REKLAMA

Zmiany w krakowskiej SCT. Są szczegóły, prezydent pęka

Prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski ogłosił, jakie zmiany wprowadzi w strefie czystego transportu. Nie, nie zrobi się mniejsza.

Zmiany w krakowskiej SCT. Są szczegóły, prezydent pęka
REKLAMA

Prezydent Aleksander Miszalski mówi, że referendum to najlepsze, co może przytrafić się politykowi. Mieszkańcy Krakowa też tak pewnie uważają, bo gdyby nie akcja zbierania podpisów pod referendum zmierzającym do odwołania prezydenta, w sprawie strefy czystego transportu nic by nie drgnęło.

A tak w końcu drgnęło i prezydent podzielił się szczegółami, jak chce zmienić krakowską strefę czystego transportu. Błędy mają zostać naprawione, ale miasto nie zrezygnuje ze swych celów.

REKLAMA

Zmiany w SCT Kraków

Prezydent uważa, że wsłuchał się w głosy mieszkańców i na tej podstawie zaproponował zmiany w SCT. No nie wiem, jego plan nie do końca wygląda jak koncert życzeń osób protestujących. Przede wszystkim nie zmienia się obszar funkcjonowania strefy, która jest wyjątkowo rozległa jak na europejskie warunki.

Pierwszym krokiem w procesie zmian ma być respektowanie decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Nie będzie odwołania od tej decyzji i jej postanowienia wejdą w życie. Z ograniczeń związanych z funkcjonowaniem strefy czystego transportu w Krakowie zwolnione będą:

  • wszystkie osoby płacące podatki w Krakowie, niezależnie od miejsca zameldowania,
  • osoby dojeżdżające do placówek medycznych, publicznych i prywatnych.

Ciągle nie zaspakaja to oczekiwań mieszkańców okolicznych miejscowości. Może by zaspakajało, gdyby nikt nie sprawdzał, czy się jedzie do dentysty i usprawiedliwiałoby to każdy wjazd. Ale sprawdzanie pozostanie.

Nie wiem, czy prezydent już zrozumiał, że to cały ten system wzbudzał wściekłość protestujących, a nie jego wybrane szczegóły. Chyba nie do końca. Jakby nie było, będą też kolejne zmiany w SCT, wprowadzane decyzją prezydenta: Wprowadzone zostaną:

  • możliwość dojazdu do wszystkich parkingów Park & Ride bez opłat SCT,
  • możliwość dojazdu do placów targowych dla sprzedawców bez opłat SCT (m.in. Rybitwy i Balicka),
  • utrzymanie obecnego poziomu opłat w latach 2027-2028 (5 zł dziennie/100 zł miesięcznie),
  • zwolnienie z opłat mieszkańców Małopolski w najtrudniejszej sytuacji materialnej,
  • zwolnienie z opłat dla krakowskich przedsiębiorców i organizacji pożytku publicznego,
  • uproszczenie procedur uzyskiwania zwolnień,
  • brak obowiązku rejestracji motocykli w systemie SCT.

Część z tych zmian pokazuje, jak dalece odklejone od rzeczywistości były dotychczasowe zasady. Dojazd do P+R, by później poruszać się innymi środkami transportu wydaje się być czymś oczywistym. A dopiero pod presją referendum udaje się to wprowadzić.

Strefa dalej będzie rozległa, a normy się nie zmienią

Nie śmiem wnikać w meandry procesu poznawczego krakowskich władz samorządowych, ale chyba nie do końca rozumieją istotę problemu. Prezydent deklaruje, że rozmiar strefy się nie zmieni i wymagania co do norm Euro też.

Chcę też jasno podkreślić, że niezależnie od nacisków nie wycofam się z wdrożenia SCT, nie zmniejszę norm ani nie ograniczę zakresu terytorialnego strefy.

Co powoduje, że nie zmienia to ogólnego wrażenia przytłoczenia rozmiarami strefy i całości przedsięwzięcia. Mieszkaniec podkrakowskiej miejscowości nigdy nie odczuje podniecenia przy rejestrowaniu się w celu dojazdu na zabieg medyczny w Krakowie, choćby nie wiem jak uproszczone zostały procedury.

Ciekawe jest też tłumaczenie prezydenta, że "działali pod presją czasu". Wydaje mi się, że kilka lat projektowania i prowadzenia procesu konsultacji nie do końca spełnia warunek presji czasu. Może się nie czepiajmy. Grunt, że wydano sporo publicznych pieniędzy, by dojść do dość oczywistego wniosku, że mieszkańcy nie chcą radykalnej strefy.

Więcej o strefie w miastach na literę "K":

REKLAMA

Projekt jest przegrany

Niezależnie od ruchów prezydenta jakość powietrza w Krakowie będzie ciągle się poprawiać. Podobnie będzie w Katowicach, gdzie ustanowiono mini strefkę "na alibi", na przeczekanie. Mieszkańcy Katowic nie protestują przesadnie, nawet nie zdążyli się zezłościć, bo katowickie władze wcale z wprowadzeniem strefy się nie spieszyły. Tego pewnie życzyliby sobie mieszkańcy Krakowa i okolic.

Prezydent Krakowa jeszcze nie doszedł do etapu, w którym zdecyduje się na radykalne zmniejszenie zasięgu strefy. Głosy z miasta mówią, że referendum nad jego odwołaniem może odbyć się w wakacje. Jeszcze jest sporo czasu na zmiany.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-06T10:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T17:55:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T16:36:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T11:34:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T10:22:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T07:55:28+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:01:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T16:53:48+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA