REKLAMA

Właściwe Polo GTI kosztuje 80 000 zł. Masz cztery szanse

Volkswagen niedawno zakończył produkcję spalinowego Polo GTI i zastąpił je elektrycznym odpowiednikiem. Nie oznacza to, że nie możecie pozostać wierni tradycjom, bo używane egzemplarze startują od 80 000 zł.

Właściwe Polo GTI kosztuje 80 000 zł. Masz cztery szanse

Spalinowe Polo nigdy nie było wygodnym środkiem transportu dla rodzin z dziećmi, ale w rękach singli – zwłaszcza w sportowej wersji GTI – było to prawdziwe autko z duszą do pisania wspomnień. Niestety jego produkcję zakończono kilka miesięcy temu, by zrobić miejsce elektrycznemu następcy, czyli ID. Polo GTI. Obecnie pozostaje więc tylko rynek wtórny, ale udowodnię wam, że nie ma co płakać.

Volkswagen Polo GTI, o którym marzycie.

Używany Volkswagen Polo GTI wciąż kusi jak dawniej

Volkswagen Polo GTI był obecny na rynku przez prawie trzy dekady. Ostatnia generacja zadebiutowała w 2017 roku i po czterech latach przeszła lifting. Jej 2.0 TSI generowało aż 207 KM i 320 Nm. Na dzisiejsze standardy to niewiele, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że auto waży 1286 kg, to wystarczyło, by osiągnąć setkę w 6,5 sekundy i mknąć aż 240 km/h.

Jego elektryczny następca może i jest bardziej stylowy, ale jednocześnie trudniej poczuć jego duszę, a gorsze cyferki wcale nie pomagają. ID. Polo GTI generuje bowiem 226 KM i 290 Nm, co przekłada się na setkę w 6,8 sekundy i prędkość maksymalną wynoszącą 175 km/h. Napęd też jest przenoszony na przednią oś, ale masa to już 1540 kg. Dużo dokłada akumulator 52 kWh, który zapewnia do 424 km zasięgu i ładuje się z mocą DC 105 kW.

Nic więc dziwnego, że ID. Polo GTI wywołało mieszane uczucia w momencie premiery i znając życie nie będzie też tanie. Żeby jednak nie być zero-jedynkowym dodać też, że istnieje płaszczyzna, na której elektryczny odpowiednik wypada lepiej. Jest nią dużo wyższa pojemność bagażnika (441 vs. 351 litrów) mimo tylko niewiele dłuższego nadwozia (4096 vs. 4074 mm), ale umówmy się – GTI nie kupuje się dla praktyczności, tylko emocji, gęsiej skórki i banana na twarzy.

Volkswagen ID. Polo GTI niekoniecznie was urzeka.

Zamiast płakać, weźcie któregoś z nich

Jako fani motoryzacji nie powinniście zwijać się w kłębek, przykrywać się kołdrą, zasłaniać rolet i wyć całą noc. Trzeba działać i brać to, co jest, bo wciąż można znaleźć sposób, by cieszyć się spalinowym Polo GTI w garażu, tylko po prostu trochę używanym.

Ogłoszeń oczywiście nie brakuje, zwłaszcza jeśli spojrzycie też na te od firm i dotyczące egzemplarzy z nieco starszego rocznika. Dziś jednak zawęzimy poszukiwania do sztuk przynajmniej z 2023 roku i takich od prywatnego sprzedawcy. No to lecimy.

79 999 zł to początek, ale później o wiele drożej nie będzie

Na najtańszą propozycję, która wpasowała się w dzisiejsze wymagania, potrzebujecie 80 000 zł bez złotówki, choć wiecie jak to jest – nawet z ceny bez negocjacji i tak czasem uda się urwać. Co tu dużo mówić, czerwone elementy charakterystyczne dla GTI nieźle się w nim przebijają. Cena zapewne wzięła się z najwyższego przebiegu, choć i tak jest znośnie.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Czerwona strzała z najmniejszym przebiegiem

Drugi egzemplarz Volkswagena Polo GTI w zestawieniu ma już czerwony kolor nadwozia. Jako jedyny jest też z 2024 roku, a według relacji właściciela, auto wyjechało z salonu w styczniu zeszłego roku. Wybaczcie, że zdjęcie wnętrza zamieściłem tylko raz, ale prawda jest taka, że w każdym z tych egzemplarzy wygląda to naprawdę podobnie.

Przebieg tej sztuki to niecałe 40 tys. km, a za auto zapłacicie o 13 000 zł więcej od tego wcześniejszego. Oczywiście cena na poziomie 93 000 zł nadal jest całkiem niezła.

Można jeszcze inaczej

Trzecia propozycja to Polo GTI w białym kolorze nadwozia. Nie ma co ukrywać, że nie prezentuje się tak emocjonująco jak czerwony czy czarny, ale z drugiej strony też nie brakuje mu niczego do skutecznego dostarczania emocji.

Szkoda, że jest droższy od czerwonego GTI, a jednocześnie ma wyższy przebieg i pochodzi z o rok starszego rocznika, ale ludzie mają różne wymagania, więc może znajdzie się ktoś, kto zdecyduje się zapewnić mu nowy dom.

Przy szarej myszce pęknie stówka

Przegląd zamyka czwarty Volkswagen Polo GTI, który też nie zdaję się odstawać niczym szczególnym od trzech poprzednich. Przebieg oscylujący w okolicy 40 tys. km, ładny lakier, tylko rocznikowo mógłby być trochę młodszy.

W życiu niestety nie można mieć wszystkiego i trzeba doceniać to, co jest, dlatego być może w którymś z tej czwórki znajdziecie swoje szybkie auto marzeń, które i objedzie elektryczne ID. Polo GTI i łatwiej pozwoli wam odkryć swoją duszę. Niech żyje spalinowe GTI!

Więcej przeglądów ogłoszeń znajdziecie tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.