Toyota Camry w gorącej wersji. GR Sport, to nawet nie jest on
W amerykańskim urzędzie patentowym Toyota zgłosiła wniosek o rejestrację znaku towarowego "Camry Apex". Może to zwiastować pojawienie się bardziej sportowej odmiany sedana Toyoty, choć znajdziemy tu pewien haczyk.

Toyota ma w swojej historii wiele świetnych modeli sportowych - Suprę, Celicę czy GT86. Słynnie jednak z aut znacznie bardziej statecznych, pełniących rolę uczciwych aut do codziennego użytkowania. Kiedy połączy się te dwa światy, potrafią wychodzić ciekawe twory - dość powiedzieć o GR Yarisie czy Corolli z tej samej linii, której jednak na naszym rynku niestety nie kupimy.
A jakby pójść o jeszcze jeden segment wyżej - do Camry?
"Camry Apex" już klepnięte
Jak podał amerykański portal CarBuzz, 30 czerwca 2026 roku Toyota zgłosiła wniosek o rejestrację znaku towarowego "Camry Apex" w amerykańskim urzędzie patentowym. Jest on obecnie przedmiotem postępowania w USPTO dla towarów i usług, a konkretnie "samochodów i części konstrukcyjnych do nich".
Może to zwiastować pojawienie się nowej odmiany komfortowego sedana o bardziej sportowym zacięciu. Apex to bowiem nazwa używana przez kilka usportowionych odmian Toyot, w tym Corollę Apex Edition z 2021 roku.
Choć tą najsłynniejszą była zdecydowanie Toyota Sprinter Trueno GT Apex, będącą ostateczną odmianą kultowej AE86.

Ile sportu w sportowej Camry?
Zakładając, że Camry Apex będzie trzymać się tej samej formuły, co Corolla Apex, nie spodziewalibyśmy się żadnych ulepszeń osiągów pod maską. No niestety - nawet wyżej wspomniana Trueno miała jedynie dodatkowy bodykit oraz sportowe fotele.
Współczesna Corolla Apex zachowała ten sam czterocylindrowy silnik o mocy 169 KM, co standardowy model na rynku amerykańskim, ale dodatkowo otrzymała obniżone zawieszenie, przestrojone amortyzatory i zmienione nastawy wspomagania układu kierowniczego.
W Camry można się zatem spodziewać, że będzie podobnie. Pod maskę auta trafi zapewne hybrydowy układ napędowy o mocy 225 KM (lub 232 KM w wariancie z napędem na wszystkie koła). Ale za to może się pojawić np. specjalny wydech, znacznie poprawiający wrażenia akustyczne.

Oczywiście wciąż mówimy o Stanach Zjednoczonych. Jeżeli tam pojawi się Camry Apex, to wciąż nie oznacza jej rychłego wprowadzenia do nas.
Szkoda? Moim zdaniem tak - Camry sama w sobie to niebrzydkie auto, tylko trochę nudne. Jakaś bardziej "kolorowa" wersja znacznie uatrakcyjniłaby jej ofertę.
Więcej o Toyotach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.