Nowy SUV Suzuki o 30 000 zł taniej. Toyota w opałach
Suzuki zdecydowało się na radykalną obniżkę cen swojego najnowszego SUV-a. Kosztuje teraz wyraźnie mniej od bliźniaczej Toyoty.

Vitara to jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli Suzuki, który na przestrzeni niespełna czterech dekad przeszedł drogę od kompaktowej terenówki z nadwoziem osadzonym na ramie do miejskiego SUV-a. Niedawno do sprzedaży trafiła kolejna odsłona tego auta – tym razem z przedrostkiem e w nazwie i w pełni elektrycznym napędem.

Nie jest to samochód z czołówek list sprzedaży
Po zakończeniu programu rządowych dopłat popyt na auta elektryczne drastycznie zanurkował, nie dziwi więc, że kolejni producenci decydują się na obniżki cen swoich modeli. Teraz do tego grona dołączyło Suzuki, które chyba zorientowało się, że trochę przestrzeliło z cennikiem.
W momencie rynkowego debiutu, przed zaledwie kilkoma miesiącami, za bazową e Vitarę o mocy 144 KM, z przednim napędem i akumulatorem 49 kWh trzeba było zapłacić 151 900 zł, a najbogatsza konfiguracja ze 184 KM, napędem na cztery koła i baterią 61 kWh została wyceniona na 185 900 zł.

Obecnie, w zależności od wybranej wersji, Suzuki e Vitara jest oferowana w cenach obniżonych nawet o 30 000 zł, ale im droższa specyfikacja, tym wysokość rabatu jest mniejsza.
Poniżej szczegóły.
144 KM (49 kWh, FWD):
- Premium – 121 900 zł (poprzednio: 151 900 zł).
174 KM (61 kWh, FWD):
- Premium Plus – 137 900 zł (poprzednio: 167 900 zł),
- Elegance – 165 900 zł (poprzednio: 177 900 zł).
184 KM (61 kWh, AWD):
- Premium Plus – 163 900 zł (poprzednio: 175 900 zł),
- Elegance – 178 900 zł (poprzednio: 185 900 zł).

Żeby się nie powtarzać, po więcej konkretnych informacji na temat dokładnych specyfikacji poszczególnych wariantów odsyłam TUTAJ, do tekstu red. Lewandowskiego. A tymczasem zerknijmy jeszcze wspólne na moment do cennika bliźniaczej Toyoty Urban Cruiser.
Musicie bowiem wiedzieć, że Suzuki e Vitara i Toyota Urban Cruiser to ten sam samochód, ale w nieco innym opakowaniu. No i w tym przypadku, w przeciwieństwie do wcześniejszych współprac obu tych marek, to Toyota bazuje na podzespołach Suzuki, a nie na odwrót.
Urban Cruiser niedawno również doczekał się promocyjnego cennika, jednak efekt jest taki, że przepaść cenowa między nim a e Vitarą jeszcze się powiększyła.
Na start bowiem Suzuki było tańsze od Toyoty maksymalnie o 4000 zł, natomiast teraz, gdy oba przeszły obniżkę cen, różnica między podstawowymi wersjami wynosi aż 18 000 zł. Za to w przypadku najbogatszych konfiguracji, co ciekawe, to Urban Cruiser kosztuje mniej od e Vitary.

Gdybyśmy mówili tutaj o tak dużej przecenie spalinowych modeli, można by było spokojnie zaryzykować tezę, że jej efekty za jakiś czas powinny być widoczne w statystykach sprzedaży. Ale czy tak samo będzie w przypadku tych dwóch elektrycznych SUV-ów?
Nie wiem, chociaż się domyślam.
Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.