REKLAMA

Chciał rozebrać baterię BYD. Przez 8 godzin babrał się w kleju

Pewna grupa zapaleńców z Chin postanowiła dokonać dziwnego eksperymentu. Chcieli oni rozebrać baterię Blade II autorstwa koncernu BYD, póki nie dojdą do samych ogniw. Okazało się to trudniejsze, niż można by się spodziewać.

Chciał rozebrać baterię BYD. Przez 8 godzin babrał się w kleju
REKLAMA

James Ma to człowiek mający dość nietypowe hobby - rozbiera na czynniki pierwsze baterie samochodów elektrycznych. Wraz ze swoją ekipą rozebrał już ponad 20 zestawów, jednak ostatnio trafili na prawdziwe wyzwanie.

To bateria Blade II od BYD

Na tapet wzięto elektrycznego SUV-a Fangchebgao Bao 3, z którego wyciągnięto zestaw akumulatorów. Najpierw ekipa zamroziła baterię, wsadzając go do chłodni na 40 godzin. Miało to zneutralizować obecność kleju, którym producent zlepił wszystkie komponenty, takie jak złącza czy wiązki przewodów.

Fangchengbao Bao 3

Kiedy klej skruszał, próbowano otworzyć obudowę akumulatora za pomocą kilku ciężkich narzędzi - młotka, szlifierki i tym podobnych. Jednak nic nie dawało rezultatów przez dłuższy czas i dopiero po ok. ośmiu godzinach udało się dostać do samych ogniw.

Co ciekawe, podczas demontażu nie pojawił się widoczny dym ani ogień, co uznano za spełnienie obietnicy BYD co do ogromnej wytrzymałości zestawu. Sam zespół Ma stwierdził, że jedyną niedoskonałością w wykonaniu jest nierównomierne rozłożenie kleju. Nagranie wraz z komentarzem od autora znajdziecie tutaj.

Po rozbiórce postanowiono się też przyjrzeć pojedynczym ogniwom. Okazało się, że m.in. każde waży 2,48 kg, a także ma pojemność 139 Ah.

Spotkało się to z krytyką

Cała akcja odbiła się w Chinach bardzo szerokim echem. Wiele osób związanych z motoryzacją krytykowało podejście ekipy Ma za "brak profesjonalizmu". Uznano, że nie dotrzymali oni procedur bezpieczeństwa, gdyż na nagraniach zabrakło sprzętu gaśniczego, a sami twórcy nie mają na sobie izolowanej odzieży ochronnej.

Jednak nie tylko autorzy eksperymentu, ale też baterie BYD zostały skrytykowane. Konstrukcja zlepiona klejem może i jest wytrzymała, ale w przypadku usterki (nawet tak niewielkiej, jak zużycie jednego z ogniw) naprawa może się okazać nieopłacalna.

Prawdopodobnie z tego powodu BYD wydłużyło gwarancję do 8 lat lub 250 tys. km. A co dalej? BYD deklaruje, że przeprowadził szeroko zakrojone testy i potencjalny właściciel może być spokojny. To ja też jestem.

Więcej o BYD przeczytasz tutaj:

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-31T08:55:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T19:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T13:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T11:23:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T10:19:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T09:06:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T08:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T19:55:41+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T19:03:24+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T18:11:46+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:12:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:01:43+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T15:54:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T13:43:26+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T12:27:30+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T11:35:15+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T10:51:14+02:00