Nowa Corolla w hybrydzie za 102 900 zł. Spełnia się taksówkarski sen
Jeśli nie macie planów na weekend, właśnie je wam wymyśliłem. Będzie to wycieczka po odbiór nowiutkiej hybrydowej Toyoty Corolli Sedan tańszej o 21 000 zł.

Liczby nie kłamią. Corolla cały czas utrzymuje się na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce. Od stycznia do września 2026 roku zarejestrowano bowiem 18 264 egzemplarzy tego modelu, a w samym tylko zeszłym miesiącu znalazło się na nią 2144 chętnych. Jeżeli też chcielibyście sobie taką sprawić, ale katalogowo jest dla was troszeczkę za droga, spójrzcie na tę ofertę.

Toyota Corolla Sedan w wersji Comfort za 102 900 zł może być wasza
Coś czuję, że taksówkarzom na widok tego egzemplarza zaświeciły się oczy, ale nie ma się co dziwić, bo Corolla to jeden z najpopularniejszych modeli wykorzystywanych do zarobkowego przewozu pasażerów. W odmianie Sedan ma 4630 mm długości, oferuje 471-litrowy bagażnik, a hybryda pod maską zadowala się niedużymi ilościami paliwa, według katalogu średnio 4,4 l/100 km.
Katalogowo Toyota Corolla Sedan w podstawowej wersji wyposażenia Active kosztuje przynajmniej 121 400 zł, ale czasem trafiają się kuszące okazje, takie jak ta.
Warszawski dealer Toyoty oferuje bowiem egzemplarz z 2025 roku, ale w wersji wyposażenia Comfort, czyli nieco wyższej od Active. Jego katalogowa cena, rok temu i obecnie, wynosiła 123 900 zł, ale w tym przypadku wystarczy, że zapłacicie 102 900 zł, czyli w kieszeni zostanie wam 21 000 zł. Co więcej, kwota dotyczy zakupu za gotówkę i klienta indywidualnego, tak że pod tym względem nie ma tu żadnego haczyka.

Co znajdziecie pod maską i w środku?
Taka Corolla Sedan to oczywiście klasyczna hybryda ze skrzynią e-CVT. Korzysta z 1,8-litrowej jednostki benzynowej o mocy 98 KM, a silnik elektryczny generuje 95 KM, co przekłada się na łączną moc systemową układu wynoszącą 140 KM. Nie jest to demon prędkości, bo do setki przyspiesza w 9,3 sekundy, ale tu najbardziej liczy się oszczędne krążenie po mieście.
A co takiego wchodzi w listę wyposażenia wersji Comfort? Szczerze mówiąc, wszystko, co potrzebne na co dzień, bo chociażby automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, adaptacyjny tempomat, rozpoznawanie znaków, czujnik zmęczenia kierowcy, automatyczne hamowanie awaryjne, asystent pasa ruchu, Apple CarPlay i Android Auto, kamera cofania, mocowanie ISOFIX, dotykowy ekran, 16-calowe felgi, bezkluczykowy start, skórzana kierownica, a nawet nawigacja.
Nie ma co ukrywać, że do wyższych wersji wyposażenia Style, GR Sport czy Executive jeszcze trochę brakuje, ale z drugiej strony, chyba nikt nie oczekuje masażu, najdroższego nagłośnienia, ekranu pasażera czy lodówki od Toyoty Corolli. Fakt, białego nudnego lakieru trochę szkoda, ale zawsze możecie zaszaleć i wrzucić jakąś szaloną folię.
Jeśli tak ma wyglądać lekarstwo na chińskie samochody, ja jestem za. To co, bierzecie?
Więcej o marce Toyota przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.