REKLAMA

Suzuki Baleno wiecznie żywe. Ma uśmiech po starszym bracie

Suzuki Baleno, niegdyś dobrze znane z naszego rynku, przeszło właśnie lifting. Miejskie autko dostało przede wszystkim nowy wizerunek, a także długą listę wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa.

Suzuki Baleno wiecznie żywe. Ma uśmiech po starszym bracie

Suzuki Baleno były w Europie dwa - pierwszy w latach dziewięćdziesiątych, a drugi w czasach bardziej nam współczesnych, wycofany z oferty w 2019 roku.

Chociaż u nas nie kupimy go już od 7 lat, to w innych zakątkach świata wciąż ma się bardzo dobrze. W Indiach, gdzie jest produkowany przez spółkę joint-venture Maruti Suzuki, właśnie doznał małego odświeżenia.

Trochę jak bracia z Europy

Na pierwszy rzut oka to typowy, klasyczny lifting wizualny - swoją drogą, już trzeci w swojej karierze i drugi od wycofania z naszego rynku. Auto zyskało nowy przód z charakterystycznym grillem nazwanym przez Suzuki NEXWave, o kształcie nieco podobnym do znanych także u nas SUV-ów, choć rozciągniętym niemal na cały pas przedni, oraz o innym żebrowaniu. Do tego zmienione zderzaki, światła i nowe wzory felg.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

We wnętrzu pojawiły się lepsze materiały wykończeniowe, a także poszerzono listę wyposażenia. Znajdziemy na niej m.in. wentylowane przednie fotele, wyświetlacz przezierny, kamerę 360, bezprzewodową ładowarkę do smartfonu czy 6 poduszek powietrznych.

Najwięcej nowości znajdziemy na liście systemów ADAS. Maruti wsadziło do Baleno system wykorzystujący radar i kamerę, dzięki czemu samochód może korzystać m.in. z automatycznego hamowania awaryjnego, utrzymywania pasa ruchu i innych funkcji wspomagających kierowcę. Producent wręcz reklamuje to jako jedną z największych nowości modelu.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Po drodze zgubił cylinder

Pewne zmiany zaszły także w układzie napędowym. Dotychczas Baleno miał tylko czterocylindrowy, wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1,2 l o mocy 90 KM. Teraz auto zyskało nowy silnik Z12E o tej samej pojemności, jednak bez jednego cylindra. Maruti montuje już ten silnik w modelach Swift i Dzire, choć w Baleno ma być on nieco inaczej dostrojony – rozwija 83 KM i 112 Nm.

Napęd jest przenoszony oczywiście na przednie koła, za pośrednictwem 5-biegowej, manualnej przekładni lub skrzyni automatycznej o tej samej liczbie przełożeń. Co typowe dla rynku indyjskiego, auto jest też dostępne w wersji na gaz ziemny (CNG).

Ceny odświeżonego Baleno startują w Indiach od 609 900 rupii - czyli ok. 23,7 tys. zł. U nas pewnie kosztowałby ze trzy razy więcej...

Więcej o Suzuki przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

Tagi: