Audi e-tron na pierwszym miejscu listy sprzedaży w październiku. Norwegia zaskakuje
35,7 proc. - tyle aut sprzedanych w październiku w Norwegii ma napęd elektryczny. Na szczycie rankingowego podium wylądowało Audi e-tron.

Norwegia to raj dla fanów samochodów elektrycznych - przynajmniej w okolicach co większych miast. Sprzedaż poszczególnych modeli nie jest jednak jakoś szczególnie stała, a przetasowania na szczycie rankingów sprzedaży zdarzają się praktycznie z miesiąca na miesiąc.
Na norweskie drogi wyjechały w zeszłym miesiącu 873 takie auta, co stanowi 8,3 proc. rynku samochodów nowych (niezależnie od rodzaju napędu). Elektryczny SUV wyprzedził Volkswagena Golfa, który zaparkował u 748 klientów (wliczając w to zarówno elektrycznego e-Golfa jak i wersje spalinowe).
Gdzie w tym wszystkim jest Tesla, a konkretnie jej najpopularniejszy samochód - Model 3? Cóż, jeśli mowa o październiku, to Tesla jest w... no, w lesie. Rynkowy udział tego auta w październiku sięgnął „zaledwie” 1,2 proc., co oznacza wydanie klientom niespełna 130 egzemplarzy.
Ale Tesla i tak prowadzi w rankingu obejmującym wszystkie miesiące 2019 r.
I to z ogromną przewagą. Nie mam tu jeszcze co prawda danych z października, ale do końca września przekazano już klientom 13 859 Tesli Model 3 (co oznacza 12,5 proc. udział w rynku). Kolejny na liście był Volkswagen Golf z wynikiem 7912 sztuk (z czego większość to wersje elektryczne) - to różnica nie do przeskoczenia.
Jakim cudem?
Rzecz w tym, że wyniki sprzedaży Tesli w Norwegii są - delikatnie mówiąc - niezbyt powtarzalne. Przykładowo w czerwcu odebrano aż 3012 egzemplarzy Modelu 3, we wrześniu 2342 auta... ale już w lipcu czy sierpniu były to wartości daleko mniejsze (odpowiednio: 308 i 649 aut). Ale to i tak wystarczające wyniki, by można było wypracować tak dużą przewagę i ją utrzymać.
Audi może się cieszyć 1. pozycją w rankingu, ale w listopadzie pewnie znowu wszystko się pozmienia.
Nawet jeśli Tesla nadal sprzedawałaby się relatywnie słabo, to nie jest powiedziane, że Audi utrzyma swój dobry wynik. Zwłaszcza że w poprzednich miesiącach sprzedawało ok. 440-600 aut miesięcznie, a nie niemal 900.
Nie zmienia to jednak faktu, że Norwegowie uwielbiają kupować duże, drogie i pożerające mnóstwo energii elektrycznej samochody. Audi e-tron jest doskonałym tego przykładem, ponownie jak niesamowicie popularne w okolicach Oslo Tesle Model X. Pytanie brzmi, jak będą wyglądać norweskie rankingi sprzedaży za kilka lat, gdy już skończą się kolosalne ulgi na zakup aut elektrycznych - niezależnie od ich ceny i mocy.