General Motors wraca oficjalnie do Europy. Wziął swoich gigantów
Amerykański koncern General Motors ogłosił swój wielki powrót do Europy. Za pośrednictwem swojego oddziału General Motors Specialty Vehicles (GMSV) zamierza sprzedawać typowe, wielkie SUV-y i pickupy w wybranych krajach.

General Motors zrezygnował ze sprzedaży w Europie swojej głównej marki - Chevroleta - w 2016 r., tym samym wycofując ostatnią amerykańską markę. Rok później de facto zlikwidował dział GM Europe, sprzedając Opla i Vauxhalla francuskiemu koncernowi PSA. Jednak znowu próbują wrócić na nasz kontynent i to z bardzo amerykańską ofertą.
Giganci przybywają do Europy
General Motors ma wejść do Europy za pośrednictwem oddziału o nazwie General Motors Specialty Vehicles (GMSV). Jest to o tyle nietypowe, gdyż początkowo został utworzony w Australii i Nowej Zelandii, po likwidacji tamtejszej marki koncernu GM - Holdena.
Zgodnie z zapowiedzią, zrobi to, wykorzystując swoją ofertę z najwyższej półki która tworzy oddział GMSV. To kolejne zaskoczenie, gdyż najprędzej spodziewalibyśmy się kompaktowych SUV-ów, bądź aut z napędem elektrycznym. Tymczasem dostaniemy najbardziej kultowe i charakterystyczne modele z rynku amerykańskiego - duże pick-upy i SUV-y:
- Chevrolet Silverado 1500
- Chevrolet Tahoe
- Chevrolet Suburban
- Cadillac Escalade (w tym wyczynową odmianę V)
- Cadillac Escalade ESV

Wszystkie modele będą sprzedawane w szerokiej gamie modeli i wersji wyposażenia. GMSV zapewni również pełne lokalne wsparcie i zgodność z przepisami, a także kompleksową ofertę obejmującą finansowanie, obsługę posprzedażowy i programy serwisowe.
Niestety, w Polsce musimy się obejść smakiem
Jak powiedziała dyrektor ds. komunikacji w General Motors Europe Isabelle Weitz, koncern realizuje strategię współpracy z dystrybutorami specjalistycznymi spoza Ameryki Północnej, aby zapewnić dostępność wybranych samochodów na rynkach międzynarodowych, w tym w Europie kontynentalnej. Innymi słowy, GM chciałby wrócić na poważnie do Europy, gdyż poza importem prywatnym w kilku państwach (głównie Cadillaków i Chevroletów Corvette) w zasadzie tu nie istnieje.

Oczywiście nie wszystkie rynki wchodzą w grę. GMSV dogadał się z lokalnymi dystrybutorami w ośmiu krajach Starego Kontynentu: Czechach, Holandii, Hiszpanii, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji i we Włoszech. Oznacza to, że Polacy muszą obejść się smakiem, ale chociaż sąsiedzi będą mogli cieszyć się tymi za dużymi, ostentacyjnymi, plastikowymi i paliwożernymi wołami. I wcale nie przemawia przeze mnie zazdrość - rodakowi, który chciałby kupić sobie któreś z tych aut, powiedziałbym to samo.
Więcej o koncernie General Motors przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.