Zrobili nowe BMW X6. W pakiecie omdlenia pod przedszkolem
SUV-y w stylu coupe cieszą się ogromną popularnością, dlatego nie bez powodu sporo osób bardziej niż na nowe X5 czeka na BMW X6. Zobaczcie tylko jak dobrze się prezentuje.

Motoryzacyjny świat nie pozbierał się jeszcze po premierze BMW X5 (G65) nowej generacji, które mocno podzieliło fanów niemieckiej marki. Stylistykę tego SUV-a po pierwszym spojrzeniu albo się pokocha, albo znienawidzi, ale całkiem możliwe, że podobnie jak w przypadku wcześniejszych modeli po prostu trzeba dać mu trochę czasu. Jeśli jednak czujecie, że już teraz potrzebujecie lekarstwa, może okazać się nim X6, które wygląda naprawdę dobrze.
Presentado el X5… TURNO del NUEVO BMW X6 🗣️🔥➡️ https://t.co/lJBW1WofZE pic.twitter.com/Meh2K31Gok
— CocheSpias (@CocheSpias) July 1, 2026
Oto nowe BMW X6 (G66)
Krótko po debiucie elektrycznego BMW iX3 w sieci zaczęło pojawiać się coraz więcej informacji, a nawet zdjęć zamaskowanych prototypów iX4, czyli jego wersji coupe, która powinna ujrzeć światło dzienne w ciągu najbliższych miesięcy. Od dwóch dni świat żyje jednak premierą o segment większego X5 najnowszej generacji (G65), które chyba po raz pierwszy wydaje się tak rewolucyjne.
Oficjalny debiut X5 pozwala dużo dokładniej przewidzieć, co w przyszłości zaoferuje X6 (G66), skoro znamy już dokładną stylistykę, gamę napędową i ceny. Co prawda, wątpliwości, co do premiery X6 nowej generacji może budzić fakt, że do tej pory na drogach nie spotkano jego żadnego muła testowego, ale na szczęście plan wprowadzenia tego modelu od dawna potwierdzają informacje zdobyte przez osobę mającą dostęp do poufnych informacji w BMW.
Mamy dbające o to, by zawozić swoje pociechy do przedszkola lub szkoły jak najmodniejszym autem będą zadowolone, bo co zwróci na siebie większą uwagę na parkingu od tak dobrze wyglądającego SUV-a coupe? Na tak wczesnym etapie musimy nacieszyć oczy jedynie wizualizacjami krążącymi po internecie, ale raczej nie odbiegają one od tego, co w przyszłości ujrzy światło dzienne, skoro jedyne zmiany dotyczą łagodniej opadającej linii dachu.
Z przodu X6 mamy więc taki sam pas w stylu Neue Klasse co w X5, z reflektorami LED w kształcie litery X i podświetlonymi niedużymi nerkami. Z boku można spodziewać się płaskich drzwi z nowymi BMW Winglets, czyli elektrycznymi dotykowymi skrzydełkami zamiast klasycznych klamek. Tylne drzwi będą nieco niższe, co utrudni wsiadanie, ale taki jest już koszt posiadania SUV-a coupe. Tył to wąskie reflektory z logo umieszczonym między nimi, a miejsce za szybą aż kusi by umieścić tu małą lotkę. W sportowych wersjach M Performance i M z pewnością jakaś tu zagości.

W X6 poczujecie się jak w statku kosmicznym
Wnętrze jest chyba jeszcze bardziej futurystyczne i oczywiście też widać tu wpływ designu Neue Klasse. Kierownica ma dwa pionowo ustawione ramiona, choć klienci będą miel do wyboru jeszcze inny wzór. Centralny niesymetryczny ekran ma 17,9 cala, a opcjonalnie przed pasażerem może znajdować się kolejny, 14,6-calowy wyświetlacz, za który trzeba będzie dopłacić.
Po szybą znajdzie się Panoramic Vision wskazujący wszystkie potrzebne informacje. W standardzie, podobnie jak w X5, w X6 będzie można liczyć na wyświetlacz Head-Up 3D. Nie zabraknie też zaawansowanych systemów asystujących.
Poprzednie generacje X5 i X6 miały taką samą długość i rozstaw osi. Najnowsze X5 (G65) ma kolejno o 5,9 cm i 6 cm więcej, czyli tego samego można spodziewać się po X6 (G66). Pasażerowie powinni zyskać zatem dodatkowe miejsce na nogi, ale z uwagi na sylwetkę coupe stracą przestrzeń nad głową. Ucierpi też pojemność bagażnika.

Za coupe zapłacicie więcej
Wszystko wskazuje też na to, że spalinowe X6 i elektryczne iX6 przyjmą wersje silnikowe znane już teraz z X5 i iX5. To oznaczałoby trzylitrowe benzyny oraz diesle z układami miękkiej hybrydy, plug-iny z trzylitrową benzyną i akumulatorem 26,5 kWh netto, których moc dochodzi nawet do 612 KM oraz wersje elektryczne z architekturą 800 V i baterią o pojemności 141 kWh netto. Zasięg powyżej 800 km wydaje się więcej niż pewny, skoro w iX5 60 xDrive jest to 845 km.
Jeśli na wieści o nowym X6 dostaliście drgawek z ekscytacji, nie zapomnijcie jeszcze o cenach, które zapewne będą nieco wyższe niż dotychczas. Wróżbitą nie jestem, ale skoro poprzednie podstawowe X5 xDrive30d kosztowało 410 000 zł, a X6 w tej samej wersji kosztuje 30 000 zł więcej, to jeśli najnowszą generację X5 40d xDrive wyceniono na minimum 425 000 zł, X6 (G66) z tym samym silnikiem mogłoby zbliżyć się do okolic 455 000 zł.
To sporo, ale z pewnością znajdą się osoby chętne tyle zapłacić. Zanim to jednak zrobią muszą jeszcze trochę poczekać, bo data premiery nowego X6 nie jest jeszcze znana, choć w ciemno można strzelić w 2028 rok. Nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość.
Dowiedz się więcej o marce BMW:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.