REKLAMA

Chińczycy obiecują elektryka z gigazasięgiem. Do 1500 km w trzaskającym mrozie

Strach przed małym zasięgiem samochodów elektrycznych ma się stać przeszłością. Chiński koncern Chery chce jeszcze w tym roku wypuścić samochód wyposażony w akumulator ze stałym elektrolitem, który pozwoli na przejechanie 1500 km na jednym ładowaniu.

Chińczycy obiecują elektryka z gigazasięgiem. Do 1500 km w trzaskającym mrozie
REKLAMA

Chery to jeden z gigantów chińskiego przemysłu motoryzacyjnego, który całkiem zuchwale rozszerza swoją ofertę na Starym Kontynencie. Zaczęło się od marek Omoda i Jaecoo, jednak w dość niedługim czasie doszły także modele oferowane z macierzystym logo, czy te spod znaków marek Jetour i Exlantix. Jednak to nie mnogość nazw liczy się w tym momencie: inżynierowie chcą dokonać rzeczy wręcz historycznej.

REKLAMA

Exeed ES8, czyli Liefeng, ale seryjny

W ubiegłym roku Chery zaprezentowało koncept modelu swojej marki premium, funkcjonującej na macierzystym rynku: Exeed, choć z logo głównej marki koncernu na masce. Liefeng, bo tak nazywał się model, to shooting brake o sportowej linii nadwozia.

 class="wp-image-678129"
Chery Liefeng

Okazało się, że zapowiadał produkcyjny model o nazwie ES8, który rozpocznie swoją rynkową karierę jeszcze w 2026 r. Na zdjęciach widzimy, że seryjny model zachował wiele ze swojego pokazowego protoplasty, z opadającą linią dachu, dziwnymi felgami i agresywnie wyglądającym pasem przednim na czele. Niestety, do jego wnętrza zajrzeć jeszcze nie możemy, ale za to dostaliśmy pewien wgląd w jego technikalia.

REKLAMA
Exeed ES8

1500 (1000) km zasięgu

Jak donosi CarNewsChina, ES8 będzie opierał się na architekturze 800 V, choć rozmiarem baterii się nie chwali. Dostajemy jednak niezwykle ambitną deklarację - 1500 km na jednym ładowaniu. Ma to być możliwe dzięki bateriom półprzewodnikowym, czyli ze stałym elektrolitem (solid-state). Co więcej, wynik 1500 km ma być osiągalny w iście syberyjskim mrozie na poziomie -30 st. C.

REKLAMA

Oczywiście, wciąż mówimy tu o wyniku mierzonym w chińskiej, bardzo optymistycznej normie CLTC. Biorąc pod uwagę różnice pomiędzy normą CLTC, a standardową w Europie WLTP, to "po naszemu" ES8 powinien wciąż móc przejeżdżać ponad 1000 km, co oczywiście dalej jest fantastycznym wynikiem.

Choć schodzi to na drugi plan, Exeed ES8 zgodnie z obietnicami Chery ma być autem bardzo szybkim. Producent nie chwali się parametrami samego silnika, jednak ma on się rozpędzać od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 3 s, a także przestawać przyspieszać przy 260 km/h.

REKLAMA

Pod kątem użycia baterii ze stałym elektrolitem, Chery ma być prawdziwym pionierem - inni producenci planują wprowadzenie takiego rozwiązania w swoich samochodach seryjnych dopiero w okolicach końca bieżącej dekady. Oczywiście, to wszystko sprowadza się do ambitnych deklaracji. Żeby się przekonać, czy faktycznie otrzymamy ES8 jeszcze w tym roku i czy faktycznie będzie taki super-hiper jak go obiecują, mamy jeszcze ok. 11 miesięcy. Dopóki nie zobaczymy go na drogach, pozostanie nam jedynie czekać i pokazywać Chery na zegarek.

Więcej o chińskich samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA