REKLAMA

Czego bać się przed, a czego po zakupie samochodu elektrycznego. Wyniki zaskakują

Niemiecka organizacja BDEW postanowiła sprawdzić, czego najbardziej boją się użytkownicy samochodów elektrycznych przed i po ich zakupie. Okazuje się, że przed zakupem najbardziej obawiają się małego zasięgu, a później utraty wartości.

Czego bać się przed, a czego po zakupie samochodu elektrycznego. Wyniki zaskakują

Zakup samochodu elektrycznego jest obarczony dużym ryzykiem - a przynajmniej tak twierdzi wiele osób niechętnie nastawionych do tego typu aut. Zgodnie z powiedzeniem "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", niemiecka organizacja Bundesverband der Energie- und Wasserwirtschaft (BDEW) postanowiła sprawdzić, jak obawy mają się do rzeczywistości.

Co powstrzymuje ludzi przed zakupem aut elektrycznych?

BDEW postanowiło przepytać grupę ankietowanych o częste obawy potencjalnych właścicieli samochodów elektrycznych w Niemczech.

I tak, przed zakupem największą obawą był - ku zaskoczeniu nikogo - zasięg. Obawy, że ich ukochane auto na prąd stanie w szczerym polu wyraziło 66 proc. respondentów. Na drugim miejscu znalazła się obawa o ładowanie w domu - 57 proc., a podium zamykają koszty zakupu i eksploatacji - 48 proc.

Dalej znalazły się kolejno:

  • dostępność publicznych stacji ładowania - 39 proc.
  • liczba publicznych stacji ładowania - 35 proc.
  • opłaty na stacjach ładowania - 34 proc.
  • możliwość ładowania samochodu u pracodawcy - 21 proc.
  • utrata wartości - 18 proc.
  • czas dostawy samochodu - 15 proc.

A czego boją się właściciele już po zakupie?

Spośród tych, którzy już zakupili auto, zadano te same pytania - tym razem już jednak chodzi o obawy związane z nadchodzącą eksploatacją. I w codziennym użytkowaniu wiele z tych punktów jest postrzeganych jako problemy znacznie rzadziej.

Spośród osób, które obawiały się o zasięg pojazdu przed jego zakupem, już tylko 3 proc. określa go obecnie jako poważny problem, a 9 proc. jako drobny. W przypadku ładowania w domu wskaźniki te wynoszą odpowiednio 2 proc. i 4 proc. Jeśli chodzi o dostępność publicznych stacji ładowania, jest to odpowiednio 5 proc. i 10 proc.

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku utraty wartości. Po zakupie 15 proc. uważa ją za poważny problem, a kolejne 24 proc. za drobny. Terminy dostaw również wypadają stosunkowo słabo - 7 proc. uważa to za poważny problem, a 14 proc. za drobny.

W tym porównaniu trzeba jednak podkreślić pewną osobliwość metodologiczną: z pytaniami o obawy po zakupie brani pod uwagę są tylko ci ankietowani, którzy już posiadali auto. W związku z tym odsetki przed i po zakupie nie odnoszą się do dokładnie tej samej populacji. Ale jednak pokazuje to, że obawy o trudności w użytkowaniu samochodów elektrycznych zdają się topnieć w codziennym użytkowaniu.

Więcej o samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.