REKLAMA

Te chińskie SUV-y w rubryce G powinny mieć WTF. Dźwigają ciężar "ekologii"

Chińczycy wypuszczają na rynek coraz to kolejne, wielkie, luksusowe samochody elektryczne. Nieważne czy to SUV-y, czy vany, mogą się pochwalić imponującymi rozmiarami, a także ogromną masą. Najlepszym przykładem będą dwa modele pokazane w ostatnim czasie - Stelato G9 i Hongqi G919.

Te chińskie SUV-y w rubryce G powinny mieć WTF. Dźwigają ciężar „ekologii”
REKLAMA

W ciągu dekad samochody nie tylko urosły, ale też przybrały na wadze - ale nie mówimy tu o poświątecznym tłuszczyku, a naprawdę konkretnych przyrostach. Jednak do granic absurdu doszły dwa nowe modele z Chin.

Trzy tony żywej wagi

Na rynku właśnie pojawił się nowy Stelato G9 - Stelato to marka należąca do konsorcjum HIMA, zależnego od Huawei. Jest efektem współpracy technologicznego giganta z koncernem BAIC.

Prezentuje raczej tradycyjną formę designu SUV-a, z pudełkowatym nadwoziem z prostą linią boczną i kanciastymi detalami. Na papierze będzie zaś imponować swoimi wymiarami - 5206 mm długości (lub 5377 mm w wersji wydłużonej), 2050 mm szerokości i 1897 mm wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 3160 mm. Wnętrze nie zostało ujawnione, jednak producent deklaruje, że G9 będzie dostępny w wersjach pięcio- i sześcioosobowej.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Napęd jest oczywiście elektryczny - odpowiadają za niego dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 594 KM. Pojemności baterii jeszcze nie podano. Ten sam układ występuje także w wersji ze spalinowym przedłużaczem zasięgu, dodatkowo wspieranej generatorem spalinowym o pojemności 1,5 l z turbodoładowaniem. W obydwu przypadkach prędkość maksymalna została ograniczona do 220 km/h.

Większość jeszcze niedostępnych informacji powinna zostać ujawniona bliżej oficjalnej premiery, która to zaś ma nastąpić w III kw. bieżącego roku. Co jeszcze wiemy na pewno, to to, ile G9 waży. I w zależności od wersji będzie to między 2949, a 3062 kg.

Ale może być jeszcze ciężej

W tym samym czasie co Stelato, swojego giganta pokazało także Hongqi. Nowym model nosi nazwę G919 i tradycyjnie opiera się na ramie. Ma również mechaniczną blokadę mechanizmu różnicowego na obu osiach, oraz spore opony terenowe.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Podobnie jak wcześniej opisany model ma napęd elektryczny ze spalinowym przedłużaczem zasięgu. Benzynowe 2.0 turbo współpracuje z czterema silnikami elektrycznymi, które generują razem 843 KM mocy i 1320 Nm momentu obrotowego.

Prędkość maksymalna jest jednak ograniczona do zaledwie 180 km/h, a ciągnięta przyczepa nie może być przesadnie ciężka - G919 może holować 2500 kg. Akumulator ma pojemność 64,1 kWh i zapewnia zasięg 220 km na samym prądzie.

Hongqi ma podobne rozmiary co Stelato: 5135 mm długości, 2050 mm szerokości, 1950 mm długości, a jego rozstaw osi wynosi 2900 mm. Jest jednak od niego jeszcze cięższy: Hongqi G919 waży aż 3150 kg - to nowy, najcięższy SUV w Chinach.

Jedną z wad samochodów elektrycznych jest ich masa. Baterie magazynujące energię dla silników swoje ważą - a im większy samochód, tym większych baterii potrzebuje, przez co im większy samochód, tym większa różnica w masie pomiędzy autem elektrycznym, a jego spalinowymi odpowiednikami. A gdy dołożymy jeszcze te wszystkie bajery, które Chińczycy z lubością ładują do swoich aut, nagle tworzą się takie wieloryby.

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-11T08:47:10+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T18:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T16:35:04+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T16:21:14+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T14:00:43+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T11:47:56+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T10:01:36+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T07:47:07+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T18:54:49+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T17:34:34+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T17:24:03+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T17:23:15+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T14:49:12+02:00