiłbym na GT3 Earls Court 51 Edition.
Dowiedz się więcej o marce Porsche:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.