Ford pokazał samochód przyszłości. To kwintesencja hamburgerów popijanych colą
Tani pick-up Forda zaczyna nabierać kształtów. Już wiemy, że nazywa się Fathom, a teraz poznaliśmy jeszcze jego kształty, gdyż producent z Dearborn zabrał go na małą przejażdżką po Las Vegas.

Ford wywołał ostatnio poruszenie, ogłaszając, że cena jego nadchodzącego elektrycznego pick-upa o nazwie Fathom będzie zaczynać się od zaledwie 29 945 dol. – czyli ok. 111,2 tys. zł.
Samo oficjalne ogłoszenie cen przed premierą samochodu jest niecodzienne, ale przede wszystkim taka kwota wydaje się niezwykle niska. W momencie zaplanowanego na przyszły rok rozpoczęcia sprzedaży uczyniłaby Fathoma jednym z najtańszych pojazdów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych.
Tani Ford na drogim tle
Mimo, że niska cena ma być jego największą zaletą, to Ford postanowił zabrać go do miejsca, będącego amerykańską ikoną kapitalizmu, przepychu i hedonizmu.
Po testach w upale na pustyniach stanu Nevada, Fathom pojawił się w Las Vegas, dając pełniejszy obraz elektrycznego pick-upa przed jego premierą. I to bardzo amerykańskie rozwiązanie - brakuje tylko zdjęć na strzelnicy albo na drive thru w McDonaldzie.





Fathom wydaje się być osadzony dość nisko nad ziemią i ma stosunkowo krótką maskę oraz krótką skrzynią ładunkową za podwójną kabiną. Przód wygląda dość kanciasto (choć to raczej kwestia kamuflażu), z reflektorami zamontowanymi dość nisko w przednim pasie. W przednim zderzaku widać również dwa prostokątne wycięcia, prawdopodobnie służące do chłodzenia akumulatora.
Z tyłu kabiny nadal znajdują się dodatkowe elementy maskujące, co sugeruje, że może tam być dodany jakiś spojler. Fathom wydaje się również jeździć na czteroramiennych kołach z nietypowym wzorem.
A co wiemy oprócz tego?
Zdjęcia Fathoma podczas rundki honorowej przez "Miasto Grzechu" zostały opublikowane w serwisie X przez samego prezesa Forda - Jima Farleya.
Nie zawierały jednak żadnych dodatkowych informacji, poza określeniem go "średniej wielkości ciężarówką elektryczną". Koliduje to z przewidywaniami amerykańskich mediów, według których Fathom będzie raczej modelem kompaktowym, jak model Maverick niż większy Ranger.

Ford planuje zasięg Fathoma na poziomie około 300 mil (480 km), przynajmniej w przypadku modelu z akumulatorem o zwiększonym zasięgu, a nie w taniej wersji standardowej. Na pokładzie znajdzie się inteligentna nawigacja stworzona dla samochodów elektrycznych, współpracująca z funkcją wstępnego przygotowania akumulatora.
Zamówienia przedpremierowe na Fathoma rozpoczną się na początku 2027 roku. Wtedy też ma być zaprezentowany bez kamuflażu, a regularna sprzedaż ruszy pod koniec przyszłego roku.
Kwestia wprowadzenia go na europejski rynek pozostaje niewiadomą.
Więcej o Fordach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.