Pojadą Daewoo Tico przez Stany Zjednoczone. Amerykanie mogą go nie zauważyć
Wyprawa Daewoo Tico przez kraj wielkich pickupów brzmi jak świetna, ale nieco przerażająca przygoda. Wkrótce para podróżników wyruszy z Polski na podbój USA.
Oto potomstwo Malucha i Tico. Kubańczycy to najlepsi coachbuilderzy na świecie
Masz skatowanego Malucha i Tico, ale kwity są tylko na jeden wóz. Innych kwitów nie pozyskasz, a dwóch samochodów legalnie mieć nie można. Pozostaje połączyć dwa w jeden.
Dokąd wyjeżdżają z Polski wysłużone Daewoo Tico i Nexia? Kierunek: Azja Środkowa
Eksport aut do Afryki to od dawna dobrze działający biznes. Rynki środkowoazjatyckie upomniały się o tanie, używane auta z Europy – mają jednak inne preferencje niż klienci afrykańscy. Wolą Daewoo, zwłaszcza Tico i Nexie.
Niech to Daewoo Tico się kliko, bo cel jest szczytny. Trwa aukcja WOŚP
Uczniowie technikum samochodowego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 3 w Jaworznie postanowili, tak jak w zeszłym roku, wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Na aukcję przekazali wyremontowane Daewoo Tico.
Zmarł Papcio Chmiel, twórca postaci Tytusa. Przypominamy najlepszy fragment jego twórczości
W wieku 97 lat zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, szerzej znany jako Papcio Chmiel, twórca postaci Tytusa, Romka i A’tomka. Z tej okazji przypomnę najlepszy fragment z jego komiksów.
A jednak Daewoo Tico z automatem istnieje naprawdę. I jest na sprzedaż
W graciarskim środowisku krąży legenda (być może prawdziwa) o tym, że twórca komiksów z Tytusem, Romkiem i A’tomkiem przez lata miał – lub nadal ma – Tico w automacie.
W Warszawie powstała replika salonu Daewoo. Jest dokładnie jak z 1995 r.
Krótkotrwała, ale szalona popularność marki Daewoo w Polsce pozostawiła wiele wspomnień. Wystawa Klasyki w FSO wiernie odtwarza salon z koreańskimi wozami.
Poniedziałkowy przegląd ofert: auto tylko trochę lepsze od chodzenia, czyli wóz dla dostawcy pizzy
W tym przeglądzie rozejrzymy się za autami lepszymi od chodzenia na piechotę, ale tylko odrobinę. Poszukajmy samochodu do rozwożenia pizzy (albo zimowych dojazdów do pracy).
Prawie nowe Daewoo Tico za niemal 16 tys. zł. Czy to już pora by te kei-cary drożały?
Jazda Tico to ryzyko, jak głosi stare porzekadło. To maleńkie autko nadal jest głównie obiektem pogardy, tymczasem w ogłoszeniach pojawił się niezwykły i drogi egzemplarz. Czy to już czas, by ten kei-car drożał?