REKLAMA

Nadchodzi najbardziej awaryjny pickup świata. Stellantis skumał się z Land Roverem

Szykuje nam się jeden z najbardziej nieoczekiwanych crossoverów w świecie motoryzacji. Grupa Jaguar Land Rover podpisała porozumienie ze Stellantisem - Według doniesień efektem tej współpracy ma być pickup produkowany w Stanach Zjednoczonych.

Nadchodzi najbardziej awaryjny pickup świata. Stellantis skumał się z Land Roverem

W czerwcu obie firmy podpisały memorandum o porozumieniu, którego głównym tematem jest marka Defender i - jak jest to okreslane - „badanie nowych możliwości skierowanych do klientów z Ameryki Północnej”. W ramach tej współpracy kreślone są wspólne plany na przyszłość.

Pierwszym wspólnym projektem ma być pickup

Plany współpracy są dopiero na wczesnym etapie i zostaną sfinalizowane pod koniec tego roku. Jednak już pojawiają się pierwsze plotki co do jej szczegółów.

Brytyjski The Times zasugerował, że pojawi się nowy model Land Rovera. Będzie on produkowany w Stanach Zjednoczonych, aby uniknąć ceł na importowane ciężarówki - a właśnie Ameryka Północna ma być jego głównym rynkiem zbytu.

Land Rover Defender Pickup od firmy Heritage Customs

JLR poinformowało, że obecnie traktuje USA jako „priorytetowy rynek wzrostu” i w odpowiednim czasie stworzy „ekskluzywne oferty” dla tego rynku. Zaś dyrektor generalny PB Balaji powiedział wcześniej, że współpraca z innymi firmami będzie miała kluczowe znaczenie dla „odblokowania nowych możliwości”. Bowiem od jakiegoś czasu wypowiedzi przedstawicieli brytyjskiego producenta miały charakter sinusoidy - raz mówiono, że pickupy to świetny pomysł, a kiedy indziej, że nie ma sensu się z nimi bawić. Ale odpowiedni partner ma szansę przechylić szalę wyraźnie na jedną ze stron.

A czy coś wiadomo o samym aucie?

No właśnie - nic. Jest za wcześnie, żeby cokolwiek pewnego wysnuć na jego temat. Ale nikt też nie zabrania nam pospekulować - a tu możemy nieco pokombinować.

Przede wszystkim - płyta podłogowa. Nie wiadomo, czy nowy pick-up będzie bazował na architekturze istniejącego modelu Defender, czy też jakiegoś istniejącego modelu Stellantis. A na tym drugim polu mamy dość szerokie pole do popisu: do Stellantisu należy popularna marki pick-upów Ram, oraz marka Jeep, produkująca samochody terenowe, choć w swojej ofercie również ma pickupa - Gladiatora.

Pewne też jest, że nowy pickup może wejść na pustą ziemię - segment lukusowych pickupów ma się bowiem mocno tak sobie. Modele, które najlepiej pasowały do tego opisu - Lincolny Blackwood i Mark LT, oraz Cadillac Escalade EXT - już dawno pożegnały się z rynkiem. Obecnie termin "luksusowy pickup" ogranicza się do bogatych wersji Forda F-150 (King Ranch), czy Rama 1500 (Tungsten). W Europie zaś mieliśmy Mercedesa-Benza klasy X, który też zawiódł na całej linii.

Tak, czy inaczej, na auto poczekamy jeszcze z kilka lat. Do tego czasu może się jeszcze wiele zmienić - oby dotyczyło to standardów kontroli jakości w obydwu firmach.

Więcej o Jaguarze i Land Roverze przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.