Dacia szykuje rywala Skody Octavii. Oto co o nim wiemy
Dacia planuje rozszerzenie swojej oferty o segment, w którym jeszcze nigdy nie była obecna. Nowy model nosi wewnętrzny kod C-Neo i ma być kompaktowym kombi.

Odrodzona po powrocie Renault Dacia zaczęła od małego Logana - sedana segmentu B, który miał być jak najtańszy. I tyle. Z czasem jednak dochodziły coraz większe Duster, Lodgy, Jogger, czy koronny SUV Bigster. Od niedawna krążą plotki, że Bigster miałby dostać towarzysza w swoim segmencie, choć będącego autem innego typu. Trzeba tu jednak co nieco uporządkować.
C-Neo, czyli Octavia od Dacii
Jak donosi brytyjski Autocar, nowy model nosi raczej umowną nazwę kodowej C-Neo i ma być swoistym pójściem za ciosem Dacii po pierwszych sukcesach nowego flagowca - Bigstera. Jego sprzedaż w 2025 r. zatrzymała się na liczbie 67 573 egzemplarzy, co stanowi jedną piątą całkowitej sprzedaży rumuńskiej marki.

Oczywiście, C-Neo ma być modelem oferującym co innego niż Bigster: będzie to kompaktowe kombi, być może nieco bliższym crossoverom. Ma bazować na płycie podłogowej CMF-B grupy Renault, którą znamy z każdego modelu obecnej gamy Dacii poza Springiem. C-Neo powinien także korzystać z gamy układów napędowych z Bigstera - czyli miękkie i tradycyjne hybrydy z jednostkami 1.2 TCe, hybrydę z benzynowym 1.8 i oczywiście ulubieńców publiczności w postaci opcjonalnego pakietu fabrycznej instalacji LPG.
Co do wyglądu, to oczywiście żadnych podpowiedzi ani teaserów nie mamy. Pojawiają się jednak pierwsze, niezależne rendery.
Cena? Oczywiście "daciowa"
Dyrektor ds. marketingu w Dacii Frank Marotte wyznał Autocarowi, że chce zrobić w segmencie C to, co już zrobił w segmencie B - czyli zaoferować auto dużo tańsze od reszty konkurencji, jakim był Logan, a obecnie jest Sandero. Szczególnie, że - jak przyznaje dalej Marotte - segment klasy C w ostatnich latach znacznie się uszczuplił i stracił na popularności, czego jedną z przyczyn były ogromne wzrosty cen. Cóż, ciężko się z tymi słowami nie zgodzić.
W przypadku C-Neo możemy zatem spodziewać się raczej względnie ubiegłego wyposażenia, w podstawowych wersjach ograniczonego do minimum. Efektem może być niska cena, która na polskich cenach nie powinna przekroczyć 90 tys. zł za model bazowy.
Dacia deklaruje w rozmowie z Autocarem, że w nadchodzących miesiącach ujawni więcej szczegółów na temat C-Neo. Później przyjdzie nam jedynie czekać na jego rynkowy debiut, który ma się wydarzyć jeszcze w bieżącym roku. A co najlepsze - na nim nie koniec, bo trzeci, jeszcze nieznany model segmentu C, miałby się pojawić w 2027 r.
Więcej o Daciach przeczytasz tutaj:







































