Nowy odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie. Uwaga w drodze nad morze

Wakacje już się rozpoczęły, ale CANARD nie chce dać wam odpocząć. W drodze nad morze na autostradzie czeka na was nowy odcinkowy pomiar prędkości. Jest tak długi, że można stracić rachubę.

Nowy odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie. Uwaga w drodze nad morze

Tegoroczny okres wakacyjny można uznać za rozpoczęty. Zanim jednak kierowcy dotrą na miejsce upragnionego wypoczynku, muszą jeszcze zmierzyć się z upałem, szwankującą klimatyzacją, korkami i zatłoczonymi parkingami. Ewentualnych problemów, które mogą ich zaskoczyć na drodze, jest mnóstwo, ale CANARD uznał, że też doda coś od siebie. Mam nadzieję, że ucieszycie się z nowego odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A1.

Węzeł Mykanów – węzeł Radomsko, fot. CANARD, Facebook

Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A1 już działa

Nadążenie za Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) jest trudniejsze, niż się wydaje. Informacje o nowych fotoradarach, kamerach RedLight i odcinkowych pomiarach prędkości napływają do kierowców z każdej możliwej strony i z dużą intensywnością. Jest to jednak efekt rozbudowy systemu finansowanej z KPO, która zakłada, że do lipca tego roku na polskich drogach będzie działać aż 128 takich urządzeń.

Teraz do zabawy dołączyło kolejne z nich, dokładniej odcinkowy pomiar prędkości, który macie szanse spotkać, jeśli wybieracie się nad polskie morze.

CANARD poinformował bowiem, że w ostatni piątek (26 czerwca) o godzinie 12:00 uruchomił odcinkowy pomiar prędkości na A1. Autostrada ta łączy północ z południem Polski i biegnie przez środek kraju, więc naturalnie korzysta z niej dużo kierowców. Słynie też z płatnego odcinka Rusocin – Nowa Wieś, ale aktualnie całą uwagę przykuwa odcinek między Częstochową a Piotrkowem Trybunalskim.

To właśnie tutaj na kierowców czyha nowy odcinkowy pomiar prędkości, który zaczyna się od węzła Mykanów i kończy dopiero przy węźle Radomsko. Najbardziej muszą obawiać się więc mieszkańcy tej części kraju, ale i przyjezdni. Samochody osobowe maksymalnie pojadą tu 140 km/h, a pojazdy ciężarowe 80 km/h. Według CANARD fragment ten mierzy aż 19 km, czyli jest wyjątkowo długi.

Warto mieć ten fakt z tyłu głowy, bo można łatwo przysporzyć sobie nerwów, na przykład, jeśli z jakiegoś powodu przeoczycie początek pomiaru (znak D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości”) i zdziwią was podejrzanie wolno jadące samochody, a znak D-51b „koniec automatycznej kontroli średniej prędkości” trochę potrzyma was w niepewności, bo pojawi się dopiero za kilkanaście kilometrów.

A jak już powinie wam się noga, warto wiedzieć, z jakimi konsekwencjami trzeba się liczyć:

  • do 10 km/h: 50 zł i 1 punkt karny,
  • 11–15 km/h: 100 zł i 2 punkty karne,
  • 16–20 km/h: 200 zł i 3 punkty karne,
  • 21–25 km/h: 300 zł i 5 punktów karnych,
  • 26–30 km/h: 400 zł i 7 punktów karnych,
  • 31–40 km/h: 800 zł (recydywa: 1600 zł) i 9 punktów karnych,
  • 41–50 km/h: 1000 zł (recydywa: 2000 zł) i 11 punktów karnych,
  • 51–60 km/h: 1500 zł (recydywa: 3000 zł) i 13 punktów karnych,
  • 61–70 km/h: 2000 zł (recydywa: 4000 zł) i 14 punktów karnych,
  • więcej niż 70 km/h: 2500 zł (recydywa: 5000 zł) i 15 punktów karnych.

Więcej o odcinkowych pomiarach prędkości przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.