Zamawiasz Bolta, ale prowadzisz sam. Rusza nowa usługa
Bolt, dotychczas jeden z liderów na rynku taksówek na aplikację i dostaw jedzenia, postanowił wejść w kolejną sferę usług. Teraz będzie można użyć samochodu, jednak samemu zostając swoim kierowcą - Bolt Drive, to nic innego, niż znana forma carsharingu.

Estońska firma Bolt coraz śmielej radzi sobie w dotychczas znanych formach usług. Szefostwo jednak nie zwalnia i uruchamia kolejną opcję.
Bolt Drive, czyli carsharing
Po wycofaniu się giganta w postaci firmy Panek, carsharing, czyli wynajem aut na minuty, w Polsce nieco wymarł. W praktyce została głównie firma Traficar, którą podgryza jedynie kilku mniejszych rywali.
Tymczasem do gry dołącza firma Bolt, dzięki której carsharing znów będzie miał silniejszą konkurencję. Uruchamia ona w Polsce usługę o nazwie Bolt Drive, czyli wynajem samochodów na minuty.
Działanie jest bardzo proste - a przynajmniej jeżeli korzystałeś kiedyś z aplikacji Bolt do zamawiania taksówek lub hulajnóg. Najpierw w aplikacji widzisz samochody stojące w pobliżu, rezerwujesz wybrany egzemplarz i otwierasz go poprzez aplikację. Po dotarciu na miejsce zostawiasz auto w wyznaczonej strefie i kończysz wynajem w aplikacji.
Na razie tylko Warszawa i tylko Toyota Yaris
Na początek Bolt Drive będzie działać - co pewnie wielu osób nie zdziwi - wyłącznie w Warszawie. Wybór samochodów na pewno spodoba się polskim klientom, gdyż jest to flota złożona z hybrydowych Toyot Yaris i Yaris Cross - a dokładniej, odpowiednio 300 i 202 egzemplarzy.

To dość przemyślany wybór - nie dość, że Bolt ma dobre doświadczenia z użytkowania innych modeli Toyoty, jak Corolla czy CH-R, w swoich usługach taksówkarskich, to do tego Yaris bardzo mało pali w mieście, jest niezawodny i dość tani w serwisowaniu, a także całkiem dobrze trzyma wartość przy odsprzedaży.

Yaris ma być jednak tylko początkiem. Jak możemy się dowiedzieć ze strony dedykowanej nowej usłudze, w planach jest także dodanie większy modeli, jak Toyoty Corolla i RAV-4, ale też aut dostawczych i luksusowych.
To jednak dość nieprzewidywalny biznes
Przypadki innych firm pokazują, że carsharing to dość nieprzewidywalny biznes. Bolt ma jednak kilka atutów, które ułatwią potencjalny sukces.
Po pierwsze, na starcie ma w Polsce ogromną bazę użytkowników, korzystających już z różnych usług w jednym miejscu. Do tego posiada już doświadczenie z prowadzenia Bolt Drive w innych krajach Europy.
Należy jednak pamiętać, że baza użytkowników nie gwarantuje sukcesu - gdyby tak było, wszyscy dzisiaj korzystalibyśmy z Google+. Sukces Bolt Drive będzie zależał przede wszystkim od odpowiedniego ograniczenia kosztów, które pogrążyły poprzednich operatorów. Jeśli Bolt wykorzysta swoją dużą bazę użytkowników i jednocześnie utrzyma rozsądne ceny, może rzeczywiście tchnąć nowe życie w polski rynek carsharingu.
A jeśli za mało wam wieści o Toyotach, to więcej znajdziecie tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.