REKLAMA

Japońska marka próbuje wstać z kolan. Siedem modeli na ratunek

Infiniti, czyli marka premium pod egidą Nissana, obecnie radzi sobie podobnie, jak ta macierzysta. Czyli słabo i bez perspektyw na nagłą poprawę sytuacji. Jest jednak jeszcze szansa.

Japońska marka próbuje wstać z kolan. Siedem modeli na ratunek

Jeszcze około dekadę temu Infiniti było poważnym konkurentem dla choćby Lexusa. Potem jednak marka wycofała się z Europy, przestała rozwijać klasyczne sedany i zbyt długo sprzedawała te same modele, podczas gdy konkurencja mocno odjechała technologicznie.

Choć cały Nissan ma się ostatnio średnio, to Infiniti chciałoby powrócić do lepszych czasów. A co planuje zrobić?

Odbudować gamę modelową

Obecnie na głównym rynku - w Stanach Zjednoczonych - Infiniti ma do zaoferowania tylko trzy SUV-y: QX65, QX60 i QX80. Mniejsze QX50 i QX55 są nadal dostępne na niektórych rynkach, ale niedługo znikną.

Jednak w rozmowie z portalem Detroit Free Press, szef Infiniti w USA Eric Ledieu zapowiedział, że do końca dekady w Ameryce gama rozszerzy się do siedmiu modeli.

A na jakie modele czekamy?

Już wcześniej mogliśmy się dowiedzieć, że do oferty wróci odpowiednik Nissana Skyline. Podobnie jak poprzedni model stworzony według tego schematu, będzie się nazywać Q50. Ledieu potwierdził, że samochód będzie miał silnik V6, napęd na tylne koła i będzie dostępny z manualną skrzynią biegów.

Nie wspomina za to o ewentualnej wersji hybrydowej. Miałby stanąć w szranki z takimi tuzami, jak BMW serii 3.

Teaser nadchodzącego Nissana Skyline

Drugim modelem będzie kompaktowy SUV z napędem e-Power - technologia znana z Nissana, w której silnik spalinowy nie napędza kół, lecz działa jako generator prądu dla silnika elektrycznego. Model ten prawdopodobnie będzie bazował na nowym wcieleniu Nissana Rogue.

Nissan Rogue

Kolejne dwa mają być duże terenowe SUV-y na ramie, spokrewnione z przyszłym Nissanem Frontier i odrodzonym Xterrą, z silnikami V6 i napędem hybrydowym. Mają rywalizować z Lexusem GX - niedostępną u nas odmianą Toyoty Land Cruiser.

Teaser nowego Nissana Xterry

Ledieu nie wspomina natomiast o modelach o napędzie wyłącznie elektrycznym - to pokłosie tegorocznego odwrotu od decyzji o mocnej elektryfikacji gamy Nissana i Infiniti za Atlantykiem.

Wszyscy krzyżują palce

Przesadnym nie będzie stwierdzenie, że to ostatnia duża szansa dla marki Infiniti. Nissan inwestuje w nią spore środki i daje jej jeszcze jedną okazję, by znów stała się realnym konkurentem dla Lexusa, Mercedesa czy Genesisa. Jeśli ta ofensywa produktowa nie przyniesie efektów, przyszłość Infiniti może stać się znacznie mniej pewna.

Ale jeśli nowy sedan rzeczywiście będzie tylnonapędowy, z mocnym V6 i własnym charakterem, a terenowe SUV-y będą czymś więcej niż luksusowymi Nissanami, Infiniti może odzyskać część dawnego blasku. Problem w tym, że to wcale może nie być takie banalne do zrobienia.

Więcej o Nissanach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.