REKLAMA

Widziałem najmocniejsze GTI w historii. Zapomnij o Golfie

Rewolucja w Volkswagenie – Golf został zdetronizowany, a nowym królem GTI obwołano elektryczne ID.3. Oglądałem z bliska sprawcę tego całego zamieszania i wiem o nim już (prawie) wszystko.

VW ID.3 GTI - przód

Jak nietrudno było się domyśleć, po kilku miesiącach od debiutu Volkswagena ID.3 Neo przyszła kolej na premierę jego najmocniejszej wersji. Zakres modernizacji jest bardzo zbliżony do tych wprowadzonych w podstawowym modelu, a – co istotniejsze – przy tej okazji koncern z Wolfsburga postanowił wyprostować pewien błąd w nomenklaturze.

Do tej pory bowiem topowy wariant ID.3 nosił oznaczenie GTX. Z jednej strony było ono spójne z resztą gamy modeli elektrycznych, ale z drugiej mogło być trochę mylące. Wszystko dlatego, że w pozostałych autach z rodziny ID. logo GTX oznacza nie tylko najmocniejszą wersję w gamie, ale także obecność napędu na wszystkie koła. A tego ostatniego ID.3 brakuje.

Skoro więc Volkswagen parę miesięcy temu odważył się podnieść rękę na świętość i pokazał pierwsze elektryczne GTI (konkretnie to ID. Polo GTI), logicznym było, że odświeżone ID.3 powinno pójść tą samą drogą. I tak też się stało.

VW ID.3 GTI - logo

Najmocniejszy w rodzinie

Nowy Volkswagen ID.3 GTI ma identyczne parametry jak jego wcześniejsza odsłona ze znaczkiem GTX – 326 KM i 545 Nm. To jednak wystarczy, aby mógł pochwalić się tytułem najmocniejszego GTI w historii, choć wygrana była zaledwie o włos. Dotychczasowy lider, czyli Golf GTI Edition 50, ma bowiem 325 KM. Zadecydował więc jeden rumak.

Co więcej, to wspomniana jubileuszowa edycja Golfa GTI nadal dzierży miano najszybszej ośki w gamie – od 0 do 100 km/h rozpędza się w 5,3 sekundy i pojedzie nawet 270 km/h. Natomiast opisywane ID.3 GTI osiąga setkę w 5,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna to skromne na tle spalinowego brata 200 km/h.

VW ID.3 GTI - tył

Jeśli zaś chodzi o kwestie związane z samym napędem elektrycznym, to najmocniejsze ID.3 posiada akumulator o pojemności 79 kWh netto, który pozwala na przejechanie do 601 km w cyklu mieszanym.

Bateria obsługuje zarówno ładowanie prądem zmiennym z mocą 11 kW, jak i stałym z mocą do 183 kW. Na odpowiednio szybkiej ładowarce uzupełnienie poziomu baterii z 10 proc. na 80 proc. może dzięki temu zająć nawet mniej niż pół godziny.

Wygląda znajomo

Nowy Volkswagen ID.3 GTI ma 4,29 m długości, 1,81 m szerokości i 1,56 m wysokości, a jego rozstaw osi mierzy 2,76 m. Jest więc nieco dłuższy od standardowego modelu, co wynika z nieco bardziej rozbudowanych i – powiedzmy sobie szczerze – atrakcyjniej stylizowanych zderzaków.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Mimo że, jak wspominałem wcześniej, zakres zmian wizualnych jest tu podobny, to jednak ID.3 GTI ma zdecydowanie więcej charakteru w porównaniu ze słabszymi wersjami. Wystarczy spojrzeć na detale, takie jak charakterystyczne dla GTI wypełnienie wlotu powietrza w kształcie plastra miodu, zaczep holowniczy w czerwonym kolorze czy 20-calowe felgi o fantastycznym wzorze i wiele mówiącej nazwie Worthersee.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Ponadto Volkswagen ID.3 GTI wyróżnia się nowymi, matrycowymi reflektorami LED IQ.LIGHT, połączonymi listwą świetlną z podświetlanym logo marki, a także lakierowanymi w kolorze nadwozia dachem i klapą bagażnika.

VW ID.3 GTI - tył

Bardziej analogowe wnętrze

O ile w ogóle można tak powiedzieć o kokpicie, którego głównymi elementami są 10-calowe cyfrowe zegary oraz 13-calowy dotykowy ekran multimediów. Podobnie jednak jak w ID.3 Neo, Volkswagen popracował nad ergonomią, czego efektem są chociażby fizyczne przyciski na kierownicy czy klawisze do sterowania klimatyzacją.

VW ID.3 GTI - deska rozdzielcza

Moim zdaniem tym posunięciem niemiecki producent wykonał krok w dobrą stronę. Osobiście bardzo cieszy mnie również koniec oszczędności w postaci podwójnego (a nie poczwórnego) przełącznika do sterowania elektrycznymi szybami. W modelu po liftingu jest wreszcie tak, jak być powinno, czyli każde okno ma swój dedykowany przycisk, bez absurdalnego przełącznika przód/tył.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Wracając jeszcze na moment do ekranów, należy zauważyć, że zarówno zestaw wskaźników, jak i system multimedialny otrzymały specjalny motyw, zarezerwowany wyłącznie dla wersji GTI. A same multimedia mają poprawiony interfejs z możliwością tworzenia wygodnych skrótów do wybranych funkcji.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

O czym jeszcze nie napisałem, najmocniejsze ID.3 odznacza się też bardzo dobrą funkcjonalnością na co dzień za sprawą licznych schowków, przestronnego wnętrza w obu rzędach siedzeń oraz sporego bagażnika. Przednie fotele są oczywiście sportowe, ze zintegrowanymi zagłówkami i pokryte tapicerką z obowiązkowym dla GTI wzorem w kratę.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Kufer w ID.3 GTI oferuje 385 l pojemności, podwójną podłogę, solidny hak na torby z zakupami oraz gniazdo 12 V. Z kolei w przypadku przewożenia dłuższych przedmiotów pomocny może się okazać otwór w tylnej kanapie.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o najważniejsze informacje na temat nowego Volkswagena ID.3 GTI. Na więcej trzeba poczekać do czasu pierwszych testów.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

No i musicie przyznać, że te koła wyglądają fenomenalnie. Autentycznie nie mogę się na nie napatrzeć.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.