REKLAMA

Xpeng pokazał G9L. Wielki, że przysłania słońce

Xpeng, czyli chiński producent samochodów elektrycznych, zaprezentował na targach w Paryżu model G9L. Jest to wielki SUV, który właśnie debiutuje w Europie.

Xpeng pokazał G9L. Wielki, że przysłania słońce
REKLAMA

Xpeng zaprezentował w Paryżu sześć modeli. Są to wcześniej znane L03, P7+, G6, X9 i G9, a także bohater dzisiejszego wpisu, flagowy SUV o nazwie G9L.

REKLAMA

Ponad 5 m Xpenga

G9L mierzy 5,12 m długości, 2 m szerokości, 1,79 m wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 3,1 m. Podczas gdy G9 ograniczał się do 5 miejsc, G9L przewiezie 6 lub 7 pasażerów, a do tego posiada elektrycznie składany trzeci rząd siedzeń i płaską skrzynię ładunkową.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

Stylistyka auta jest raczej generyczna - na zewnątrz znajdziemy charakterystyczny podwójny pas świetlny, bezramkowe lusterka, ruchomy spojler i elektrycznie otwierane drzwi.

Fotele same dostosują się do ciebie

Wyposażenie jest naturalnie bardzo bogate - wewnątrz znajdziemy m.in. przedni bagażnik (frunk), ekran multimedialny 3K o przekątnej 21,4 cala montowany na suficie, lodówkę czy wyświetlacz HUD z funkcją rozszerzonej rzeczywistości. Auto obsługuje także system ładowania zewnętrznego V2L, pozwalający traktować auto jak mobilny powerbank.

REKLAMA
Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Fotele pierwszego i drugiego rzędu wykończono skórą Nappa i wyposażono w ogrzewanie, wentylację, masaż, elektrycznie regulowane oparcia i podnóżki. Dodatkowo, przednie siedzenia mają funkcję aktywnej adaptacji, wykorzystującej czujniki, aby jak najlepiej dopasować się do budowy ciała, a fotel pasażera oferuje również funkcję Zero Gravity.

REKLAMA

W wersji siedmioosobowej z kolei indywidualne fotele z podłokietnikami ustępują w drugim rzędzie miejsca klasycznej kanapie.

Silnik spalinowy nie dla nas

Jeśli chodzi o podwozie, standardem jest dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne i skrętna tylna oś. Marka zapowiada promień skrętu wynoszący około 11 m, co jest dobrym wynikiem dla pojazdu tej wielkości. Globalna oferta G9L obejmie wersję w pełni elektryczną oraz z elektrycznym przedłużaczem zasięgu (EREV), w której silnik spalinowy pełni funkcję generatora prądu. Jednak w Europie oferowany będzie wyłącznie wariant bez spalinowych wspomagaczy.

REKLAMA

Podstawowa wersja to RWD Long Range Ultra. Pojedynczy silnik rozwija 367 KM, a pełne naładowanie akumulatorów (bez podanej pojemności) zapewnia do 591 km zasięgu według WLTP przy zużyciu energii wynoszącym 21,1 kWh/100 km. Architektura 800 V z obsługą ładowania 5C pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w zaledwie 11,7 minuty.

Dwusilnikowe wersje o wysokich osiągach z napędem na wszystkie koła rozwijają 585 KM i 695 Nm, przyspieszając od 0 do 100 km/h w 4,9 s. Według danych producenta droga hamowania ze 100 km/h wynosi 35,1 m.

REKLAMA

G9L przygotowano również do podróży poza utwardzonymi drogami. Maksymalny prześwit wynosi 216 mm, a konstrukcja pozwala na brodzenie do głębokości 700 mm. Elektrycznie wysuwany hak umożliwia holowanie przyczepy o masie do 2 t.

Póki co, na ceny musimy jeszcze poczekać - mniejszy G9 startuje od 252 900 zł, lecz dodatkowe centymetry powinny tu zrobić swoje.

REKLAMA

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA