REKLAMA

Skoda pokazała zarys szczytu. Wierzchołek tej góry to Peaq

Już za chwileczkę, już za momencik poznamy nowego, flagowego SUV-a Skody w całej okazałości, ale na razie muszą wystarczyć nam dwa szkice. Czesi potrafią dochować tajemnicy.

Skoda Peaq
REKLAMA

Czeski producent zaplanował na ten rok dwie ważne premiery. Oczywiście oba nowe modele to elektryczne SUV-y, ale wart odnotowania jest fakt, że pochodzą z przeciwległych końców skali. Epiq to miejski elektryk, pełniący rolę podstawowego w gamie, a drugi – o wiele mówiącej nazwie Peaq – zajmie miejsce na szczycie gamy aut Skody zasilanych prądem.

Na temat tego pierwszego poznaliśmy już właściwie wszystko (poza polskimi cenami), bowiem jego premiera miała miejsce w zeszłym miesiącu i był na niej red. Karczmarz, który skrupulatnie opisał swoje wrażenia. Z kolei drugiego SUV-a nadal spowija aura tajemniczości – ma oficjalnie zadebiutować 23 czerwca, a jak na razie Czesi są bardzo powściągliwi w ujawnianiu nowych informacji o tym modelu.

Niedawno dostaliśmy dwa nowe szkice

Potwierdzają one to, czego już wcześniej się spodziewaliśmy. Samochód, który możemy oglądać na poniższych rysunkach, stanowi rozwinięcie projektu pokazanego kilka lat temu konceptu Vision 7S, ale zdecydowanie bliższe wersji produkcyjnej.

Skoda Peaq

Mam jednak spore wątpliwości, czy niektóre rozwiązania stylistyczne, jak np. ukryte klamki drzwi, faktycznie przetrwają i ujrzymy je w gotowym aucie. Biorąc pod uwagę, że ten element jest obecnie na cenzurowanym, przypuszczam, że w Skodzie Peaq ostatecznie zobaczymy raczej klasyczne klamki, jak w Epiqu.

W ogóle należy zauważyć, że pod względem stylistyki największy elektryczny SUV Skody będzie miał wiele wspólnego z tym najmniejszym. Łączy je zaktualizowany język stylistyczny Modern Solid wraz z motywem litery T w przednich i tylnych światłach czy zabudowanym grillem Tech-Deck Face z wykończeniem w błyszczącej czerni. Peaq zwraca też uwagę szerokim słupkiem D, choć mimo to nie zabrakło miejsca na dodatkowe okienko dla siedzących w trzecim rzędzie.

Skoda Peaq

No właśnie – w trzecim rzędzie

Spodziewana długość nadwozia Skody Peaq ma przekraczać 5 metrów, a rozstaw osi będzie zapewne w okolicach 3 metrów. Dzięki temu w kabinie tego SUV-a bez problemu zmieści się cała siedmioosobowa rodzina.

I to w zasadzie jedyne, co jest pewnikiem na temat wnętrza, bo tego, jak dokładnie będzie ono wyglądało, nadal nie wiemy. W koncepcyjnym Vision 7S centralnym elementem kokpitu był pionowo zamontowany tablet, pod którym zainstalowano trzy pokrętła Smart Dials, zastosowane później w Kodiaqu i Superbie. Pytanie, czy ten projekt sprzed kilku lat się utrzymał i urzeczywistni się w produkcyjnej wersji Skody Peaq. Odpowiedź poznamy pewnie dopiero podczas premiery.

Dwójka z przodu

Skoda Peaq bazuje na platformie MEB, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że jej gama silnikowa będzie pokrywała się z innymi większymi elektrykami z grupy VAG.

Ofertę najpewniej otworzy tylnonapędowa wersja 285 KM z baterią 77 kWh lub 86 kWh. Dalej będzie wariant z napędem na obie osie o mocy 285 KM albo 299 KM z akumulatorem 79 kWh lub 86 kWh, a topowa odmiana będzie miała otrzyma 340 KM i baterię 86 kWh.

Cenowo Skoda Peaq będzie pozycjonowana powyżej Enyaqa i zapewne także Enyaqa Coupe. Z racji, że ceny tego ostatniego startują obecnie od 203 950 zł, można przyjąć, że za flagowy model będzie trzeba wyjściowo zapłacić nie mniej niż 205 000 zł, a niewykluczone że będzie to bardziej 210 000 – 220 000 zł.

Za równo dwa tygodnie karty powinny zostać odkryte. Przekonamy się wtedy, na ile moje dzisiejsze przypuszczenia były trafne.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-08T19:55:50+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T18:30:31+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T15:23:37+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T14:49:08+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T12:25:41+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T08:37:52+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T07:39:47+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T18:12:03+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T15:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T13:32:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T11:01:41+02:00