Nowy SUV Audi wyceniony. 393 400 zł za siódemkę

Ziemia się zatrzęsła, bo Audi opublikowało polski cennik trzeciej generacji modelu Q7. Popularny SUV z dieslem kosztuje minimum 393 400 zł.

Nowy SUV Audi wyceniony. 393 400 zł za siódemkę

Polscy klienci z niecierpliwością czekali na moment, kiedy Audi zaprezentuje nową generację Q7 i chyba z jeszcze większą na dzień, w którym poznają oficjalne ceny tego modelu. Pewnie nie uwierzycie, ale dzieło marki z Ingolstadt jest o 25 600 zł tańsze od odświeżonego GLE i o 16 600 zł od X5.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Nowe Audi Q7 z polskim cennikiem

Premiera Q7 nowej generacji bez wątpienia będzie najważniejszym momentem dla Audi w tym roku. Poprzednika oferowano od 2015 roku, a o podtrzymanie jego popularności dbały tylko dwa liftingi. W międzyczasie rywale w postaci GLE i X5 zdążyli odskoczyć, ale teraz to oni będą mieli trudny orzech do zgryzienia.

Nowe Audi Q7 mierzy 5056 mm długości, a jego rozstaw osi wynosi 2994 cm. Względem poprzedniej generacji kolejno o 16 mm i 1 mm mniej, ale umówmy się, na co dzień tego nie odczujecie. SUV zyskał dużo świeższy wygląd z oddzielonymi reflektorami zdolnymi do wyświetlania symboli na drodze i masywny grill. Widząc takiego kolosa w lusterku wszyscy będą zjeżdżać na prawy pas. Lampy z tyłu Q7 to motyw podobny do tego z nowego A6 i Q3. Do tego dochodzą podświetlone logo, szerokie końcówki układu wydechowego i elegancka linia.

SUV segmentu E kontynuuje ścieżkę stylistyki nowych modeli Audi również we wnętrzum gdzie pojawiły się dwa ekrany połączone w jedną powierzchnię, a trzeci wyświetlacz znajduje się bezpośrednio przed pasażerem. Standardowo Q7 jest pięcioosobowe, za wariant siedmioosobowy trzeba dopłacić 10 180 zł, a konfiguracja sześciomiejscowa to koszt rzędu 13 140 zł.

Na jednostki napędowe w nowym Audi Q7 z pewnością nie będziecie narzekać, bo mowa tutaj o 3.0 TDI V6 z układem miękkiej hybrydy. Jednostka występuje w dwóch wariantach, słabszy ma 245 KM i 500 Nm, a mocniejszy 299 KM i 630 Nm. W obu z nich znajdziecie ośmiobiegową skrzynię tiptronic i napęd quattro. Z biegiem czasu do gamy dołączą też silniki benzynowe i plug-iny. Sportowego SQ7 też można się spodziewać. Cieszmy się jednak tym co mamy, czyli:

  • Audi Q7 (3.0 TDI, 245 KM) – 393 400 zł,
  • Audi Q7 (3.0 TDI, 299 KM) – 409 800 zł.
Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Q7 zawstydziło rywali

Nowe Q7 kosztuje zatem o 25 600 zł mniej niż ponownie odświeżone GLE. Jest też o 16 600 zł tańsze od aktualnego X5. Ich wyższa cena jest jednak uzasadniona, bo podstawowe 350 d 4MATIC generuje 286 KM, a xDrive30d aż 298 KM, oba z trzylitrowych silników wysokoprężnych. Dużo więcej sensu ma więc zestawienie z nimi mocniejszego Q7, ale nawet tu cena Audi jest niższa, o 9200 zł względem GLE oraz o 200 zł w porównaniu do X5.

Jeśli więc nie zależy wam na mocy można sporo zaoszczędzić, a prawda jest taka, że już w standardzie dostaniecie tyle gadżetów, że nie będziecie myśleli o dodatkowych opcjach. Sąsiad pozazdrości wam między innymi przyciemnianego lusterka wewnętrznego, trzystrefowej automatycznej klimatyzacji, elektrycznej nagrzewnicy powietrza, kluczyka komfortowego, trzech ogromnych ekranów, schowka na telefon z funkcją ładowania, masy systemów wspomagających, od których wymieniania zapadnie w drzemkę, 20-calowych felg, reflektorów LED, ogrzewania przednich foteli z pamięcią ustawień i oświetlenia ambientowego.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

600 000 zł nie będzie problemem

Warto dodać, że niezależnie od wersji napędowej Audi Q7 standardowo oferuje identyczne bajery, ale co do dodatków, jest z czego wybierać. Pakiety, lakiery, wzory felg, kolory tapicerek i przekroczenie 500 000 zł nie stanowi większego problemu. Weźcie hak holowniczy za 7320 zł, domykanie drzwi za 3520 zł, nagłośnienie Bang & Olufsen 4D za 11 410 zł, head-up za 5500 zł, czerwone zaciski za 2200 zł, panoramiczny dach za 17 600 zł i karbonowe listwy za 5230 zł, a i ujrzenie 600 000 zł w słabszej wersji silnikowej nie będzie żadnym problemem.

Prawda jest jednak taka, że do stworzenia idealnej konfiguracji, która będzie praktyczna i pocieszy oko potrzebujecie zdecydowanie mniej, dlatego wystarczy poślęczeć trochę nad konfiguratorem, by na spokojnie przemyśleć, na co warto przeznaczyć dodatkowe tysiące złotych, a co lepiej sobie darować.

Dowiedz się więcej o marce Audi:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.