Możesz kupić Toyotę w dieslu za 84 900 zł. Tej nie zagazujesz
Toyota Proace City w osobowej odmianie Verso jest na bardzo atrakcyjnej przecenie. Egzemplarze z rocznika 2025 można mieć aż o 50 tys. zł taniej. Tym samym podstawowa cena za kombivana spadła znacznie poniżej 100 tys. zł.

Toyota Proace City to model wręcz stworzony dla polskiego klienta - choć tak naprawdę bazuje na konstrukcji koncernu Stellantis, to na jego masce zamiast logo włoskiej czy francuskiej marki jest znaczek sprawdzonej, japońskiej Toyoty. Tyle wystarczy, żeby klienci walili do salonów drzwiami i oknami.
Teraz tym bardziej mają powód do odwiedzenia lokalnego dealera Toyoty - japoński koncern mocno obniżył ceny.
Toyota Proace City Verso - od 84 900 zł
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że trwające promocje na Proace City Verso mogą nieco zaprzeczać tezie o wysokiej atrakcyjności dla polskiego klienta. Wciąż bowiem mówimy o egzemplarzach z ubiegłego roku, których cena promocyjna jest cały czas obniżana.





I tak, za odmianę podstawową zapłacimy obecnie 84 900 zł - czyli równo o 50 tys. zł mniej względem pierwotnej ceny katalogowej, wynoszącej 134 900 zł. Za taką kwotę dostaniemy Proace'a City Verso w podstawowej odmianie o prostej nazwie Combi.
W wyposażeniu znajdziemy m.in. czarne, nielakierowane zderzaki, 16-calowe felgi stalowe z kołpakami, tempomat z ogranicznikiem prędkości, układ rozpoznawania znaków drogowych, asystenta utrzymania pasa ruchu, klimatyzację manualną czy radio RCE z monochromatycznym, 5-calowym ekranem dotykowym, DAB, Bluetooth i czterema głośnikami. Jak na 2026 - absolutne minimum.

Podobnie można powiedzieć o silniku. To dość słabowity diesel 1.5 D-4D, połączony z 6-biegową, manualną skrzynią biegów. Rozwija on 100 KM.
No dobrze, to może coś więcej?
Na promocji wciąż oferowane są dwie, bogatsze od Combi wersje wyposażenia - niedostępna jest tylko topowa odmiana VIP. I tak, stojąca bezpośrednio powyżej wersji Combi odmiana Business jest wyposażona dodatkowo w czujnik deszczu, światła przeciwmgielne, system multimedialny AIO (All In One)
z wyświetlaczem 10-calowym, DAB i Bluetooth, a także zderzaki, klamki listwy boczne i prowadnice drzwi przesuwnych w kolorze nadwozia. Jej cena wynosi 90 900 zł (początkowo 140 900 zł).
Najbogatszą odmianą dostępną na promocji jest wersja Family. Jak sama nazwa wskazuje, większość dodatkowego wyposażenia to elementy z zakresu komfortu podróżowania - przyciemniane szyby tylne, skórzaną kierownicę, stoliki w oparciach przednich foteli, klimatyzację automatyczną, podgrzewane fotele przednie, 6 głośników czy system multimedialny IVI MID, ale też 17-calowe felgi aluminiowe. Cena wynosi 110 400 zł (zamiast 160 400 zł).
Nieco gorzej wygląda wybór silników - wszystkie odmiany w wersji o podstawowej długości są łączone z podstawową jednostką 1.5 D-4D. Jedynie w wersji wyposażenia Family dostępna jest mocniejsza odmiana tego silnika o mocy 130 KM.
Zgoła inna sytuacja jest w odmianie przedłużonej Long. Ta jest dostępna tylko w wersjach Business i Family, z których obie są dostępne jedynie z mocniejszą wersją silnika D-4D (odpowiednio 110 200 zł i 119 700 zł). Podstawową dostaniemy jedynie w długiej wersji Family, kosztującej 114 600 zł.
Kombivan to auto z natury robocze, zatem trochę dziwi mnie wyprzedanie najdroższej odmiany VIP. Na szczęście ci, którym zależy na pieniądzach wciąż znajdą coś dla siebie. Ale jedna rzecz też nieco martwi, patrząc na te ceny - bo nawet przy takich obniżkach, dilerzy i producent i tak zarobią.
Więcej o Toyotach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.